Moje związki z Wołyniem są ograniczone i nie mam żadnych rodzinnych historii związanych z tą zbrodnią. Nikt z mojej rodziny tam nie ucierpiał. W tamtym czasie mordowano moich krewnych w innych miejscach: w niemieckich obozach koncentracyjnych, w bezimiennych lasach, w gestapowskich katowniach.
Ale jako Polak przeżywam do dziś Zbrodnię Wołyńską, tak jakby dotknęła mnie osobiście. Sprawców nie ukarano, zamordowanych nie pochowano. Dopóki to nie nastąpi, ta zbrodnia będzie dla mnie i dla nas wszystkich sprawą teraźniejszą, nie przeszłą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz