niech was jednak nie zmyli nazwisko, pan Jan pracuje w policji.
Czemu o nim tu piszemy? Bo naprawdę warto.
Pan Jan patrolując swój rewir dostrzegł grupę dzieci, które na jego widok natychmiast zaczęły krzyczeć i machać w jego stronę.
Mężczyzna natychmiast podbiegł do dzieci, okazało się, że jeden z nich zadławił się i nie mógł oddychać.
Dzielnicowy zastosował uchwyt Heimlicha, to technika polegająca na wywarciu na przeponę nacisku, który ma skutkować „wypchnięciem” obiektu znajdującego się w tchawicy.
Chłopak odzyskał oddech, pan Jan był w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie.
Po kilku dniach rodzice chłopca podziękowali panu Janowi za najprawdopodobniej uratowanie ich syna.
Pan Jan pracuje w malutkiej miejscowości Borowe, 423 mieszkańców
ja to tu tylko zostawię.
za Łukasz Litewka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz