ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 26 listopada 2025

Prawda o żydach


- Słynny kompozytor Władysław Szpilman tak pisał o swoich żydowskich pobratymcach w niemieckiej służbie: „Składała się głównie [żydowska policja] z młodych ludzi pochodzących z zamożnej warstwy. Mieliśmy wśród nich sporą grupę znajomych i tym większe ogarniało nas obrzydzenie, im wyraźniej zauważaliśmy, jak jeszcze niedawno przyzwoici ludzie, którym podawało się rękę i których traktowało się jak przyjaciół, przeradzali się w kanalie. Zarazili się duchem gestapo, tak należałoby to chyba nazwać. Z chwilą gdy wkładali mundury i czapki policyjne i dostawali pałki do ręki, stawali się zwierzętami. Ich najważniejszym celem było nawiązanie kontaktów z gestapowcami, usługiwanie im, paradowanie razem z nimi po ulicach, zadawanie szyku znajomością języka niemieckiego oraz popisywanie się przed swoimi szefami brutalnością wobec ludności żydowskiej. (…) W czasie wielkiej łapanki w maju okrążyli ulice z precyzją godną rasowych SS-manów, biegali w swych szykownych mundurach, wrzeszczeli głośno i brutalnie wzorem Niemców, a także tłukli ludzi gumowymi pałkami…” Polski pisarz i dziennikarz Jerzy Ślaski: „W okresie od 22 lipca do 21 września 1942 r. z getta w Warszawie wywieziono do komór gazowych Treblinki ponad 310 000 Żydów. Tę gigantyczną robotę wykonała Żydowska Służba Porządkowa pod kierownictwem adwokata Jakuba Lejkina (…). Żydowscy policjanci blokowali poszczególne kwatery domów, wyciągali mieszkańców, pędzili ich na Umschlagplatz. Niemcy trzymali się na uboczu. Prób zorganizowanego oporu nie było. Przyczyniła się do tego również Rada Żydowska, wydając w dwa dni po rozpoczęciu deportacji obwieszczenie, które miało przeciwdziałać krążącym w getcie pogłoskom na temat miejsca, do którego kieruje się naprawdę transporty z placu przy Stawkach. W punkcie pierwszym stwierdzało ono, że przesiedlenia ludności, która nie jest produktywna w dzielnicy żydowskiej w Warszawie, nastąpi rzeczywiście na tereny wschodnie; w punkcie drugim wzywano Żydów, by nie ukrywali się, bo to "utrudniałoby wykonanie zadania"; wreszcie w punkcie trzecim apelowano do nich, by zgłaszali się dobrowolnie na punkt zborny.” Anonimowa żydowska kobieta, cytowana przez Michała Grynberga w przejmujących "Pamiętnikach z getta warszawskiego" relacjonowała: „Nie zapomnę krzyku tej małej dziewczynki w zielonym płaszczyku. Lament, który mógłby nawet wzruszyć serce potwora, nie trafił do policjanta. Wykonywał on z zimną krwią swój obowiązek. Policja żydowska przejęła szybko niemieckie metody. Krzyczała i biła. Z okien pewnego domu na Nalewkach widziałam tłum kobiet i dzieci pędzonych przez paru policjantów. Ileż łez i rozpaczy, a ile przy tym razów, które spadały na karki kobiet i główki małych dzieci. Dobrze mi ten widok utkwił w głowie.” --- W opracowaniach historycznych czy programach telewizyjnych, dotyczących tematyki Holocaustu, często pomija się lub marginalizuje kwestię kolaboracji Żydów z władzami nazistowskich Niemiec i ich roli w zagładzie narodu żydowskiego. Tymczasem faktem jest, że pewien procent zamordowanych w czasie ostatniej wojny Żydów, przed śmiercią stało się oprawcami własnych rodaków. Szczególnie zaś złą sławą owiana była Jüdischer Ordnungdienst - Żydowska Służba Porządkowa. *** 𝐖𝐈𝐄̨𝐂𝐄𝐉 - historia2ws.blogspot.com/2024/12/nie-wi *** Na fotografii opaska naramienna, noszona przez członków Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie łódzkim (Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0 de.).

Brak komentarzy: