Początki działalności opierały się na obsłudze regularnych linii ze Szczecina do portów Europy Zachodniej (Hamburg, Londyn, Sztokholm) oraz na trampingu (żegludze nieregularnej). Przez pierwsze 5 lat, kluczowym ładunkiem była wysyłka węgla i import rudy żelaza, co stanowiło 80% przewozów.
Flota, złożona w większości ze starych, parowych jednostek, była przestarzała. Brakowało dewiz na zakup nowych statków, co zmuszało PŻM do nabywania na rynkach światowych jednostek często nieodpowiednich i w złym stanie technicznym.
Prawdziwa rewolucja na pokładach przyszła dopiero w latach 60-tych XX wieku. Wraz z wprowadzeniem nowocześniejszej floty praca na morzu zmieniła się nie do poznania. Zniknęły drewniane bomy, łopaty węgla i „żywy prowiant”...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz