Warto przeczytać!
Roman Zamyślewski
Żyzne żuławskie gleby i rozległe łąki sprzyjały rozwojowi rolnictwa i hodowli, a nadrzeczne położenie i bliskość portów – rozwojowi żeglugi i handlu. Wiadomo, że gospodarka bez transportu nie istnieje, a na Żuławach i w rejonie Zalewu Wiślanego podstawą transportu była w tamtych czasach żegluga. Odmiennie na przestrzeni wieków kształtował się rozwój transportu na terenie Żuław a nieco inaczej na podzielonym granicą państwową do 1772 roku Zalewie Wiślanym (Prusy Królewskie zwane polskimi i Prusy Książęce - oficjalnie Księstwo Pruskie). Po wojnie trzynastoletniej (lata 1454 -1466) wzdłuż Wisły, którą spływało w potężnej ilości polskie zboże i inne towary, pojawiły się kupowane od flisaków spławiających towar Wisłą do Gdańska galary o ładowności do 30 łasztów i mniejsze od nich komięgi i kozy. Były to prymitywne „tratwo-kształtne” płaskodenne jednostki o pionowych niskich burtach. Dla flisaków z górnej i środkowej Wisły, były one jednorazowego użytku - po dotarciu do portu przeznaczenia, rozbierano je, a odzyskany materiał odsprzedawano (np. na opał), ich załogi wracały do swoich domów drogą lądową. Masowo były one kupowane przez Żuławiaków i modernizowane poprzez podwyższenie burt za pomocą kilku klepek, użytkowano je doraźnie w lokalnym transporcie. Małe łodzie rzeczne napędzano żerdziami (na pych), większe jednostki korzystały z napędu wiosłowego lub wiosłowo-żaglowego.
Oczywiście lokalna żegluga odbywała się nie tylko na kupionych od flisaków prymitywnych jednostkach. W transporcie towarowym używano tutaj łodzi rożnych typów o bardziej zaawansowanej konstrukcji. Przykładowo w polskiej literaturze dotyczącej tego obszaru pojawiają się opisy pojazdu zwanego „szkutą żuławską” lub „szkutą gdańską”, z opisów dowiadujemy się, że była ona podobna (prawdopodobnie nawet tożsama) z budowanymi w Elblągu od końca XVI w. małymi jednostkami towarowymi – tzw. Szmakami, będącymi statkami żaglowymi o ładowności od 15 do 50 łasztów, używanymi powszechnie aż do końca XIX w. W opisach konstrukcji tych jednostek autorzy powołują się na wpływy holenderskie w szkutnictwie elbląskim (szkucie „żuławskiej/gdańskiej” poświęcam osobną część opracowania.).
Z kolei literatura niemiecka opisująca łodzie tego regionu nawiązuje do tradycji i wpływów skandynawskich w budowie przybrzeżnych łodzi otwarto pokładowych, lub wręcz odwołuje się do konstrukcji łodzi z okresu Hanzy. Na początku XVIII w. w literaturze niemieckiej pojawiają się opisy „frachtowych” łodzi używanych przez pośredników zajmujących się handlem świń oraz sezonowo owocami, rybami i zbożem. W opisach łodzi tego typu zaczęto posługiwać się nazwą „Buxer” odwołującą się w swojej genezie do łodzi zwanej „Butzer” z czasów Hanzy, łodzi dochodzącej nawet do 11 m długości. W XIX w. a szczególnie w jego drugiej połowie możemy zaobserwować na tym terenie gwałtowny rozwój tego typu łodzi, związane było to z przyspieszeniem gospodarczym na terenie Prus i zapotrzebowaniem na transport jaki odnotowano w tym okresie. Do końca II wojny światowej transport płodów rolnych, materiałów budowlanych itp. odbywał się łodziami w oparciu o prawie 100 lokalnych przystani. Ale zakres żeglugi nie ograniczał się tylko do Zalewu Wiślanego, Zalewu Kurońskiego i ujścia Wisły, Buxery docierały do wielu miast dolnej Wisły często aż do Włocławka.
Łodzie typu Buxer były często indywidualnie zaprojektowane i budowane pod kierunkiem samego właściciela pod konkretne potrzeby, miały różne rozwiązania zabudowy pokładu - wielkość kajut i typy osprzętu żaglowego, dlatego dość trudno dokonać ich klasyfikacji. Jednak w swych zasadniczych cechach konstrukcyjnych nawiązywały do utrwalonych na tym terenie tradycji szkutniczych i można przyjąć, że stanowią jedną z gałęzi rozwoju popularnych tutaj lomm. Zasadniczo możemy wyodrębnić i opisać trzy rodzaje łodzi typu Buxer i jeden typ łodzi zw. Erdlomme jako „przejściowy” do ostatniego ogniwa najbardziej zaawansowanego technicznie w rozwoju lom, statków zw. galeasami (Tolkmiterlomme – Lommenfamilie). Po zakończeniu II wojny światowej i zajęciu tych terenów przez Armię Czerwoną, pozostało w portach Elbląga, Kątów Rybackich i Tolkmicka jeszcze około 40 Buxerów rożnej wielkości, te które nie zostały spalone na początku lata 1945 zostały przeholowane przez Rosjan do Królewca (Kaliningradu).
Roman Zamyślewski
Kurenwimpel - https://de.wikipedia.org/wiki/Kurenwimpel
Frisches Haff wimpel
Mapy dla małych jednostek 3022 Zatoka Gdańska i Zalew Wiślany https://www.centrumjachtingu.pl/product-pol-1375-Mapy-dla-m…
Frisches Haff wimpel
Mapy dla małych jednostek 3022 Zatoka Gdańska i Zalew Wiślany https://www.centrumjachtingu.pl/product-pol-1375-Mapy-dla-m…





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz