ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 29 kwietnia 2026

Andrzej Romocki „Morro"

 

"Jeden z najbardziej brawurowych żołnierzy AK‼ „Virtuti Militari, w jego rodzinie było dziedziczne"‼ Bohater Powstania Warszawskiego, legenda Batalionu „Zośka” Armii Krajowej‼ Andrzej Romocki „Morro"‼ 🟥 Dziadek Andrzeja, Juliusz Romocki otrzymał order Virtuti Militari* za udział w powstaniu styczniowym. Następnie jego ojciec Paweł, inżynier technolog, major Wojska Polskiego w 1922 r. został Odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari. Andrzejowi oraz jego bratu Janowi „Bonawenturze”, został nadany Order Virtuti Militari V kl. (Medal Srebrny) za udział w Powstaniu Warszawskim. Niniejsze odznaczenie otrzymał pośmiertnie, poległy w Powstaniu Warszawskim kuzyn naszego bohatera Stanisław Leopold „Rafał”. 🟥 Andrzej Romocki urodził się 16 kwietnia 1923 r. w Warszawie. Pochodził z inteligenckiej rodziny ziemiańskiej, z mocno zakorzenionymi tradycjami patriotycznymi. Rodziny, z bogatym dziedzictwem służby na rzecz Ojczyzny, której przedstawiciele wsławiali się, walcząc o niepodległość Rzeczpospolitej. W 1933 r. Andrzej rozpoczął naukę w Szkole Ziemi Mazowieckiej, wówczas też pierwszy raz zetknął się z harcerstwem. Skauting okazał się być jego życiową pasją, pochłonął go bez reszty. 🟥 Początkowo przynależał do od Gromady Zuchowej przy Gimnazjum im. Ziemi Mazowieckiej, tam szybko zyskał opinię „jednego z najlepszych zuchów”, był obowiązkowy i punktualny, wyróżniał się zręcznością. Następnie został harcerzem 21. Warszawskiej Drużyny im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. 🟥 Uczęszczał do Męskiego Gimnazjum, następnie Liceum Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej. Uczył się bardzo dobrze, cechowała go przy tym sumienność, dokładność i rzetelność, był obowiązkowy i odpowiedzialny. Przy tym był bardzo lubiany przez kolegów, w grupie rówieśniczej wyrastał na naturalnego przywódcę. W ramach dodatkowych obowiązków, przez pewien czas pełnił funkcję przewodniczącego samorządu szkolnego. W parze z rozwojem mentalnym Andrzeja, szedł rozwój fizyczny, uprawiał kilka dyscyplin sportowych. 🟥 Po wybuchu wojny, we wrześniu 1939 r. rodzina Romockich opuściła Warszawę i wyruszyła na wschód, by ostatecznie dotrzeć do Białej Podlaskiej. Andrzej, podobnie jak jego ojciec, próbował wstąpić do wojska, jednak bezskutecznie. W październiku tego samego roku wraz z rodziną powrócił do Warszawy. 🟥 Z uwagi na wprowadzony przez okupanta zakaz nauczania na poziomie średnim, Andrzej kontynuował naukę na tajnych kompletach. 🟥 Z początkiem 1940 roku podobnie jak jego brat Jan, włączył się w nurt działalności konspiracyjnej, przyjął pseudonim „Morro”. Wstąpił do organizacji „PET”, której pierwotnym założeniem było samokształcenie młodych ludzi. Po pewnym czasie, członkowie tej organizacji zaczęli poszerzać formułę swojej działalności. Po nawiązaniu współpracy z Organizacją Małego Sabotażu „Wawer”, powołaną przez Aleksandra Kamińskiego, PET-owcy włączyli się do akcji sabotażowych. 🟥 W 1941 r. Andrzej Romocki zdał egzamin maturalny z wynikiem ogólnym bardzo dobrym. Rozpoczął studia w niejawnie działającej Szkole Głównej Handlowej, które ze względu na pracę konspiracyjną przerwał w 1943 r. 🟥 W 1942 r. Andrzej Romocki z kolegami z PET-u znalazł się w szeregach Grup Szturmowych Szarych Szeregów. „Morro” został dowódcą drużyny czwartej „SAD-400” wchodzącej w skład Hufca „SAD”, dowodzonego przez Jana Bytnara „Rudego”. Został skierowany na kurs Wielkiej Dywersji, szkolenie wojskowe, które miało przygotować młodych harcerzy do walki z niemieckim okupantem. Równocześnie odbywał kursy podharcmistrzowskie, po ukończeniu których, 15 marca 1943 r. Andrzej Romocki otrzymał stopień podharcmistrza i przybrał instruktorski pseudonim „Kuguar Filozof”. 🟥 Wówczas to, dostrzeżony został jego wyjątkowy talent organizacyjny. Dowódca warszawskich Grup Szturmowych Tadeusz Zawadzki „Zośka”, miał wydać o Romockim opinię: …„Wyróżnia się w całym towarzystwie fantastyczną dokładnością. Szczeniak to jeszcze prawie, chyba o trzy lata młodszy ode mnie, ale doskonale instruuje [...], nie jest z naszej starej paczki Buków; choć był dawniej w harcerstwie [...] i dziś znacznie lepiej wczuwa się w istotę naszych pragnień i zamierzeń niż większość starej gwardii bukowej”… 🟥 Od września 1943 r. do maja roku następnego A. Romocki uczył się także w konspiracyjnie działającej Szkole Podchorążych „Agricola”, którą ukończył z wysoką, trzecią lokatą i otrzymał wówczas stopień plutonowego podchorążego. Od połowy 1943 r. „Morro” uczestniczył w dywersji, w upragnionej przez niego walce z bronią w ręku. ➡ Otrzymał zadanie zaplanowania akcji wykolejenia pociągu wiozącego Niemców z frontu wschodniego. Przeprowadzona 30 czerwca 1943 r., operacja przebiegła bezbłędnie, co w znacznej mierze zasługą Romockiego. ➡ Przygotował i przeprowadził likwidację strażnicy granicznej w Sieczychach w ramach akcji „Taśma”. Dowodzona przez Andrzeja grupa 70-ciu harcerzy-żołnierzy zniszczyła obiekt oraz zlikwidowała wszystkich niemieckich żołnierzy. Niestety, w trakcie wymiany ognia, trafiony został Tadeusz Zawadzki, jak się okazało był jedynym poległym Polakiem podczas tego starcia. ➡ 26 września 1943 r, w ramach akcji „Wilanów” dowodził grupą „streifa” atakującą niemiecki posterunek na terenie Wilanowa, odpowiedzialny był również za ewakuację rannych. Pomimo, że przebieg akcji był chaotyczny, pojawiły się problemy ze sprawnym dowodzeniem, ujawniły się luki w przygotowaniu, to ostatecznie, dzięki opanowaniu Romockiego i jego rozsądnemu dowodzeniu, udało się sprawnie wycofać z miejsca walki. 🟥 1 września 1943 r. utworzony został Batalion „Zośka”. Jednostka o w pełni wojskowej strukturze, w której początkowo Romocki dowodził II plutonem 2 kompani „Rudy”, a od 5 grudnia 1943 roku całą wspomnianą kompanią. „Morro” okazała się być bardzo sprawnym dowódcą, choć postawione przed nim zadania do łatwych nie należało. Starał się dozbroić kompanię, głównie poprzez zdobywanie niemieckiej broni i sprzętu wojskowej. Dążył do podnoszenia poziomu wyszkolenia swoich podwładnych. 🟥 Wziął udział w Powstaniu Warszawskim. „Morro” wraz z dowodzoną przez siebie kompanią rozpoczął powstańczą batalię na Woli. Pierwszym zadaniem okazał się atak na niemiecki ciągnik wojskowy. 2 sierpnia udało się kompanii „Rudy” zdobyć dwa niemieckie czołgi, które pięć dni później wykorzystano podczas uderzenia na Gęsiówkę (obóz, w którym Niemcy więzili Żydów). Opanowanie obozu skutkowało uwolniono 348 więźniów. Podczas szturmu Romocki wykazał się ogromną odwagą, wynosząc spod ostrzału ranną sanitariuszkę, czym zdobył szacunek i uznanie podkomendnych. Następnie, przez kilka dni, Batalion „Zośka toczył krwawe boje o utrzymanie wolskich cmentarzy. Wówczas to, za jedną z przeprowadzonych akcji Romocki otrzymał order Virtuti Militari. 🟥 11 sierpnia Batalion „Zośka” otrzymał rozkaz przejścia na Stare Miasto. Podczas wkraczania na Starówkę, wykorzystując chwilową przerwę w walkach, podkomendni Andrzeja Romockiego szli w kolumnie szykiem defiladowym, śpiewając piosenkę „Hej, chłopcy, bagnet na broń”. W trwających ponad dwa tygodnie zmaganiach o warszawską Starówkę Batalion „Zośka”, (w tym kompania „Rudy”), poniósł olbrzymie straty osobowe, szybko przybywało zabitych i rannych. Najcięższe walki przyszło toczyć kompanii „Rudy” o magazyny na Stawkach i szpital Jana Bożego. 18 sierpnia poległ brat Romockiego, Jan. 🟥 30 sierpnia broniący Starego Miasta rozpoczęli ewakuację do Śródmieścia. Tego dnia Andrzej Romocki został awansowany na podporucznika. Podczas dyslokacji powstańcy natrafili na silny ostrzał nieprzyjaciela. Sztuka przebicia się do Śródmieścia udała się tylko oddziałowi dowodzonemu przez ppor. „Morro”, który pomimo poważnego zranienia twarzy, wykazywał się dużą odwagą i znakomitymi umiejętnościami dowódczymi. Za ten wyczyn „Morro” awansowany został do stopnia porucznika. Po chwilowym wytchnieniu, 5 września wraz ze swymi podkomendnymi wyruszał na Czerniaków, gdzie przyszło toczyć im krwawe boje. Pomimo przewagi Niemców, dużych strat własnych, udało się kompani „Rudy” utrzymać przez kilka dni powierzone pozycje. 🟥 14 września przed kompanią postawione zostało zadanie przebicie się do Wisły i utworzenie tam przyczółka, na którym mieli wylądować żołnierze z 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki 1 Armii WP. Następnego dnia „Morro” wychodząc na spotkanie ze zwiadem „zza Wisły”, przy „Białym Domku”, między ul. Solec a Wisłą został trafiony, jak się szybko okazało śmiertelnie. Do dziś trwają spory, z czyjej ręki poniósł śmierć, czy niemieckiego snajpera, czy może jednego ze zwiadowców, czy może snajpera, ale usytuowanego na drugim brzegu Wisły? 🟥 Śmierć por. Romockiego wstrząsnęła jego podwładnymi, jak też przełożonymi, zginął świetny żołnierz i utalentowany oficer, jeden z najwybitniejszych dowódców batalionu „Zośka”, mający zaledwie 21 lat. Pośmiertnie został mianowany kapitanem, co uczyniło go najmłodszym z tym stopniem oficerem w historii Armii Krajowej. 🟥 Był również dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Armii Krajowej. Tuż po wojnie, zwłoki kpt. Andrzeja Romockiego „Morro” zostały ekshumowane i pochowane na kwaterze harcerskiego batalionu „Zośka” na wojskowych Powązkach. -- *najwyższe polskie odznaczenie wojenne przyznawane za wybitne zasługi na polu walki, za wykazane męstwo i odwagę, często z narażeniem życia. " za Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa "Nila" w Krakowie 📷Na zdjęciu: Andrzej Romocki, ze zbiorów Barbary Wachowicz


Brak komentarzy: