ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 29 kwietnia 2026

Dorota Bejgier (†28 l.), mieszkanka niewielkiego Sieniczna w powiecie olkuskim, zginęła tragicznie pod kołami samochodu.


17 miesięcy od śmiertelnego potrącenia prokurator nadal nie została przesłuchana! Tymczasem dziadek, który potracił Litewkę natychmiast trafił do aresztu... Dorota Bejgier (†28 l.), mieszkanka niewielkiego Sieniczna w powiecie olkuskim, zginęła tragicznie pod kołami samochodu. Osierociła 7-letnią córkę. Za kierownicą miała siedzieć była szefowa Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Według ustaleń śledczych w trakcie jazdy schyliła się po telefon. Po wypadku przebywała na zwolnieniu lekarskim, a w styczniu przeszła w stan spoczynku i pobiera prokuratorską emeryturę. Od tamtych wydarzeń minęło już 17 miesięcy. Do dziś nie usłyszała zarzutów – chroni ją immunitet. 8 kwietnia nie pojawiła się w Sądzie Najwyższym, nie było też jej obrońców, dlatego posiedzenie odroczono do 20 maja. To właśnie decyzja Sądu Najwyższego w sprawie uchylenia immunitetu zdecyduje, czy będzie mogła odpowiedzieć karnie. Do tego czasu postępowanie pozostaje w zawieszeniu. Sprawiedliwości nie doczekali najbliżsi Doroty - jej ojciec Józef oraz babcia Kazimiera, którzy zmarli niemal dzień po dniu. Decyzja Sądu Najwyższego w sprawie uchylenia immunitetu zdecyduje, czy będzie mogła odpowiedzieć karnie. Do tego czasu postępowanie stoi w miejscu. Rodzina od miesięcy walczy o sprawiedliwość.

Brak komentarzy: