"Przypomniała mi się historia, kiedy starsza Pani sprzedawała własnoręcznie robione czapki. Nie dlatego, że to było jakieś tam jej hobby, tylko dlatego, że przestawała słyszeć. Zbierała na aparat słuchowy.
Ktoś tam czasem rzucił drobne, ktoś kupił czapkę, ale tak naprawdę nikt nie zainteresował się jej sytuacją tak naprawdę.
Aż w końcu zauważył ją Łukasz.
Porozmawiał z nią, nie odkładał tego na później. Od razu zdecydował się pomóc.
Załatwił bezpłatne badanie i oczywiście aparat słuchowy.
I nagle zmieniło się wszystko, znowu mogła normalnie rozmawiać, słyszeć ludzi, być częścią życia, a nie tylko obserwatorem gdzieś z boku.
Czasem ktoś potrzebuje naprawdę niewiele. Tylko tego, żeby ktoś go w końcu zauważył.
I te wszystkie inicjatywy Łukasza były po prostu piękne
Mówmy o nich dalej."
za Alicja Dobija
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz