"Dokładnie 182 lata temu, 29 kwietnia 1842 roku w Porembie (dziś dzielnicy Zabrza), w zwykłej chłopskiej chacie, na świat przyszła mała dziewczynka.
Na imię dano jej Joanna (Johanna). Ojciec Johann Gryzik i matka Antonia (z domu Hain) byli zwyczajną, biedną śląską rodziną.
Ojciec pracował w hucie cynku należącej do największego, śląskiego przedsiębiorcy Karola Goduli (Carl Godulla) - zwanego "królem cynku". Matka Joanny dorabiała gdzie mogła.
Joanka jako dziecko klepała dokładnie taką samą biedę, jak tysiące innych, biednych, śląskich rodzin.
Kiedy miała 3 lata nieoczekiwanie zmarł jej ojciec, co jeszcze bardziej pogorszyło już i tak trudną sytuację finansową rodziny. W wieku 4 lat matka oddała ją na wychowanie swej dobrej znajomej, którą była bezdzietna Emilia Lukas, pracująca jako gospodyni w domu Karola Goduli.
Tam Joasia szybko zdobyła serce „starego dziwaka i zgorzkniałego piernika“, jak nazywano Godulę. Ten nie tylko zatroszczył się o jej wychowanie i odpowiednie wykształcenie, ale również (dwa lata później na łożu śmierci) zapisał jej cały swój majątek.
W taki sposób sześcioletnia Joanka odziedziczyła fortunę wartą ponad 2 miliony talarów, stając się jedną z najbogatszych osób w ówczesnej Europie.
Po ogłoszeniu treści kontrowersyjnego dokumentu, testament stał się prawdziwą sensacją a Joankę okrzyknięto „Śląskim Kopciuszkiem”.
Wykonawcą testamentu Godula uczynił swojego zaufanego przyjaciela, doradcę i prawnika - Maksymiliana Scheffler’a.
To on miał zarządzać potężnym majątkiem do czasu uzyskania przez Joannę pełnoletności oraz zadbać o jej odpowiednie wykształcenie.
Więcej o Joannie przeczytasz na: kopice.org/slaski-kopcius"
za PAŁAC w Kopicach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz