ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 18 września 2026

Akcja pacyfikacyjna Małopolski Wschodniej

16 września 1930 roku na rozkaz premiera Józefa Piłsudskiego rozpoczęła się akcja pacyfikacyjna Małopolski Wschodniej. Jej celem było powstrzymanie zamachów i działalności sabotażowej prowadzonej na tym terenie przez Ukraińską Organizację Wojskową oraz inne mniejsze organizacje zrzeszające społeczność ukraińską. Niemal rok wcześniej, bo 30 sierpnia 1929 miała miejsce podobna akcja, której celem było ograniczenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W przypadku akcji z roku 1930 Piłsudski uznał, że działalność organizacji ukraińskich nie jest przejawem dążeń powstańczych, co uzasadnił w następujących słowach:
"Podpaleń, sabotaży, napadów i gwałtów w Małopolsce Wschodniej nie wolno traktować jako jakieś powstanie. Unikać rozlewu krwi, natomiast stosować, w razie dobrowolnego lub niedobrowolnego popierania zamachowców przez ludność, represje policyjne, a gdzie to nie pomoże – kwaterunek wojskowy ze wszystkimi ciężarami z nim związanymi. Sama obecność wojska uniemożliwi zamachowcom terroryzowanie ludności. Ludność musi wiedzieć, że ma słuchać władz, a nie zamachowców"
Wykonanie akcji zlecił ministrowi spraw wewnętrznych Felicjanowi Składkowskiemu, który niemal natychmiast zobowiązał władze województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego do podjęcia działań mających na celu przygotowań do akcji. 
Pierwsze działania podjęto w województwie lwowskim, gdzie aresztownych zostało 130 ukraińskich działaczy, z czego część była posłami. Do policyjnej akcji pacyfikacyjnej (od 20 do 29 września) użyto 17 kompanii policyjnych, po 60 policjantów każda: 9 kompanii ze szkoły policyjnej w Mostach Wielkich, 3 kompanie z województwa lwowskiego, 2 1/2 kompanii z województwa stanisławskiego oraz 2 1/2 kompanii z województwa tarnopolskiego (w sumie 1041 policjantów i oficerów). Główne operacje oddziałów wojskowych miały miejsce w pierwszej połowie października. W sumie akcja objęła 450 wsi w 16 powiatach. Polegała ona głównie na rewizjach w siedzibach organizacji ukraińskich, aresztowaniach, niszczeniu mienia ruchomego, zamykaniu części ukraińskich gimnazjów oraz na delegalizaji organizacji skautowej Płast.
Wojsko wysyłano tylko tam, gdzie Ukraińcy w dalszym ciągu występowali ze swoimi metodami terroru, gwałtu, podpaleń czy bicia ludności polskiej. Zwykle były to szwadrony kawalerii.
Pacyfikację przeprowadzano w ten sposób, że najpierw otaczano wieś, następnie wzywano sołtysa lub wójta. Informowano go o celu działań i żądano wydania ukrywanej broni oraz materiałów wybuchowych. Wszyscy mieszkańcy musieli pozostać w swoich zabudowaniach. Potem u osób podejrzanych przeprowadzano rewizję połączoną z zrywaniem podłóg i poszycia dachów. Przy okazji demolowano pomieszczenia i niszczono mienie, w tym również artykuły spożywcze. W razie odmowy wydania kluczy wyłamywano zamki i drzwi.
Według ukraińskich źródeł od pobicia zmarło od 7 do 35 osób. Polskie dane dowodzą, że podczas pacyfikacji nie oddano ani jednego strzału i nie zanotowano ani jednego wypadku śmierci.
Efektem akcji było skuteczne ograniczenie działalności UOW i OUN, ale również pogłębienie polsko- ukraińskich antagonizmów, co doskonale obrazuje tekst ukraińskiej nacjonalistycznej gazety Rozbudowa Naciji, która pisała, co następuje:
" Zbliża się nowa wojna, do której winniśmy się przygotować. Z chwilą, kiedy ten dzień nadejdzie, będziemy bez litości, zobaczymy powstających Żeleźniaków i Gontę, i nikt nie znajdzie litości, a poeta będzie mógł zaśpiewać „ojciec zamordował własnego syna”. Nie będziemy badali, kto bez winy, tak jak bolszewicy, będziemy najpierw rozstrzeliwali, a potem dopiero sądzili i przeprowadzali śledztwo."

JEŻELI ZECHCESZ KLIKNIJ W LINK 
https://suppi.pl/https-wwwfacebookcom-historiapolskidzienpodniu
BY WESPRZEĆ MOJĄ PRACĘ KWOTĄ 5 ZŁ.

KAŻDĄ WPŁATĘ PRZEZNACZAM NA LECZENIE MOJEGO CHOREGO SERCA. 
Wpłat można też dokonywać na numer konta 
42 1940 1076 5881 9071 0000 0000

ADMINISTRACJA NIE ODPOWIADA ZA TREŚĆ KOMENTARZY.

Brak komentarzy: