Róbcie im dalej zasięgi i po macoszemu traktujcie panią od historii...a przekonacie się wcześniej czy później jak wszyscy SKOŃCZYMY
Chrystus z Grodna
13 letni Śp. Tadziu Jasiński, który zginął z rąk sowieckich oprawców usiłując spalić czołg atakujący Grodno.
Śp. Grażyna Lipińska :
„Na łbie czołgu rozkrzyżowane dziecko, chłopczyk. Krew z jego ran płynie, strużkami po żelazie. Zaczynamy z Danką uwalniać rozkrzyżowanie, skrępowane gałganami ramiona chłopca. Nie zdaję sobie sprawy, co się wokół dzieje. Z czołgu wyskakuje czarny tankista, w dłoni brauning - grozi nam; z sąsiedniego domu, z podniesioną do góry pięścią wybiega młody Żyd, ochrypłym głosem krzyczy - o coś oskarża nas i chłopczyka. Z domów wyległa czerń żydowska - twarze rozradowane, szwargocą. Wielu z nich wita tankistów po bolszewicku, przez podniesienie ręki z zaciśniętą pięścią. Gdzie się oni tego nauczyli ? Ale kwiatów nie ma, tylko
czerwona krew na brukach i krwawa na niebie łuna.
Chłopczyk ma pięć ran od kul karabinowych i silny upływ krwi, ale jest przytomny. W szpitalu otaczają go siostry, doktorzy, chorzy. - "Chcę mamy" - prosi dziecko. Nazywa się Tadeusz Jasiński, ma 13 lat, jedyne dziecko Zofii Jasińskiej, służącej, nie ma ojca, wychowanek Zakładu Dobroczynności. Poszedł na bój, rzucił butelkę z benzyną na czołg, ale nie zapalił, nie umiał... Wyskoczyli z czołgu, bili, chcieli zabić, a potem skrępowali na froncie czołgu. Danka sprowadza matkę. Nie pomaga transfuzja krwi. Chłopiec coraz słabszy, zaczyna konać. Ale kona w objęciach matki i na skrawku wolnej Polski, bo szpital wojskowy jest ciągle w naszych rękach.”
Śp. por. Antoni Baszkowski - Ułan z "17. Pułku Ułanów Wielkopolskich", Żołnierz #AK, Powstaniec Warszawski : "Ostrzegano nas przed Ukraińcami i Żydami. Po krótkiej naradzie, grupka nasza (około 6-7 ułanów) skierowała się, oczywiście pieszo, bez koni w kierunku Lublina. Droga była koszmarna. Ukraińcy i Żydzi wracających żołnierzy skrytobójczo mordowali lub oddawali w ręce NKWD. Milicja, czy policja to przeważnie Żydzi. Nosili czerwone opaski na rękawach. Posiadali broń. Nienawidzili wszystkiego co polskie. Tam zobaczyłem i przekonałem się, jak oni - Żydzi nasz kraj i Polaków „kochali". Kto tego nie widział i nie przeżył, nie ma najmniejszego pojęcia, co za okrutne piekło oni - Żydzi stworzyli na tych terenach Polski, które zajęli bolszewicy. Bolszewików witali z wielkim entuzjazmem jako wyzwolicieli od znienawidzonych Polaków. Podobnie jak Żydzi okrutnie postępowali Ukraińcy".
Śp. prof. Tomasz Strzembosz :
"Po zajęciu Grodna rozpoczęły się represje wymierzone głównie przeciwko młodzieży, przy pomocy zresztą tych samych dywersantów. Kim oni byli ??? Według jednogłośnej opinii, zarówno mieszkańców Grodna, jak
jego obrońców (w tym także policjantów i żołnierzy ścierających się z dywersantami), byli to Żydzi, zapewne w większości mieszkańcy tego miasta. Uzbrojeni byli w karabiny (a nawet bron maszynowa), w części uzyskane z magazynów wojskowych, które otwarto dla cywilów - obrońców".
Ciekawe dlaczego dzisiaj takiej Uchwały nie wydadzą
.
Coś się zmieniło ??? Hehehe
"Zgromadzenie ludowe" we Lwowie :
„Naród ukraiński w byłym państwie polskim skazany był na wymarcie. Polscy panowie robili wszystko, by spolszczyć ludność ukraińską, zakazać używania słowa
Ukrainiec i zastąpić je słowem «bydło» i «chłop». Armia Czerwona, wypełniając wolę wielkiego narodu radzieckiego, wyciągnęła do mas pracujących Zachodniej Ukrainy pomocną dłoń i oswobodziła je z ucisku polskich kapitalistów i obszarników”
Śp. Włodzimierz Drohomirecki :
"Zima 1940 r. jest bardzo mroźna, śnieg leży na wysokość jednego metra. Coraz częściej wywożona jest ludność polska. "Kułacy", pracownicy byłej polskiej
administracji, nauczyciele, inteligencja, gajowi, osadnicy, leśnicy itp. Codziennie jadą do stacji kolejowych niekończące się ilości furmanek. Ludzie zamarzają. Na furmankach przymocowane są napisy "miateżniki" -
buntownicy. Wywożeni mogą ze sobą zabrać jedynie ubranie, mały węzełek, trochę żywności. Transporty obstawione są po obu stronach przez żołnierzy
NKWD, nie można do ludzi tych podejść, podać ciepłej strawy czy odzieży, traktowani są przez Rosjan jak zaraza. Ukraińcy i Żydzi nie tają swojej radości i donoszą, kogo by tu jeszcze należało wywieźć. Już wiemy, że część ludzi zatrzymanych przez NKWD jest rozstrzeliwana, ale gdzie, tego nikt nie wie".
Źródło :
Grażyna Lipińska - "Jeśli zapomnę o nich...".
"Grot - Zeszyty Historyczne" - Instytut im. gen. Stefana "GROTA" Roweckiego nr 34-35
Tomasz Strzembosz : "Rewolucja na postronku" - "Tygodnik Solidarność”, 1998, nr 9
"Świadkowie mówią", Wydawnictwo Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Okręg Wołyń, Warszawa 1996.
Kochani czy dzisiaj nastąpiła jakaś awaria naszej szkolnej kawiarki ??? Bo cały dzień proszę a ruchu nie widać.
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz