ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 14 września 2026

Był to masowy mord na polskich jeńcach wojennych (z 74 Pułku Piechoty) dokonany przez żołnierzy wehrmachtu

Trwoga 1939...

I jeszcze się tłumaczy polski bandyta...

Płk. Wessel wydaje rozkaz egzekucji.

Był to masowy mord na polskich jeńcach wojennych (z 74 Pułku Piechoty) dokonany przez żołnierzy wehrmachtu (15 pułk zmotoryzowany) w dniach: 8 - 9 września 1939 roku w podradomskiej wsi Ciepielów.
Zresztą to jedna z wielu wrześniowych zbrodni tego typu dokonanych przez Niemców  

🎞️Na odwrocie fotografii napis: 
"2 maruderów przed pułkownikiem Wesselem. Jeden z polskich żołnierzy tłumaczy błagalnie, że chciał tylko bronić swoich 4 dzieci. Pułkownik z monoklem daje ruchem kciuka rozkaz rozstrzelania"

Zdjęcie pochodzi z dziennika, sporządzonego przez żołnierza niemieckiego. Fragment ten nosił nazwę "Unser Gefecht in Polen" (pol. Nasza potyczka w Polsce).

Autor pamiętnika dodatkowo przytoczył fakt zastrzelenia przez patrol niemiecki chłopa i rannego polskiego żołnierza, co potępił w swojej relacji, następnie opisał przebieg egzekucji pod Ciepielowem:

"A teraz w lesie ciepielowskim niedaleko Zwolenia znajdowała się w czołówce 11 kompania naszego batalionu. Posuwaliśmy się za nią. Słyszę ogień karabinów maszynowych. Czołówka jest ostrzeliwana. 
Wysiadać !... 
Brzęczą rykoszety. 
Teraz orientuję się, że Polacy także strzelają ... Wtem upadł kpt. Lewinsky. Postrzał głowy z góry. A zatem strzelcy na drzewach.
 Podziwiam odwagę tych strzelców z drzew ...
 W godzinę później zbieramy się wszyscy na szosie. Kompania ma 14 zabitych łącznie z kpt. Lewinskym. 
Dowódca pułku płk. Wessel (z Kassel) szaleje.
 „Co za bezczelność, chcieli nas zatrzymać, i zastrzelili mojego Lewinskyego”. ... 
[Płk. Wessel] stwierdził, że ma do czynienia z partyzantami, jakkolwiek każdy z polskich jeńców ma na sobie mundur. 
Zmusza ich do zdjęcia kurtek.
No, teraz już prędzej wyglądają na partyzantów. Teraz odcina im się jeszcze szelki, widocznie po to, by nie mogli uciec. Następnie każe jeńcom iść brzegiem szosy, jeden za drugim. 
Nasuwa się pytanie, dokąd się ich prowadzi ?
W kierunku powrotnym do taborów, które ich wkrótce przekażą do jenieckiego punktu zbornego?

W pięć minut później usłyszałem terkot tuzina niemieckich automatów. Pośpieszyłem w tym kierunku i o 100 m w tyle ujrzałem rozstrzelanych 300 polskich jeńców, leżących w przydrożnym rowie. Zaryzykowałem zrobienie dwóch zdjęć, a wtedy stanął dumnie przed obiektywem jeden z tych strzelców-motocyklistów, którzy na polecenie płk. Wessela dokonali tego dzieła".

Sprawcami byli funkcjonariusze niemieckich sił zbrojnych — Wehrmacht'u — którzy, mimo widocznych mundurów jeńców, traktowali część pojmanych jak „partyzantów” i rozstrzeliwali ich na miejscu. Procedura była brutalna: jeńcy pozbawiani byli odzienia czy ekwipunku, ustawiani wzdłuż drogi lub w skraju lasu i zabijani seriami strzałów. Fotografie i relacje świadków potwierdzają, że mord miał charakter zorganizowany, a nie pojedynczego „wybryku” żołnierzy.

Tak pozbawiono życia blisko 300 polskich żołnierzy... "rycerski wehrmacht"...

To nie wszystko 3 lata później w okolicy Ciepielowa niemieccy żandarmi zamordują kilkudziesięciu Polaków za pomoc ukrywającym się Żydom.

fot. koloryzacja własna oryginału.

Brak komentarzy: