ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

wtorek, 15 września 2026

Zagórski był jednym z najbardziej doświadczonych oficerów II Rzeczypospolitej.

 Przedwojenne fotografie

Wyszedł z więzienia i zniknął bez śladu. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. To jedna z największych zagadek II Rzeczypospolitej.
Zagórski był jednym z najbardziej doświadczonych oficerów II Rzeczypospolitej. W czasie zamachu majowego w 1926 roku stanął po stronie legalnego rządu i dowodził lotnictwem. Lotnictwo rządowe atakowało pozycje wojsk Piłsudskiego w Warszawie. Po zwycięstwie przewrotu Zagórski znalazł się po stronie pokonanych.
Został internowany, a następnie przez kilkanaście miesięcy więziony w Wilnie. Prokuratura wojskowa przygotowywała przeciwko niemu akt oskarżenia. Zarzucano mu m.in. odpowiedzialność za działania lotnictwa podczas walk w Warszawie. Do procesu jednak nie doszło.
6 sierpnia 1927 roku Zagórski został zwolniony. Wsiadł do pociągu i przyjechał do Warszawy. Miał stawić się przed Piłsudskim, ale Marszałka nie było w stolicy. Zagórski zmienił więc swoje plany. W pewnym momencie wysiadł z samochodu w okolicy Krakowskiego Przedmieścia i udał się w stronę łaźni.
To był ostatni pewny ślad. I ślad zaginął.
Pierwsza hipoteza mówi o tym, że jJako były oficer wywiadu znał metody konspiracyjne i mógł teoretycznie przygotować własne zniknięcie. Pojawiały się informacje o jego rzekomej ucieczce za granicę. Nigdy jednak nie znaleziono wiarygodnego dowodu, że rzeczywiście wyjechał z Polski i później żył pod innym nazwiskiem.
Druga hipoteza od początku budziła ogromne emocje. Zagórski był przeciwnikiem Piłsudskiego, znał kulisy działalności wojskowej i politycznej, a jego proces mógł być dla wielu osób bardzo niewygodny. Według różnych późniejszych relacji miał zostać porwany, a jego ciało ukryto lub wrzucono do Wisły.
Problem w tym, że nigdy nie odnaleziono ciała, nie ustalono miejsca rzekomego zabójstwa i nie znaleziono dowodu, który pozwalałby wskazać sprawców.
Pojawiały się także bardziej szczegółowe wersje: o udziale oficerów związanych z obozem Piłsudskiego, o zabójstwie dokonanym bezpośrednio na rozkaz któregoś z jego współpracowników, a nawet o osobistym poleceniu Marszałka.
Tego jednak nie udało się udowodnić.
Co naprawdę wiemy? Wiemy, że generał był politycznym przeciwnikiem zwycięskiego obozu. Wiemy, że wyszedł z więzienia. Wiemy, że przyjechał do Warszawy. Wiemy, gdzie widziano go po raz ostatni.A potem — nic.

Brak komentarzy: