Słyszałam, że Pan prof. Jan Grabowski zeznawał w charakterze świadka
???
To ciekawe...bo jak ja poprosiłam, żeby zeznał coś na temat Tatusia i Dziadziusia...to zlikwidował konto na "X"
Zbigniew Ryszard Grabowski (Ryszard Abrahamer) : "Ojciec znalazł się na Alei Szucha. Przesłuchujący go oficer Gestapo zapytał, skąd zna on tak znakomicie język niemiecki. Usłyszawszy, że studiował w Berlinie i we Wiedniu, a ponadto był oficerem w c.k. armii austriackiej w I wojnie światowej – gestapowiec wypytał go o szczegóły: pułk, dowódców, o innych oficerów, o miejsca walk… Usłyszawszy odpowiedzi - uścisnął mu rękę i powiedział: „jesteśmy więc Front-Kameraden z tego samego pułku. Ja jestem Austriakiem, służyliśmy razem. Jest pan wolny. Gdyby ktokolwiek czepiał się pana lub pańskiej rodziny - proszę porozumieć się ze mną!” Było to niesamowite : lojalność wobec dawnego towarzysza broni przeważyła nad lojalnością hitlerowca i gestapowca (i to jakiego !). Ojciec opowiedział mi to wszystko ze szczegółami – numer pokoju, umeblowanie, nazwisko, wygląd gestapowca. „Może ci się, to przydać !” Zapamiętałem. Półtora roku później znajomość tych realiów miała mi rzeczywiście uratować życie.
Wkrótce znalazłem się na Gestapo w Kutnie. Podałem więc, tak jak mnie ojciec wyuczył, dziś już przeze mnie zapomniane nazwisko tego oficera, jego wygląd, numer i opis pokoju. W końcu ten rudy rzekł do swego szefa po niemiecku: „Wszystko się zgadza. To był kierownik referatu żydowskiego w Warszawie. Z jego pokoju żaden Żyd żywy nie wyszedł. Nie ma wątpliwości - ten chłopak nie jest Żydem !”
Bardzo zaintrygowała mnie ta historia i przeprowadziłam kwerendę oficerów Gestapo pracujących na al. Szucha
Szef referatu żydowskiego SS-Hauptsturmführer Paul Werner - pochodził z Dragacza koło Świecia i nie był Austriakiem.
Jego zastępca SS-Untersturmführer Karl Georg Brandt pochodził z Karlsmarkt (Karłowice) na Śląsku i też nie był Austriakiem.
SS-Obersturmführer Gerhard Mende urodził się w 1911 r. i pochodził z Pomorza.
W warszawskim Gestapo pracowało kilku oficerów pochodzenia austriackiego ale wszyscy byli za młodzi nie tylko żeby uczestniczyć w I wojnie światowej ale nawet ją pamiętać !
I wtedy postanowiłam zadać FUNDAMENTALNE pytanie Panu prof. Grabowskiemu :
Jakim CUDEM Dziadziuś i Tatuś zostali zwolnieni z katowni Gestapo
I kim był mityczny "kierownik referatu żydowskiego w Warszawie"
Pan prof. Grabowski się zdenerwował i zlikwidował konto
.
Jak zawsze po Bożemu, spędziliśmy pracowity dzień w naszej Szkole. Wszystkim ślicznie dziękuję
. I bardzo proszę korzystać z naszej kawiarki, bo chciałabym mieć jeszcze szansę, żeby odnaleźć "kierownika referatu żydowskiego w Warszawie". buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz