ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 1 grudnia 2017

Samosierra

30 Listopada 1808 roku Miała miejsce  Bitwa pod Somosierrą
trwająca osiem do dziesięciu minut szarża trzeciego szwadronu 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, przeprowadzona 30 listopada 1808 rano (około godziny 10.30) na przełęcz Somosierra w Hiszpanii na wysokości 1444 metrów n.p.m., przy 200-metrowej różnicy poziomów. Zakończyła się zdobyciem wąwozu przez polskich szwoleżerów i sukcesem armii napoleońskiej. Bitwa ta otworzyła Napoleonowi drogę na Madryt i pozwoliła kontynuować kampanię hiszpańską. odczas bitwy zginęli oficerowie: kapitan Dziewanowski (zmarł kilka dni później), porucznik Krzyżanowski, podporucznicy Rowicki[k] i Rudowski; podoficerowie: wachmistrz Sokołowski i brygadier Mroczek; szwoleżerowie: Białkowski, Ciesielski, Drodziński, Drożdżewski, Jasiński, Kowalski, Rokuszewski, Rymdzyko, Strachowski, Sulczycki, Turczyński, Wasilewski, Żabałowicz, Żurawski, Żylicz oraz Nieszworowicz (zaginął bez wieści). Łącznie straty w zabitych i rannych wyniosły 57 ludzi (w tym 22 zabitych i zmarłych z ran po bitwie)[25]. Ubyło kilkadziesiąt koni[21].

Straty Hiszpanów nie są znane nawet w przybliżeniu. Zapewne zginęła większość obsługi armat, a do niewoli zostało wziętych około 3 tysięcy żołnierzy. Średnie tempo szarży wynosiło około 19 km/godz., było więc – zważywszy na nachylenie stoku, nieustający ostrzał i przeszkody w postaci obstawionych koszami z ziemią armat – bardzo wysokie. Straty w koniach[l] spowodowały, że zaledwie kilkunastu szwoleżerów dojechało na szczyt, natomiast straty w ludziach – biorąc pod uwagę, że szarżowano wąskim korytarzem wprost na ziejące ogniem armaty – nie były tak wielkie, jak można się było spodziewać[25].

Podczas ataku szwoleżerów na czwartą baterię ranny został generał San Juan, jednak mimo obrażeń zdołał uciec do Talavery, gdzie podejmował próby odbudowania swojej armii i gdzie w końcu został zamordowany przez swoich własnych żołnierzy z nieregularnych oddziałów[26].

Cesarz, który posuwał się w górę tuż za wojskiem i widział zabite konie, martwych, rannych i kontuzjowanych szwoleżerów, był pod wrażeniem szarży, czemu dał wyraz najpierw dekorując krzyżem Legii Honorowej rannego Niegolewskiego[m], a następnie, 1 grudnia, rozkazując płk. Krasińskiemu sformować pułk w szyk bojowy z dobytymi szablami. Gdy padła komenda „baczność!”, Napoleon zdjął kapelusz i zawołał: „Cześć najdzielniejszym z dzielnych!” (fr. Honneur aux braves des braves!)[24], po czym odbyła się defilada lekkokonnych, czemu przyglądała się cała gwardia cesarska wyrażając podziw dla Polaków, którymi dotąd raczej pogardzano[21]. Wśród gwardzistów jął szerzyć się nawet swoisty „kult” lekkokonnych, skutkiem czego wiele późniejszych formacji Wielkiej Armii przyjmowało polskie mundury z charakterystycznymi rogatywkami i polskim krojem mundurów[27]. Najbardziej znaną tego typu formacją był pułk lansjerów holenderskich, których mundury nie różniły się niczym (poza kolorem) od polskich. Znani byli jako „Czerwoni Lansjerzy”[24].

Pierwszą relacją o bitwie był list Tomasza Łubieńskiego do żony, napisany wieczorem 30 listopada w Buytrago:


Mieliśmy wiele rozpraw, z których dzięki Opatrzności wyszliśmy szczęśliwie, a szczególnie z dzisiejszej bitwy pod Somosierrą możemy się pochwalić, że rozstrzygnęliśmy los tej bitwy (...) uderzeniem na nieprzyjaciela. Zabraliśmy mu 13 armat, 5 sztandarów i rozproszyliśmy zupełnie, a to w wąwozie prawie nieprzystępnym dla jazdy. Kozietulski okrył się sławą. Biedny, lecz odważny Dziewanowski umarł, utraciwszy nogę[n]. Niektórzy z naszych walecznych ziomków polegli, okrywszy się chwałą. Między tymi liczono trzech oficerów. Między rannymi jest trzech oficerów, którym wszakż nie grozi niebezpieczeństwo. Kozietulski miał zabitego pod sobą konia i surdut przestrzelony. Sława tego dnia przypadła zupełnie nam w udziale...

Niemcy utworzyli obóz dla polskich dzieci i młodzieży

1 grudnia 1942 r. przy ul. Przemysłowej w Łodzi – na wyodrębnionym terenie Litzmannstadt Ghetto – Niemcy utworzyli obóz dla polskich dzieci i młodzieży w wieku od 2 do 16 lat (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt). Umieszczono w nim ok. 12 tys. małych Polaków pochodzących z sierocińców i zakładów wychowawczych z ziem włączonych do Rzeszy oraz z Generalnego Gubernatorstwa. Na początku 1943 r. otwarto dodatkowy oddział dla dziewcząt w Dzierżąźni. Wobec małych więźniów stosowano okrutne metody, których celem było zupełne ich wyniszczenie i spowodowanie cierpienia – m.in. ciągłe bicie i głodzenie. Obóz funkcjonował do stycznia 1945 r. Do końca wojny dożyło zaledwie ok. 900 dzieci. Z powodu wycieńczenia i chorób większość z nich niedługo po wyzwoleniu zmarła. #NiemieckieZbrodnie #Łódź #IIWŚ#GermanDeathCamps
Fot. AIPN

Tom Hanks odjeżdża swoim nowym autem.

https://www.facebook.com/wiadomoscicom/videos/1863268197318961/

Zastrzelił w łódzkim getcie młodą Żydówkę

1.XII.41. Niemiec zastrzelił w łódzkim getcie młodą Żydówkę...za podniesienie 3 buraków które spadły z przejeżdżającego wozu

Plock Poland

  • Vistula River, particularly attractive at sunset.
  • 1 CathedralTumska +48 12 355 12 33Early Roman and later modified several times. Located on the hill neighboring the Vistula, in the town center. 
  • The remnants of Cazimir's Castle, facing the Cathedral.
  • 2 Masovian Museum (Muzeum Mazowiecki), ul. Tumska 8 +48 24 364 70 70Tu-Su: 10:00—16:00. Closed on MA collection of Art Deco furniture and paintings 10 zł normal ticket, 5 zł reduced
  • Stary Rynek, the City Hall square. The City Hall itself is interesting.
  • Strolling in the no-traffic area (Ul Tumska to Stary Rynek).
  • 3 ZooNorbertańska 2 (Walk past the railway/road bridge, on the main road, walk over the small bridge over the rail tracks),  +48 24 366 05 11Daily 9:00—17:00. In April and September until 18:00. May-August until 19:00Interesting collection: lions, many types of miniature monkeys, fish, crocodiles. A bit overcrowded in animals. Cages are small, especially for the mighty sea turtles. 18 zł normal ticket, 12 zł discount ticket
Widok na Wzgórze Tumskie
POL Płock map.svg

Drugie dno ataków terrorystycznych - wywiad dla NTV (25.11.2015)

30 listopada 1808 r. polski szwadron Szwoleżerów Gwardii przeprowadził zwycięską szarżę w czasie bitwy pod Somosierrą.

1808: Bitwa pod Somosierrą


Somosierra – przełęcz w Hiszpanii w górach Sierra de Guadarrama – Góry Kastylijskie, strategiczny punkt na drodze do Madrytu. 30 listopada 1808 r. szwadron polskich szwoleżerów w służbie Napoleona, pod dowództwem Jana Kozietulskiego, przeprowadził szarżę w wąwozie Somosierra, otwierając Francuzom drogę na Madryt, co umożliwiło okupantom zajęcie hiszpańskiej stolicy.
 
Jedyna droga do Madrytu prowadziła przez skaliste góry i została solidnie ufortyfikowana przez Hiszpanów. Wspomniał uczestnik wydarzeń: “Rzeczywiście zdawała się ona ze wszech miar niepodobna do zdobycia, droga zwężona wiła się między skałami obsadzonymi piechotą, a na czterech jej zgięciach stały po cztery działa, które ją ostrzeliwały we wszystkich kierunkach”.
 
Gdy próby zdobycia wąwozu przez Francuzów nie udały się, Napoleon zdecydował: “Zostawcie to moim Polakom!” Na ten rozkaz Kozietulski dobył pałasza i z okrzykiem “Naprzód, psiakrew, cesarz patrzy” skierował szwadron na pozycje przeciwnika. Pod morderczym ostrzałem, w kłębach armatniego dymu, w ciągu 8 minut Polacy zdobyli wszystkie działa i wycięli w pień obrońców. Brawurowa szarża lekkokonnej jazdy złamała opór Hiszpanów, otworzyła drogę do Madrytu i okryła szwoleżerów nieśmiertelną sławą. Sam cesarz rzekł podobno z podziwem: “Cóż za śmiałość w tych Polakach!”
 
Bitwa pod Somosierrą przeszła do historii jako jedno z najświetniejszych zwycięstw polskiego oręża. Z drugiej strony jest jednak traktowana jako symbol wykorzystywania przez Napoleona zapału Polaków do walk na frontach niemających nic wspólnego z polską walką o niepodległość.