ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

czwartek, 3 września 2026

Ukraiński wywiad posługuje się polskimi dokumentami❗

 

Werbują wśród urzędników i pracowników ukraińskiego pochodzenia❗ Ukraińcy są najaktywniejszym obcym wywiadem w Polsce. To, że ukraińscy agenci działają w Polsce wie już każdy, ale ich metody są bardzo zuchwałe! Tomasz Szymborski opisał w "Tygodniku Solidarność" to, o czym w Warszawie mówić się nie chce. Jego rozmówcy ze środowisk polskiego kontrwywiadu twierdzą, że w pojedynczych przypadkach oficerowie ukraińskiego wywiadu działali pod pozorem współpracy z polskimi instytucjami. A nawet posługiwali się polskimi dokumentami. Mówiąc wprost: obcy oficer podszywał się pod Polaka na terytorium Polski. "Rzeczpospolita" pisze o kilku utajnionych postępowaniach prokuratorskich w takich sprawach. Klauzula tajności uniemożliwia ich weryfikację. Ale sam fakt, że się toczą, mówi wystarczająco dużo. Według ustaleń "Rzeczpospolitej", opartych na rozmowach z oficerami polskich służb, liczebność personelu operacyjnego ukraińskich placówek dyplomatycznych w Polsce wzrosła od 2022 roku dwu-, a nawet trzykrotnie. Ci sami rozmówcy oceniają, że ukraiński wywiad jest dziś najaktywniejszym obcym wywiadem na polskim terytorium. Bardziej niż rosyjski i białoruski. Co robią? Werbują Ukraińców zatrudnionych w polskich urzędach i firmach. Nakłaniają ich do wynoszenia informacji wrażliwych. Próbują pozyskiwać Polaków wyjeżdżających na Ukrainę. W maju 2026 roku ABW opublikowała jawny raport. Pierwszy od ponad dekady. Podano w nim, że w latach 2024-2025 wszczęto 69 śledztw o szpiegostwo, czyli tyle, ile łącznie w całym okresie 1991-2023. O żadnej służbie sojuszniczej nie ma tam ani słowa. Koordynator służb Tomasz Siemoniak, zapytany wprost o werbunek prowadzony przez stronę ukraińską, odpowiedział, że tych informacji nie potwierdza ani im nie zaprzecza. Ta odpowiedź mówi bardzo wiele. Wieloletni oficer ABW powiedział autorowi, że przy kierunku wschodnim innym niż rosyjski ich raporty "trafiają do niszczarki". Powiedzmy uczciwie jedno. Skala zagrożenia rosyjskiego i białoruskiego pozostaje wielokrotnie większa i znacznie lepiej udokumentowana. Ale brak statystyki nie oznacza braku zjawiska. Oznacza, że nikt go nie mierzy i nie nazywa.⁩

Brak komentarzy: