ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 1 marca 2026

Palaeoloxodon antiquus

 

"gloskoninski.pl/2025/02/25/nas Przedwczoraj minęło 42 lat gdy, 24 lutego 1984 r. w trakcie wybierania trzeciego tarasu I nadkładu (tzn. na głębokości ok. 13m) odkrywki „Jóźwin” Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” obsługujący koparkę zauważyli w skarpie duże kości zwierzęce. Prace na tym odcinku wstrzymano, a odkopane kości zabezpieczono w dyspozytorni przez kierownika robót. Tak rozpoczyna się historia znalezienia prawie kompletnego szkieletu słonia leśnego Palaeoloxodon antiquus, który żył na tych terenach w czasie interglacjału eemskiego (132-115 tys. lat temu). Szkielet słonia leśnego w Muzeum Okręgowym w Koninie jest okazem o unikatowej wartości zarówno naukowej jak i edukacyjnej. To jedyny z najbardziej kompletnych szkieletów odkrytych zarówno w Polsce jak i na terenie Europy. Stanowi niebagatelną wartość ekspozycyjną i reprezentacyjną naszego muzeum." za Muzeum Okręgowe w Koninie

Rzeź

https://x.com/i/status/2027910638593245640 

Urok i piękno starego świata Durham, 1960.

https://x.com/i/status/2028037207773020426 

The old world charm and beauty of Durham, 1960.

Janusz Meissner

 kojarzy nam się głównie z przygodowymi książkami o lotnikach. Ale jego własne życie było o wiele trudniejsze niż to, co opisywał na stronach swoich powieści. Los uderzał go wyjątkowo mocno, raz za razem.

Jest rok 1923. Meissner ma 22 lata i właśnie został ojcem. Miesiąc po narodzinach syna dochodzi do niewyobrażalnego wypadku – na jego oczach żona wypada z okna podczas poprawiania firanki. Ginie na miejscu. Kilka dekad później kolejny cios: kiedy on służy w Wielkiej Brytanii, jego matka umiera z wycieńczenia w ruinach powstańczej Warszawy.

Zamiast się poddać, Meissner uciekał w działanie. Zaczynał jako mechanik, wysadzał tory w III powstaniu śląskim, a w wojnie 1920 roku latał na misje bojowe. Kiedy podczas II wojny światowej Brytyjczycy mówili mu, że jest „za stary” na pilota bombowca, i tak pakował się do kabiny jako korespondent wojenny, byle tylko być blisko lotnictwa i frontu.

Zostawił po sobie blisko 50 książek. Choć sam przeszedł przez piekło dwóch wojen i osobistych tragedii, potrafił pisać tak, że całe pokolenia Polaków po raz pierwszy z zachwytem zadarły głowy w stronę chmur.