Rozstrzeliwanie polskich jeńców i żołnierzy próbujących się poddać, dobijanie rannych, wykorzystywanie ludzi jako żywych tarcz, mordowanie cywilów i współpraca z niemieckim aparatem policyjnego terroru należały do rzeczywistości kampanii.
Warto o tym przypominać, gdy ktoś próbuje wam opowiadać II wojnę światową tak, jakby niemieckie zbrodnie zaczynały się i kończyły na SS.
Wehrmacht też miał polską krew na rękach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz