Tłumaczenie z języka francuski
Historia uczyniła Lwa Trockiego błyskotliwym intelektualistą, tragiczną ofiarą, która mogłaby uratować komunizm przed morderczym szaleństwem Stalina.
Tymczasem założyciel Armii Czerwonej nie czekał na swego wielkiego rywala, by teoretyzować i wdrażać terror masowy.
W marcu 1921 roku garnizon wyspy Kronstadt zbuntował się. Buntownicy nie byli ani burżuazją, ani zwolennikami Cara. To marynarze i robotnicy z Bałtyku, historyczna awangarda rewolucji 1917 roku.
Ich jedynym przestępstwem było żądanie rzeczywistego wprowadzenia obietnic bolszewickich: głosowania tajnego, wolności prasy dla partii lewicowych, zaprzestania rekwizycji przymusowych i końca absolutnej dyktatury partii nad ludem.
Odpowiedź Trockiego jest natychmiastowa. Wielki teoretyk wyzwolenia odmawia wszelkich negocjacji z pracownikami. Zrzuca z samolotu na wyspę mrożący krew w żyłach ultimatum, obiecując buntownikom, że zastrzeli ich jak kuropatwy, jeśli nie poddadzą się bezwarunkowo.
Rozkazuje bezpośredni szturm wojskowy. Dziesiątki tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej rzucają się na fortecę, przechodząc przez zamarznięty Zatokę Fińską.
Masakra jest całkowita. Tysiące marynarzy i robotników ginie w walce. Ale następująca po tym czystka biurokratyczna jest jeszcze bardziej przerażająca.
Po odzyskaniu wyspy setki ocalałych jest sumarnie rozstrzelanych, strzałem w tył głowy, przez Czeka, tajną policję polityczną reżimu odpowiedzialną za miażdżenie wszelkich form opozycji, i to bez najmniejszego procesu. Pozostali są wysyłani do obozów koncentracyjnych na północy, kładąc fundamenty pod to, co stanie się archipelagiem Gułagu.
Dlaczego reżim bolszewicki wybrał taką dzikość wobec tych żądań? Motywacja Trockiego mieści się w jednej obsesji: absolutnej zachowaniu władzy centralnej.
W 1921 roku Rosja jest zrujnowana i głodna przez rekwizycje państwowe. Poparcie ludowe się załamuje. Jeśli Kronstadt, symbol samej rewolucji, przejdzie na stronę buntu, cały gmach bolszewicki może się zawalić.
Dla Trockiego monopol partii komunistycznej stał się jedyną rzeczą, która się liczy. Teoretyzuje wtedy cyniczną mechanikę: skoro partia ma uosabiać proletariat, wszelka opozycja wobec partii, nawet pochodząca od prawdziwych głodnych robotników, jest kwalifikowana jako zdrada kontrrewolucyjna. Przetrwanie dyktatury usprawiedliwia eksterminację tych samych, którzy ją powołali do życia.
Współczesna skrajna lewica czci dziś rzekomo czystego teoretyka. Fakty dowodzą, że był przywódcą, który, gdy prawdziwi robotnicy domagali się wolnych wyborów, zimno nakazał ich eksterminację, by ocalić własny monopol polityczny.
Oceń to tłumaczenie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz