Kto w 1939 r. był nauczycielem, lekarzem, prawnikiem, księdzem, politykiem, samorządowcem, byłym powstańcem śląskim lub wielkopolskim, właścicielem ziemskim, lub należał do jakiejś organizacji patriotycznej, miał wielkie szanse trafić na niemieckie listy osób przeznaczonych do aresztowania i likwidacji.
Słynna "Sonderfahndungsbuch Polen", specjalna księga gończa dla Polski, powstała najprawdopodobniej pod koniec 1939 r. jako rozwinięcie list gończych, którymi posługiwały się wkraczające w nasze granice w ślad za Wehrmachtem Einsatzgruppen.
Nad listami przeznaczonych do neutralizacji Polaków pracowały niemieckie konsulaty w Katowicach, Łodzi, Poznaniu i Toruniu, ambasada w Warszawie, siatki agenturalne gestapo i SD, członkowie mniejszości niemieckiej, a nawet akredytowani u nas dziennikarze.
Taka lista dla śląskiego piętnastotysięcznego Mikołowa liczyła 300 nazwisk.
Słownie: trzysta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz