Przyjdą po niego nocą. Nie wiadomo, czy zdążył pożegnać żonę i dzieci. Krysię i Elę. Bohater spod Bzury, który nie ma grobu.
Ten pochodzący z okolic Żywca oficer we wrześniu 1939 roku walczył w szeregach 82. pułku piechoty 30. Dywizji Piechoty Armii „Łódź”. Był dowódcą plutonu przeciwgazowego.
Antoni Cader urodził się 15 maja 1910 roku w Pietrzykowicach. Po klęsce kampanii wrześniowej wrócił w rodzinne strony. Nie złożył broni.
Pod pseudonimem „Rola” wszedł do konspiracji. Działał w Związku Walki Zbrojnej, później w Armii Krajowej. Od początku 1940 roku był zastępcą komendanta Obwodu Żywiec.
A od września 1942 roku sam został komendantem Obwodu AK Żywiec. I wtedy Niemcy po niego przyszli. W nocy z 25 na 26 września 1942 roku został aresztowany, najpierw trafił do aresztu w Bielsku, później do więzienia śledczego w Mysłowicach. Po śledztwie został deportowany do Auschwitz.
25 stycznia 1943 roku Antoni Cader został stracony. Miał 32 lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz