ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 28 lutego 2022

Józef Unrug

Instytut Pamięci Narodowej

🇵🇱 Józef Unrug – niezłomny obrońca polskiego Wybrzeża
28 lutego 1973 roku na emigracji zmarł kontradmirał Józef Unrug, dowódca Floty II RP 1925-1939. W wojnie obronnej 1939 roku dowodził obroną polskiego Wybrzeża. W niewoli niemieckiej odmówił przejścia na służbę Niemiec.
Urodził się w 1884 roku w Brandenburgu koło Berlina. Do zakończenia I wojny światowej, walczył w marynarce wojennej Cesarstwa Niemieckiego. Tuż po odzyskaniu niepodległości wystąpił z Kaiserliche Marine i wraz z innymi polskimi żołnierzami, którzy walczyli dotąd po stronie zaborców, wrócił do Polski, by rozpocząć służbę w Polskich Siłach Zbrojnych. W maju 1919 roku zgłosił gotowość do odbudowy polskiej marynarki wojennej. Jako podwładny, a następnie wieloletni przyjaciel admirała Jerzego Świrskiego tworzył i odradzał polską flotę wojenną. W 1925 roku został jej dowódcą.
W 1933 roku Józef otrzymał kolejny awans do stopnia kontradmirała, a tuż przed wybuchem II wojny światowej objął stanowisko dowódcy Floty i Obrony Wybrzeża. Ta część polskiej ziemi wraz z Helem, broniona przez admirała Józefa Unruga i jego żołnierzy, była jednym z najdłużej utrzymujących się punktów oporu w trwającej kampanii obronnej 1939 roku.
Jednak po poddaniu się Warszawy, wobec naporu wojsk niemieckich, złej sytuacji polskich wojsk lądowych i przede wszystkim w trosce o ludność cywilną, Józef Unrug – jako dowódca i żołnierz podjął najtrudniejszą decyzję o kapitulacji. 2 października 1939 roku. Hel zapisał się w historii jako ostatnia kapitulująca twierdza Wojska Polskiego.
Admirał Józef Unrug trafił do niewoli niemieckiej. Wraz z innymi oficerami i uczestnikami walk na Helu został umieszczony w oficerskim obozie jenieckim. Tam doszło do heroicznego świadectwa wierności i odwagi. Na podejmowane przez Niemców próby porozumienia się w języku niemieckim admirał odpowiadał w języku polskim i w obecności polskiego świadka: „Jestem polskim oficerem i wyrzuciłem z pamięci język niemiecki 1 września 1939 roku”. Odrzucał również oferowane przez Niemców stanowiska w Kriegsmarine.
W następnych latach przewożony był do siedmiu kolejnych obozów jenieckich. Tragiczne lata działań wojennych zakończyły się dla niego 29 kwietnia 1945 r., kiedy żołnierze amerykańscy wyzwolili niemiecki obóz Murnau w Bawarii.
Po zakończeniu II wojny światowej, w Wielkiej Brytanii, Józef Unrug brał udział w demobilizacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Rząd brytyjski przyznał Józefowi Unrugowi emeryturę, jednakże on, solidaryzując się z setkami tysięcy polskich żołnierzy, walczących po stronie aliantów, którzy takich świadczeń nie otrzymali – odmówił jej przyjęcia. Nie mogąc wrócić do kraju, rządzonego przez komunistów, zdecydował się na emigrację.
W 1948 roku razem z żoną wyjechali do Maroka. Od 1958 roku Józef i Zofia przebywali w domu spokojnej starości dla byłych kombatantów i polskich uchodźców politycznych w Lailly-en-Val koło Orleanu we Francji. Admirał zmarł w roku 1973. Jego żona odeszła w 1980 r. Oboje zostali pochowani na cmentarzu w Montrésor.
We wrześniu 2018 roku ich szczątki zostały sprowadzone do Polski. Spoczęły na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni.
🔍 Więcej o uroczystym pogrzebie bohatera: https://bit.ly/3t5VtQl
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Bohdan Tomaszewski

Historia Polski dzień po dniu

27 lutego 2015 roku w Warszawie w wieku 93 lat zmarł Bohdan Tomaszewski (zdjęcie)-legendarny polski dziennikarz sportowy, komentator, autor książek, pasjonat tenisa ziemnego, w czasie okupacji żołnierz Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej.

Przez wiele lat, podczas pracy w Polskim Radiu czarował słuchaczy swoim bardzo charakterystycznym głosem i sposobem prowadzenia audycji sportowych.
Żeby mimo wszystko ten post nie był aż tak bardzo przygnębiający przypomnę kilka cytatów jego autorstwa;
" Jadą. Cały peleton, kierownica koło kierownicy, pedał koło pedała"
" Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."
" Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów."
Zapytany podczas archiwalnego wywiadu prowadzonego przez Włodzimierza Saranowicza o to, czy z czymś nie może się pogodzić, Tomaszewski przyznał, że z przemijaniem. – Ja się nie mogę pogodzić, nie mogę uwierzyć, uważam, że to jest nieprawda – mówił wtedy. – Nie dlatego, że ja się czuję taki kozak. Mnie bardzo wiele rzeczy dolega- dodał i przyznał, że w radzeniu sobie
ze starością także jest coś ze sportu.
Boguś
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Teodor Parnicki

Klub Miłośników Historii Polski

Historia-Wczoraj i Dziś.

5 marca 1908 roku w Berlinie-Charlottenburgu urodził się Teodor Parnicki (zm. 5 grudnia 1988 r. w Warszawie) – polski pisarz, autor powieści historycznych i historyczno-fantastycznych.

Był synem Bronisława i Augustyny z Piekarskich. Jego ojciec studiował na politechnice w Berlinie, zaś po zdobyciu tytułu inżyniera wyjechał z rodziną do Moskwy, gdzie pracował aż do wybuchu I wojny światowej. Jako obywatel niemiecki zmuszony był do opuszczenia Moskwy – udał się do Ufy. Gdy w roku 1918 zmarła matka Teodora, jego ojciec ożenił się ponownie z młodą Rosjanką, która spowodowała umieszczenie pasierba w korpusie kadetów w Omsku, przeniesionego następnie do Władywostoku.
W wieku 12 lat Teodor Parnicki, posługujący się na co dzień językiem rosyjskim albo niemieckim, uciekł do Harbinu w Mandżurii. Pomogła mu liczna wówczas w tym mieście Polonia harbińska, umieszczając chłopca w polskim Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Harbinie. Z trudem opanowując język polski postanowił wrócić do Polski i zostać pisarzem.
Po maturze i śmierci ojca w roku 1928 przyjechał do Lwowa i rozpoczął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza pod kierunkiem filologa, badacza twórczości Juliusza Słowackiego, prof. Juliusza Kleinera.
Poświęcił się jednocześnie filologii polskiej, anglistyce i orientalistyce. W czerwcu 1929 roku został aresztowany pod zarzutem udziału w antysemickich rozruchach. Jako znawca wygłaszał na Uniwersytecie Lwowskim cykle wykładów o literaturze rosyjskiej.
W roku 1928 zaczął publikować swoje prace – od powieści sensacyjnych do historycznych. Powieść "Aecjusz, ostatni Rzymianin" przyniosła mu w nagrodę stypendium, dzięki któremu zwiedził Bułgarię, Grecję i Turcję. Wrócił do Lwowa tuż przed wybuchem II wojny światowej. Po agresji ZSRS na Polskę i okupacji miasta przez Armię Czerwoną 24 stycznia 1940 roku został aresztowany przez NKWD i skazany na osiem lat łagru.
Uwolniony po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej i układzie Sikorski-Majski w sierpniu roku 1941. Objął funkcję attaché kulturalnego przy ambasadzie polskiej w Kujbyszewie. Opuścił Sowiety z Armią Polską na Wschodzie gen. Andersa, ewakuując się najpierw do Teheranu, następnie do Jerozolimy, gdzie przebywał do roku 1944. Przez następny rok, do 1945 przebywał w Meksyku, gdzie był attaché kulturalnym w ambasadzie RP.
Po wycofaniu przez Meksyk uznania prawowitemu Rządowi RP na Uchodźstwie i zamknięciu ambasady utrzymywał się z renty ufundowanej przez Polonię.
Do Polski przyjeżdżał na krótko w latach 1963 i 1965, zaś w roku 1967 wrócił do kraju na stałe, zajmując się twórczością i nie dając się zaangażować w działalność polityczną. W roku 1972 otrzymał nagrodę państwową I stopnia, a w roku 1986 uhonorowany został tytułem „Zasłużony dla Kultury Narodowej”.
Zmarł w roku 1988 w Warszawie w trakcie pracy nad 4-tomową kolejną powieścią historyczną. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera K-5-55).
Oficjalnym debiutem Parnickiego była powieść historyczno-biograficzna "Aecjusz, ostatni Rzymianin" (1936), w napisaniu kontynuacji przeszkodził mu wybuch wojny. Kilka lat później, przebywając w Jerozolimie, napisał i wydał "Srebrne Orły" (1943). Oba te utwory należą do najpopularniejszych, a zarazem stosunkowo najłatwiejszych w dorobku pisarza. W latach 50. i 60. (tzw. „okres meksykański”) powstały jego najważniejsze powieści historyczne – m.in. "Koniec Zgody Narodów", "Słowo i ciało" oraz trylogia "Twarz Księżyca". Kolejne utwory pisarza cechuje ewolucja w kierunku autotematyzmu, autobiografizmu i fantastyki naukowej.
Pisarstwo Parnickiego, erudycyjne i wymagające wytrwałego odbiorcy, choć tematyką obejmuje dwa tysiąclecia, wszelkie niemal nacje i zakątki świata, zdominowane zostało przez dwa zasadnicze momenty dziejowe: późne cesarstwo rzymskie i narodziny w jego łonie chrześcijaństwa oraz początki państwa polskiego i jego miejsce w ówczesnej Europie. Jego utwory dążą nie tyle do odtworzenia zewnętrznego kolorytu, co głębiej rozumianej atmosfery kulturowo-intelektualnej danej epoki, a także do ukazania procesu przenikania się różnych kultur i ich wpływów.
Teodor Parnicki był także najważniejszym krytykiem i teoretykiem powieści historycznej od czasów Józefa Ignacego Kraszewskiego. Począwszy od lat 30. XX wieku, w swoich licznych szkicach i wykładach postulował odnowę gatunku, której sam się zresztą podjął, ale – jak sam przyznawał – nie podołał.
Może być czarno-białym zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, siedzi i w budynku

Miotacz ognia – broń z piekła rodem

https://histmag.org/Miotacz-ognia-bron-z-piekla-rodem-7658?fbclid=IwAR2FcmQKm3-xRAApkzUyoUZ_PdVhzw6nTjcM62erDNOLNVPyw_gh4WXZ7v8 

Bandera

https://www.facebook.com/100004494036559/posts/2058202164339565/

Komentarz

https://www.facebook.com/100001454924992/posts/1166552840415745/?substory_index=29

Albert Foster

https://www.facebook.com/100064587493321/posts/322204426609138/

Też taka wypowiedź

 Elżbieta Pietrzyk

Specjalna operację wojskową w Donbasie, której celem jest ochrona mieszkańców DRL i ŁRL , którzy od ośmiu lat są ofiarami ludobójstwa. DRL i ŁRL rozpoczęły ewakuację kobiet, dzieci i osób starszych. Władimir Putin polecił zapewnić utrzymanie pokoju w republikach. Jak powiedział, podjął taką decyzję, bo ci, którzy wkroczyli na drogę rozlewu krwi, przemocy i bezprawia, nie uznają innego rozwiązania konfliktu w Donbasie poza militarnym. Przywódcy republik Denis Pushilin i Leonid Pasechnik zwrócili się do Putina z prośbą o pomoc w odparciu agresji ze strony Ukrainy. Sytuacja na linii kontaktowej w Donbasie nasiliła się 17 lutego. W Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej odnotowano ciężki ostrzał od ukraińskich sił bezpieczeństwa , w tym z broni ciężkiej. Republiki ogłosiły powszechną mobilizację i ewakuację ludności cywilnej na terytorium Rosji. Od 2014 roku władze ukraińskie prowadzą operację wojskową przeciwko mieszkańcom Donbasu, którzy odmówili uznania skutków zamachu stanu i nowego rządu na Ukrainie. Jednocześnie Kijów obwinia Moskwę za obecną sytuację. Rosja wielokrotnie powtarzała, że ​​nie jest stroną konfliktu wewnątrzukraińskiego. Ostrzał terytoriów Donbasu przez Siły Zbrojne Ukrainy określono jako ludobójstwo ludności tych regionów.

Petlurowcy. Armia ukraińska w obronie Polski

https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/86384,Petlurowcy-Armia-ukrainska-w-obronie-Polski.html?fbclid=IwAR0u8JUYUIQT8PiWlG_wuTDDG04kLfrX7QzlnQu0jh0U9SJW2deDx1XkG4M 

Władysław Anders

Historia Polski dzień po dniu

29 lutego 1940 roku NKWD wywiozło do Moskwy i osadziło w więzieniu na Łubiance generała Władysława Andersa (zdjęcie). Fakt ten był następstwem aresztowania go podczas pobytu w lwowskim szpitalu na ulicy Kurkowej.

W moskiewskim więzieniu Anders spędził 22 miesiące w czasie których poddawany był licznym brutalnym przesłuchaniom.
On sam tak pisał później o pobycie w więzieniu:
" Co dwa, trzy dni wrzucano mi kawałek chleba i wsuwano talerz obrzydliwej lury. W ciągu ośmiu tygodni, które tam spędziłem, jeden raz tylko opuściłem celę […] Po sześciu tygodniach zjawił się sędzia śledczy; złożyłem na jego ręce protest przeciw zachowaniu się władz więziennych. […] Pokazałem odmrożone, zaropiałe policzki, ręce i nogi. […] sędzia spytał mnie, czy zgadzam się na podpisanie oświadczenia o wstąpieniu do Armii Czerwonej. Odmówiłem. Wyszedł wściekły, grożąc, że zgniję w tej celi. […] Pomimo odporności organizmu bardzo wychudłem. Byłem tak osłabiony, że nawet nie czułem bólu z ran i odmrożeń. […] co kilka dni w nocy wpadało kilku enkawudystów i przeprowadzało jak najbardziej szczegółową rewizję celi i osobistą […] Za to rewizje we wszystkich otworach ciała przeprowadzano jak najbardziej fachowo i brutalnie. […] Bito mnie przy tym i kopano."
Boguś
Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby

Ukraina: Historia Ukrainy w 12 minut. [ARCHIWUM]

Czy Ukraińcy są naszymi braćmi? Zobacz!

PLAN NA PRZYSZŁOŚĆ

https://www.facebook.com/100074544339178/videos/380647920253136/ 

Niemcy spacyfikowali wieś Wanaty koło Garwolina

  

1. Carl Freudenthal na pierwszym planie podczas pogrzebu Niemca zlikwidowanego przez polskie podziemie

Ofiarami akowskich likwidatorów najczęściej padali funkcjonariusze niemieckich służb bezpieczeństwa oraz policji, którzy bezpośrednio uczestniczyli w prześladowaniu i mordowaniu polskiej ludności. Jednakże za realizację polityki terrorystycznej odpowiadali również urzędnicy okupacyjnych struktur cywilnych. Wśród nich Kreishauptmani (starostowie). 6 lipca 1944 r. akowskie kule dosięgły jednego z nich – Carla Freudenthala, który żelazną ręką rządził powiatem garwolińskim.

Carl Ludwig Freudenthal urodził się 8 czerwca 1907 r. w Güstrow w Maklemburgii. Studiował prawo oraz nauki polityczne na Uniwersytecie w Rostocku. Zdobył nawet tytuł naukowy doktora. Na początku stycznia 1941 r. dzięki wstawiennictwu gubernatora Hansa Franka objął stanowisko starosty powiatu garwolińskiego. Wraz z przybyciem Freudenthala skończył się względny spokój, jaki panował za rządów jego poprzednika dr. Hansa Kleina.

Nowy starosta rozpoczął urzędowanie od rozprawienia się z garwolińskimi Żydami. Nakazał usunąć ich z miasta do gett w okolicznych miejscowościach. Dla niepokornych Polaków utworzył obóz karny, w którym mogło przebywać jednocześnie około 200 osób. Najczęściej trafiali tam chłopi niemogący wywiązać się z dostarczania zbyt wygórowanych kontyngentów rolnych. Freudenthal, jeżdżąc po wioskach z obstawą, dozorował ich ściąganie. Odbywał także objazdy z pracownikami Arbeitsamtów (urzędów pracy), wyłapując ludzi na roboty przymusowe. Dość często wizyty kończyły się skatowaniem opornych rolników oraz zagarnięciem ich mienia. Starosta był także współwinny śmierci blisko 900 mieszkańców powiatu zamordowanych przez oddziały żandarmerii i gestapo do końca 1942 r. Na podstawie licznych dowodów zbrodniczej działalności na przełomie 1942/1943 r. zdecydowano, że Freudenthal musi zapłacić głową.

2. Zniszczone zabudowania Garwolina w wyniku działań wojennych. W głębi kościół pw. Przemienienia Pańskiego z uszkodzonymi wieżami, 1940 r.

Na początku 1943 r. starosta stał się przedmiotem zainteresowania wywiadu oddziału „Osa” – „Kosa 30”. W jego rozpracowaniu brali udział m.in. Irena Klimeszowa „Bogna” oraz chor. Aleksander Kunicki „Rayski”. Mimo przeprowadzonego rozpoznania z wykonaniem likwidacji czekano do lata 1944 r. W tym czasie wywiad Obwodu Garwolin zdobył informację o częstych służbowych wyjazdach starosty do Warszawy. Rozpracowano trasę, którą podróżował, oraz system konwojowania przez ochronę. Plan akcji był gotowy. Mimo to przez kilka miesięcy nie potrafiono wcielić go w życie. W międzyczasie Niemiec zapisał na swym koncie jeszcze jedną zbrodnię. 28 lutego 1944 r. uczestniczył w pacyfikacji wsi Wanaty, w której oddziały niemieckie oraz kolaboracyjne formacje wschodnie zamordowały 108 osób, w tym blisko 50 nieletnich. Jak relacjonował mieszkaniec sąsiedniego Żelechowa Antoni Łapocz: W dniu tym przybyli do naszego biura starosta Freudenthal oraz pracownicy Arbeitsamtu z Garwolina. W toku odbywania się poboru [na roboty przymusowe – W.K.] usłyszałem od mieszkańców wsi Łaskarzew, że pali się wieś Wanaty. (…) Po upływie kilku godzin dowiedziałem się od sołtysów, że Freudenthal pojechał z nimi do Wanat. Sołtysi mówili, że zastali tylko zgliszcza w Wanatach… W tym samym dniu, w godzinach popołudniowych, przed zachodem słońca, pojechałem do wsi Wanaty. Wszystkie budynki zastałem spalone. Widziałem wiele zwęglonych zwłok, leżących obok murowanych kominów.

Tragedia w Wanatach dała impuls do wzmożenia przygotowań. Gotowy już od dłuższego czasu plan zakładał likwidację starosty podczas wyjazdu do Warszawy na odcinku tzw. szosy lubelskiej w pobliżu wioski Anielinek (obecnie część Bociana) nieopodal Kołbieli. Zdobyto zgodę dowództwa Obwodu AK Mińsk na operowanie na ich obszarze. 5 lipca jeden z wywiadowców Obwodu Garwolin przekazał informację, że Freudenthal wywozi tego dnia rodzinę na pociąg do Warszawy, skąd miała udać się dalej do Niemiec.

Zdecydowano się wykonać akcję następnego dnia w drodze powrotnej z Warszawy. W uderzeniu miały uczestniczyć dwie grupy konspiratorów: 12 ludzi z Garwolina oraz 10 z Woli Rębkowskiej, ale wskutek komplikacji pod Anielinkiem stawiło się jedynie ośmiu żołnierzy z Garwolina pod dowództwem szefa obwodowego Kedywu ppor. Wacława Matysiaka „Ziuka”. Podróż na miejsce przypłacili silniejszym biciem serca. Odbyli ją bowiem nie pieszo przez lasy, jak zakładano, a zarekwirowanym autem i to przejeżdżając przez niemiecki punkt kontrolny, który na ich szczęście okazał się pusty.

3. Wacław Matysiak "Ziuk"

Oddział uzbrojony w erkaem, trzy steny, kilkanaście granatów i kilka butelek zapalających oraz broń krótką zaległ na poboczu drogi w wyznaczonym miejscu. Dowódca podzielił ludzi na trzy grupy. Oprócz tego plut. Stefan Zyśk „Kruczek” przebrany w strój drogowca znajdował się w pewnym oddaleniu, aby sygnalizować zbliżające się auta. Po pół godzinie pojawił się cel ataku. Oddajmy głos Matysiakowi: 17.30. „Kruczek” przekazuje umówiony sygnał. Freudenthal jedzie pierwszym samochodem! Samochody szybko zbliżają się. Odległość gwałtownie maleje. Zerkam na „Grzesia” [wachm. Franciszka Lussę – W.K.]. Z całym spokojem prowadzi samochód na muszce. Już 50, 30 metrów. Wreszcie słychać gwałtowny jazgot erkaemu. To „Grześ” ładuje serię w silnik samochodu. Samochód gwałtownie skręca w lewo i wpada przodem do rowu naprzeciw naszych stanowisk, po drugiej stronie szosy.

Ochrona starosty jadąca drugim autem nie podjęła walki i uciekła z miejsca akcji. Freudenthal i dwóch Niemców z pierwszego auta nie sprzedali jednak łatwo skóry, ostrzeliwując akowców z przydrożnego rowu. „Ziuk” wraz z grupą st. wachm. Stanisława Jaworskiego „Sęka”, aby przełamać impas, przeskoczył drogę w pewnym oddaleniu i zaszedł broniących się od tyłu. Zaatakowani z zaskoczenia nie mieli szans. Freudenthal trafiony kilkunastoma kulami zmarł na miejscu. Zabrane dokumenty personalne zabitego były dobitnym dowodem dla przełożonych Matysiaka, że kat powiatu garwolińskiego nie popełni już więcej żadnej zbrodni. Wraz z nim zginęli urzędnik działu odzieżowego starostwa Karl Thoenert, urodzony 20 maja 1890 r. w Mühlhausen w Turyngii, oraz funkcjonariusz Sonderdienstu Emil Petzel, urodzony 3 czerwca 1921 r. w Bekiescha (lub Biekieszy).

Akcja została oceniona bardzo wysoko przez przełożonych „Ziuka”. Jak można przeczytać w życiorysie Matysiaka: Najpoważniejsza akcja wykonana przez grupę żołnierzy dywersji /8 żołnierzy/ pod moim dowództwem, to w 1944 r. likwidacja krwawego kata Garwolina, starostę niemieckiego, wyższego oficera SS dr Karla L. Freudenthala i dwóch innych Niemców. Zdobyto: 2 peem, 3 pistolety ręczne, 2 kb., kilka granatów ręcznych i dużo amunicji do broni ręcznej oraz skórzaną teczkę z ważnymi dokumentami. Za tę akcję otrzymałem Krzyż Virtuti Militari V kl., a czterej żołnierze z tej grupy Krzyże Walecznych. 

4. Pomnik w miejscu akcji


27 lipca na łamach „Biuletynu Informacyjnego” można było przeczytać: 7.VII został zgładzony jeden z najgorszych łotrów niemieckich starosta powiatu garwolińskiego Freudenthal.

Niestety w odwecie 8 lipca Niemcy zamordowali w Garwolinie 30 więźniów przywiezionych z Pawiaka. Dodatkowo zatrzymanych zostało 50 mieszkańców Kołbieli. Aresztowani trafili na Pawiak, a po ewakuacji więzienia 30 lipca 1944 r., o ile przeżyli morderczy transport, wylądowali w obozach koncentracyjnych.

WSPÓŁCZESNE ŚLADY:
Pomnik poświęcony akcji znajduje się po wschodniej stronie trasy Warszawa – Lublin na granicy gmin Kołbiel i Celestynów. Widnieje na nim napis: CHWAŁA BOHATEROM/ WALK O WOLNOŚĆ OJCZYZNY/ W TYM MIEJSCU 6 LIPCA 1944 R/ ODDZIAŁ DYWERSYJNY ARMII KRAJOWEJ/ OBWODU „GOŁĄB” – GARWOLIN/ DOKONAŁ UDANEGO ZAMACHU/ NA STAROSTĘ KARLA FREUDENTHALA,/ HITLEROWSKIEGO KATA LUDNOŚCI POWIATU GARWOLIŃSKIEGO.

___________________________
 Tekst na podstawie: Wojciech Königsberg, AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej, Kraków 2017.

Źródła ilustracji:
1, 3 - Archiwum Wacława Matysiaka, http://garwolin.org/, dostęp: 27.02.2019.
2 - Fot. F. Krabicka, zbiory Ośrodka KARTA, udostępniła Agata Bujnowska, www.foto.karta.org.pl, dostęp: 27.02.2019.
4 - Fot. Wojciech Königsberg.

Edward Jan Habich

Niepodległa

Z Polski do Peru

🦙
Według rodzinnej legendy, wyleciał z hukiem z rosyjskiego gimnazjum gubernialnego za spoliczkowanie dyrektora, który ponoć uraził jego poczucie patriotyzmu. Po służbie wojskowej studiował na uczelniach w Petersburgu i Paryżu, uzyskując we Francji dyplom inżyniera, jednak na wieść o wybuchu powstania styczniowego wrócił na ziemie polskie, by dołączyć do powstańców. Objął na krótko dowództwo oddziału, udało mu się także uwolnić swego brata z niewoli. Jak wielu Polaków, po powstaniu wyjechał już na zawsze z rodzinnych stron. W odróżnieniu jednak od wielu, którzy osiedli we Francji, Edward Jan Habich potraktował Paryż tylko jako trampolinę do dalszej drogi: w 1869 roku wyjechał do dalekiego Peru! W rozwijającym się państwie potrzeba było wszystkiego, tak też Habich imał się przeróżnych prac. Na zaproszenie Ernesta Malinowskiego zajął się dla rządu planowaniem nawadniania upraw, robotami publicznymi czy rozbudową portów. Do pomocy ściągnął inne wybitne umysły, zakładając wraz z Klugerem i Wakulskim pierwszą politechnikę w Ameryce Południowej! Na terenie do dziś działającej uczelni możecie zobaczyć popiersie Eduardo de Habicha, jak go lokalnie nazywano. Intensywnie działał także w kręgach naukowych i przyczynił się do wprowadzenia systemu metrycznego, który miał zastąpić kolonialne zaszłości. Dziś jego imię nosi aleja w Limie, a także Muzeum Nauki i Techniki.
---
Zdjęcie z albumu Bronisława Ryxa z fotografiami portretowym, całość dostępna w archiwum Polona Biblioteki Narodowej.
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Krzysztof Wojczal

 


Podczas wojny o ludzką świadomość
największym patriotyzmem
jest walka z własną niewiedzą


Jacek Kaczmarski i Jacek Kowalski-"Pieśń konfederatów"

Konfederacja barska

Alicja Kondraciuk

254. rocznica KONFEDERACJI BARSKIEJ

Konfederacja barska uważana jest przez niektórych za pierwsze polskie powstanie narodowe. Był to zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu 29 lutego 1768 roku, z zaprzysiężeniem aktu założycielskiego w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej. Był skierowany przeciwko kurateli Imperium Rosyjskiego, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim.
Stanisław August Poniatowski
Jeszcze za życia króla Augusta III Sasa, w 1763 roku, stronnictwo Czartoryskich (tzw. Familia) przygotowywało zamach stanu i wprowadzenie na tron polski przedstawiciela swojego obozu z pomocą wojsk rosyjskich. Katarzyna II w liście do Fryderyka II z 17 października 1763 roku pisała, o Stanisławie Auguście Poniatowskim że „ze wszystkich kandydatów do polskiej korony ma najmniej możliwości osiągnięcia jej (…), a zatem będzie za nią najbardziej wdzięczny tym, z rąk których koronę otrzyma”.
11 kwietnia 1764 roku nastąpiło podpisanie porozumienie pomiędzy Rosją i Prusami odnośnie do przeprowadzenia w Rzeczypospolitej elekcji wspólnego kandydata. 7 września 1764 roku, przy nielicznym udziale szlachty i w obecności wojsk rosyjskich, których w granice Rzeczypospolitej zostało wprowadzonych 7 tys., w wyniku de facto zamachu stanu, Stanisław August Poniatowski został wybrany królem Polski.
Po objęciu tronu rozpoczął zmiany ustrojowe, które zrywały z dotychczasowym systemem demokracji szlacheckiej. Najwięcej kontrowersji wzbudził jednak projekt przyznania praw politycznych innowiercom zamieszkującym Koronę Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie, który popierany był przez protestanckie Prusy i prawosławną Rosję. Zmiana ta była na tyle rewolucyjna, że od Stanisława Augusta Poniatowskiego odsunęła się Familia Czartoryskich. Od tej pory mógł on liczyć na poparcie jedynie carycy Katarzyny II.
W 1767 roku w granice Rzeczypospolitej wkroczyły oddziały wojsk rosyjskich w liczbie 40 tys. żołnierzy, pod osłoną których 20 marca 1767 roku poseł rosyjski Nikołaj Repnin zawiązał konfederacje różnowiercze: słucką dla Wielkiego Księstwa Litewskiego i toruńską dla Korony. 23 czerwca w reakcji na te wydarzenia katolicka szlachta zawiązała konfederację radomską, skierowaną przeciwko Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, nad którą szybko wpływ uzyskał sam Repnin.
Zawiązany pod węzłem Konfederacji radomskiej tzw. Sejm repninowski w Warszawie zajął się rewizją reform przeprowadzonych przez Sejm konwokacyjny z 1764 roku. Nikołaj Repnin postanowił sterroryzować posłów, porywając 14 października przywódców Konfederacji radomskiej: biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, biskupa kijowskiego Józefa Andrzeja Załuskiego, hetmana polnego koronnego Wacława Piotra Rzewuskiego i jego syna Seweryna Rzewuskiego.
24 lutego 1768 roku Rzeczpospolita podpisała z Rosją „Traktat wieczystej przyjaźni”, mocą którego stawała się protektoratem rosyjskim. Katarzyna II gwarantowała nienaruszalność granic i ustroju wewnętrznego tego państwa. 26 lutego uchwalono prawa kardynalne, wpisując równouprawnienie innowierców jako nienaruszalne prawo Rzeczypospolitej.
Artur Grottger - Modlitwa Konfederatów barskich
29 lutego 1768 roku w miasteczku Bar związana została Konfederacja generalna (Konfederacja barska). Skierowana była przeciw różnowiercom, cesarzowej Rosji Katarzynie II i uległemu jej królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, który z pomocą Nikołaja Repnina narzucił Rzeczypospolitej gwarancję rosyjską.
Celem Konfederacji barskiej było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie innowiercom, czyli obrona wiary katolickiej. Naczelnym hasłem Konfederacji barskiej było „wiara i wolność”. Inicjatorami zawiązania konfederacji był biskup kamieniecki Adam Stanisław Krasiński i marszałek nadworny koronny Jerzy August Mniszech.
4 marca 1768 roku w Barze, w dniu św. Kazimierza, zawiązano i zaprzysiężono związek zbrojny Konfederacji. Zorganizowali go Michał Hieronim Krasiński, Joachim Karol Potocki, Michał Jan Pac, Józef Sapieha, Józef Pułaski, Wawrzyniec Potocki. Zawiązanie Konfederacji barskiej było rozpoczęciem wojny domowej, ale też wypowiedzeniem wojny Rosji, ponieważ zaatakowano obecne w granicach Rzeczypospolitej rosyjskie wojsko.
23 marca 1768 roku na Radzie Senatu podjęto uchwałę o wezwaniu wojsk rosyjskich w celu stłumienia Konfederacji barskiej. 21 czerwca 1768 roku ogłoszono w Krakowie pod przewodnictwem marszałka województwa krakowskiego Michała Czarnockiego, akt zawiązania Konfederacji krakowskiej, na mocy której ziemia krakowska poparła program Konfederacji barskiej. W 1768 roku Konfederacja szybko rozprzestrzeniła się na Małopolskę, Wielkopolskę i Ukrainę, w 1769 roku objęła swoim zasięgiem Litwę.
Konfederację barską stanowiły wojska pospolitego ruszenia. Największe zgromadzenie wojsk konfederatów liczyło ok. 20 tys. ludzi, a już na samym początku Konfederacji barskiej w Polsce było ok. 40 tys. żołnierzy rosyjskich. Do tego trzeba było też doliczyć siły popierające króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. 19 czerwca 1768 roku Rosjanie zdobyli Bar. Szlachta przeniosła więc walki na Ukrainę, licząc na pomoc pobliskiej Turcji. Stało się to paradoksem, że w walce o obronę wiary katolickiej liczono na pomoc muzułmańskiej Turcji, z którą Polska walczyła przez 200 lat.
W lipcu 1768 roku przeciw szlachcie polskiej oraz Kościołowi katolickiemu i unickiemu zbuntowali się kozacy i pańszczyźniani chłopi dowodzeni przez Maksyma Żeleźniaka i Iwana Gontę. Doszło wówczas do tzw. rzezi humańskiej. Liczba zabitych jest trudna do ustalenia, a niektóre szacunki mówią o nawet 20 tys. zamordowanych Polaków i Żydów. Niektórzy historycy uznają, że do antypolskich wystąpień podburzali wtedy Rosjanie.
25 września 1768 roku Turcja faktycznie wypowiedziała wojnę Rosji pod pretekstem żądania opuszczenia Polski przez wojska rosyjskie. Pomocy wojskowej i finansowej udzieliła też Francja. W październiku w Białej utworzono Radę Generalną Stanów Skonfederowanych, tzw. Generalność. Stanowiła ona naczelny organ władz Konfederacji barskiej i dowództwo, którego powołanie było warunkiem udzielenia pomocy ze strony Francji. Posłem Rady Generalnej Stanów Skonfederowanych przy dworze wersalskim był Michał Wielhorski.
16 grudnia 1768 roku pod gwarancją Francji Konfederaci barscy zawarli nieformalny traktat przymierza polsko-tatarsko-tureckiego, który zobowiązywał Turcję i Chanat Krymski do niezawierania pokoju z Rosją aż do czasu przywrócenia poprzedniego systemu rządów w Rzeczypospolitej. Państwa te miały też zagwarantować niepodległość Polski. Prusy natomiast, mimo, że formalnie zachowały neutralność, to pomagali Konfederatom udzielając im schronienia na swoim terytorium i tworząc kordon sanitarny.
Juliusz Kossak - Kazimierz Pułaski pod Częstochową
Wkrótce Konfederacja barska rozprzestrzeniła się na cały kraj. Wybuchały potyczki, małe powstania lokalne, broniono twierdz. 7 kwietnia 1769 roku, w okolicy wsi Barwinek, skoncentrowały się siły konfederackie księcia Jerzego Marcina Lubomirskiego Tu prowadzono zaciągi i zorganizowano jeden z największych obozów konfederackich. Tam także przybył z Podola Kazimierz Pułaski, czołowy dowódca wojskowy Konfederacji barskiej.
13 października 1770 roku w Preszowie, Konfederaci barscy uchwalili akt detronizacji Stanisława Augusta Poniatowskiego, przedstawianego jako stronnika Rosji, „intruza i uzurpatora tronu polskiego”. 3 listopada 1771 roku Kazimierz Pułaski, z upoważnienia zwierzchnika Generalności, Michała Jana Paca, porwał Stanisława Augusta Poniatowskiego, który zdołał jednak uciec. Porwanie króla było błędem, ponieważ Konfederaci barscy zostali uznani niemal za królobójców i wycofali swoją pomoc wszyscy dotychczasowi sprzymierzeńcy.
W ramach Konfederacji barskiej stoczono ogółem kilkaset bitew i potyczek. Dramatyczne walki prowadzono m.in. w ramach obrony tzw. Okopów Świętej Trójcy, gdzie 8 marca 1769 roku Kazimierz Pułaski bronił się przed atakami Rosjan. Walka partyzancka przeciw wojskom rosyjskim i królewskim trwała przez ponad cztery lata. Jako ostatnie broniły się Tyniec, Lanckorona, Wawel i Jasna Góra, która padła 18 sierpnia 1772 roku i była ostatnim ważnym punktem obrony Konfederatów barskich.
5 sierpnia 1772 roku w Petersburgu Rosja, Prusy i Austria podpisały traktat rozbiorowy Polski. Decyzja o rozbiorze Polski zapadła już w 1771 roku, jednak państwa zaborcze wykorzystały Konfederację barską jako pretekst do opanowania anarchii w Polsce, a co za tym szło – zabranie jej ziem. I rozbiór Polski był najważniejszym skutkiem Konfederacji barskiej. Po jej upadku nastąpił też szereg represji. Według szacunków samego posła rosyjskiego Nikołaja Repnina, na Sybir zesłano ponad 14 tys. Konfederatów, resztę przymusowo wcielono do armii rosyjskiej. Znaczna część przywódców Konfederacji barskiej znalazła się na emigracji.
W świadomości następnych pokoleń Polaków Konfederacja barska pozostawiła po sobie trwały ślad, stając się mitem narodowym. Konfederaci byli bardzo gorliwymi katolikami, nosili ryngrafy z Matką Boską Częstochowską i Matką Boską Ostrobramską, które miały uchronić ich od kul. To m.in. dzięki Konfederatom barskim rozpowszechniła się tradycja noszenia przez żołnierzy ryngrafów.
Symbolem Konfederacji barskiej stał się też ksiądz Marek Jandołowicz, który z krzyżem w ręku wystąpił przeciwko natarciu rosyjskiemu na Bar, podnosząc tym samym morale miasta. Był przywódcą duchowym Konfederacji barskiej i stał się natchnieniem dla twórców literatury romantycznej. Juliusz Słowacki napisał poemat „Ksiądz Marek”. Z poematu pochodzi tekst „Pieśni Konfederatów barskich”.