ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Samobójcza śmierć Adolfa Hitlera


30.04.1945 r.
Oddziały radzieckie dotarły do galerii Kancelarii Rzeszy. Adolf Hitler desygnował na swojego następcę Grossadmirala Karla Dönitza po czym wraz z żoną Evą Braun popełnili samobójstwo.

Samobójcza śmierć Adolfa Hitlera była ostatecznym dowodem na upadek jego zbrodniczego projektu III Rzeszy. Niemiecki dyktator wolał strzelić sobie w głowę, by nie dostać się w ręce żołnierzy Armii Czerwonej. Można łatwo założyć, iż alianci doprowadziliby do postawienia go przed trybunałem wojskowym, który obnażyłby eksterminacyjny charakter jego rządów. Śmierci przywódcy nazistów towarzyszyły znacznie bardziej dramatyczne wydarzenia. W bunkrze pod kancelarią III Rzeszy w Berlinie, gdzie ukrywał się w kwietniu 1945 roku doszło do przerażających, barbarzyńskich aktów morderstwa, którego ofiarami padły niewinne dzieci.

W kwietniu 1945 roku wojska radzieckie przystąpiły do ostatniej ofensywy w czasie II wojny światowej, obierając za cel stolicę III Rzeszy Berlin. W oblężonym mieście ukrywała się znaczna część nazistowskich dygnitarzy, w tym dyktator Niemiec Adolf Hitler. Dyktator starał się kierować wojskami do ostatnich chwil, podejmując znaczną część decyzji w amoku. Głównym założeniem jego rozkazów była walka do ostatniego żołnierza. Otoczony najwierniejszymi poplecznikami krył się w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, obawiając pochwycenia przez Armię Czerwoną i spodziewając się nadchodzącej klęski. Wynurzenia o cudzie, który miałby uratować Berlin przed upadkiem były wówczas zwykłym zakłamywaniem rzeczywistości.

Wobec braku możliwości kontynuowania walki i zbliżającego się upadku Berlina Hitler postanowił popełnić samobójstwo. 30 kwietnia 1945 roku prawdopodobnie przyjął kapsułkę z cyjankiem, a następnie strzelił sobie w skroń. Samobójstwo popełniła także wieloletnia kochanka dyktatora Eva Braun towarzysząca mu w ostatnich chwilach życia. Brak jest pewnych, sprawdzonych raportów relacjonujących przebieg ostatnich chwil życia dyktatora. Jego śmierć była aktem tchórzostwa i dowodem na nieprawdziwość sloganów o konieczności "walki do końca" czy poświęcenia dla Niemiec. Skompromitowany Hitler odchodził opuszczony, przegrany, będąc cieniem człowieka, którego niegdyś bali się inni europejscy przywódcy. W ostatnich dniach życia doskwierały mu objawy silnych zaburzeń psychotycznych i neurotycznych - drżenie rąk, zaburzenia pamięci, problemy z koncentracją.

O ile śmierć Hitlera była konsekwencją jego zbrodniczej polityki, o tyle zabójstwo sześciorga dzieci Magdy i Josepha Goebbelsów było przerażającym dopełnieniem degeneracji elit III Rzeszy. Szef nazistowskiej propagandy Joseph Goebbels przez lata wiernie towarzyszył Hitlerowi, kierując jego największymi kampaniami. W obliczu klęski postanowił wiernie trwać u boku przywódcy. W kwietniu 1945 roku rodzina Goebbelsów mieszkała w bunkrze dyktatora. Małżeństwu towarzyszyła szóstka dzieci - Helga, Hildegarda, Holdine, Heidrun, Hedwiga i Helmut (imiona zaczynały się na literę "H" na cześć Adolfa Hitlera). Najstarsza Helga miała ledwie 13 lat i jako jedyna zdawała się przynajmniej częściowo orientować w tym, co dzieje się dookoła. W ostatnich dniach kwietnia dziećmi zajmowała się głównie sekretarka Traudl Junge, której zresztą Goebbels podyktował swój testament. Zaznaczył w nim chęć popełnienia samobójstwa i uśmiercenia szóstki dzieci. Minister pozostał mistrzem propagandy nawet w momencie spisywania wyroku śmierci na swoje potomstwo. W dokumencie miał zaznaczyć, że dzieci na pewno poparłyby jego decyzję. Najmłodsza Heidrun urodziła się w październiku 1940 roku...

1 maja 1945 roku Magda Goebbels uśpiła swoje dzieci morfiną, a następnie z pomocą lekarza Ludwiga Stumpfeggera włożyła im do ust kapsułki z rozgniecionym cyjankiem. W ten sposób cała szóstka została uśmiercona stosunkowo bezboleśnie i nieświadomie. Trudno powiedzieć, jaki ostatecznie był los Magdy i Josepha. Wokół niektórych relacji mieli obydwoje zażyć kapsułki z cyjankiem. Nie brakuje też opinii, iż Joseph zastrzelił żonę, a następnie siebie. Ustalenia utrudniło podpalenie ciał Goebbelsów przez żołnierzy SS. Zwłoki zostały znalezione przez wkraczających do Berlina żołnierzy sowieckiej Armii Czerwonej.

194 żołnierzy z batalionu Charlesa Whittleseya.


Ostrzał artylerii zniszczył wszystkie linie telefoniczne. W celu przekazana rozkazów i informacji i forpoczty używają gołębi pocztowych. Na pierwszym planie opancerzona klatka do transportu i ochrony gołębi przed odłamkami pocisków lub zabłąkanymi kulami.

Najsłynniejszym gołębiem pocztowym był Cher Ami jego chwała zaczęła się 3 X 1918 r., kiedy to jeden z batalionów 77 Amerykańskiej Dywizji Piechoty, dowodzonej przez mjr. Charlesa Whittleseya, został otoczony przez Niemców w okolicy Verdun. Brak sprawnej radiostacji uniemożliwiał żołnierzom łączność z dowództwem i przekazanie informacji o swoim położeniu, przez co już następnego dnia ostrzeliwała go własna artyleria. Żołnierze ginęli. Charles Whittlesey wysłał do dowództwa trzy gołębie z prośbą o pomoc. Wszystkie zestrzelono. Pozostał ostatni, zwany Cher Ami. W kapsule meldunkowej umocowanej do nogi gołębia włożono rozpaczliwy meldunek następującej treści: jesteśmy wzdłuż drogi równoległej do 276,4. Nasza własna artyleria stawia zapory bezpośrednio na nas. Na miłość boską, przestańcie! Cher Ami wyruszył w drogę pod czujnym okiem wroga. Ostrzeliwany, został poważnie ranny. Spadł na ziemie. Mimo to nie poddał się, a poderwał do lotu i dotarł do dowództwa z przesyłką. Odległość 25 mil pokonał w zaledwie 25 minut. Stracił oko, a jedna noga wisiała na ścięgnach. Klatka piersiowa była postrzelona śrutem. Tak wielkie poświęcenie, jego ogromna siła walki, chęć przetrwania i dotarcia do celu sprawiło, iż udało się uratować 194 żołnierzy z batalionu Charlesa Whittleseya.

Na pierwszym planie wieża kontroli lotów na Okęciu.

Pod Miłosławiem

https://www.facebook.com/groups/HistoriaNaKazdyDzien/permalink/2731395793595927/

Schindler

https://superhistoria.pl/druga-wojna-swiatowa/101274/prawdziwe-oblicze-schindlera-spielberg-ukryl-niewygodna-prawde.html

UPA

https://m.facebook.com/LudobojstwoNaNarodziePolskim/photos/a.117078536396810/224642228973773/?type=3

Zygmunt III Waza

https://www.facebook.com/182092155167026/posts/3026870820689131/

Mecz pojednania

https://www.facebook.com/1514102375481795/posts/3217553915136624/

środa, 29 kwietnia 2020

Grupa Armii "C" oficjalnie kapitulowała 3 maja


29.04.1945 r.
W Casercie została podpisana kapitulacja wojsk niemieckich we Włoszech.

28 kwietnia doszło do spotkania w Casercie. W rzeczywistości rozmowy toczyły się już wcześniej, jednakże robiono to potajemnie, teraz akcja nabrała rozmachu. Efektem rozmów było ustalenie, iż 2 maja w południe walki zostaną zakończone. Alianci dali przeciwnikowi czas na informowanie oddziałów, które desperacko broniły frontu, pomimo miażdżącej przewagi nacierających. Planom przerwania walk przeciwny był także Kesselring, który był zwierzchnikiem Vietinghoffa. Zagroził nawet dymisją podwładnego, jednakże śmierć Hitlera rozwiała jego wątpliwości i przystał na propozycje pokojowe. Grupa Armii "C" oficjalnie kapitulowała 3 maja. Specjalny dokument sygnował w Casercie, kwaterze głównej 15. Grupy Armii, gen. Senger, kończąc tym samym okres długotrwałych walk. Straty obu stron były przerażająco wysokie. Alianci utracili 312 tys. ludzi, w tym 31 886 zabitych. Po stronie niemieckiej straty wyliczono na 434 600 ofiar, w tym 48 tys. zabitych. Wreszcie 214 tys. spośród nich uznano za zaginionych. Półwysep Apeniński zebrał krwawe żniwo w czasie kampanii, która wreszcie, mimo iż niedoceniana, była skończona.

"Heilige Maria"

https://twitter.com/AnitaSchelde/status/1255557406219808769?s=20

Operacja Berlińska 20 kwietnia 1945 roku.


Post nie ma na celu propagowania żadnej ideologi, osobiście potępiam nazizm a jeszcze bardziej komunizm. Wpis pojawił się 20 kwietnia ale został usunięty, polityka Facebooka nie pozwala publikować oblicza Pana z wąsikiem.
Niemcy, okopani na wzgórzach Seelow, poza zasięgiem sowieckiej artylerii, przez trzy dni powstrzymywali zaciekłe ataki Żukowa. Sowieci uzyskali wyłom 19 kwietnia, rozszerzyli go nazajutrz. Sytuacja szybko się pogarszała. Po sforsowaniu Szprewy Koniew skierował się na Juterbog i Zossen (kwatera OKH), Żuków zaś starał się nadrobić opóźnienie i rozpoczął marsz na Berlin od północy, otaczając jednocześnie 9 armię Bussego i elementy 4 armii pancernej. 20 kwietnia, gdy położenie stało się krytyczne, Hitler obchodził 56 urodziny.
W uroczystości uczestniczyli wszyscy wyżsi dowódcy: Keitel, Jodl, Krebs i Dónitz, jak też najwyżsi dygnitarze Trzeciej Rzeszy: Góring, Bormann, Himmler, Goebbels i Speer. Była to smutna uroczystość, mająca miejsce w ruinach niegdyś okazałej Kancelarii Rzeszy. Powybijane szyby, zgliszcza i dziurawy sufit w takim oto miejscu Hermann Göring, Heinrich Himmler, Martin Bormann i inni składali życzenia Adolfowi Hitlerowi. Trzeba zauważyć, że niegdysiejsi paladyni III Rzeszy składali życzenia zdrowia i zwycięstwa, będąc myślami przy tym, by jak najszybciej uciec z okrążanej przez Armię Czerwoną stolicy. Każdy z osobna potwierdzał swoją wiarę w zwycięstwo, walkę do końca i wierność. Führer zdawał się być nieobecny, mówił coś pod nosem i był wyraźnie poirytowany zaistniałą sytuacją. Po północy odbył naradę wojskową i rano położył się bardzo zmęczony spać. Po kilku godzinach Heinz Linge obudził Hitlera donosząc mu alarmujące wieści o bezpośrednim ostrzale Berlina oraz o zaciskającym się okrążeniu. W godzinach popołudniowych Hitler, po aplikacji przez Langego kropli do oczu z kokainą, dokonał w ogrodach Kancelarii Rzeszy dekoracji młodych, kilkunastoletnich żołnierzy z formacji Hitlerjugend, można dostrzec fatalny stan zdrowia Adolfa Hitlera, jego przygarbioną sylwetkę i schowaną za plecami trzęsącą się rękę. Było to jego ostatnie publiczne wystąpienie.
Po uroczystości wszyscy odjechali. Dónitz udał się do swej nowej kwatery głównej, do Flensburga, Keitel i Jodl pojechali do Neuruppin, doi którego przeniesiono biura OKW - 60 kilometrów na północny zachód od, Berlina. Góring skierował się do Obersalzbergu, Himmler zaś do swej kwatery w Ziethen.
W ciągu kolejnych dni sytuacja pogarszała się w oszałamiającym tempie Żuków zbliżał się do przedmieść Berlina, Koniew zaś podjął oblężenie miasta od zachodu. Hitler starał się utrzymać dowodzenie w swym ręku. Przewodniczył codziennie dwóm konferencjom sztabowym i bawił się przesuwaniem armii na mapach. Słynne zgrupowanie Steinera, z zaimprowizowanej zbieraninie pancernej Waffen SS, powinno przedzierać się z północy do Berlina 9 armia Bussego miała wyrwać się z okrążenia i otworzyć sobie drogę stolicy. Największe nadzieje Fuhrer pokładał w 12 armii Wencka. mającej pozycje nad Łabą, naprzeciw amerykańskiej 9 armii. Ponieważ Amerykanie nie wykazywali żadnej inicjatywy, Hitler liczył, że jego wojska dokonają zwrotu, zaatakują skrzydło sił Koniewa i przybędą do Berlina.

Natalia Tułasiewicz

29 kwietnia 1944 roku w Hanowerze aresztowana została Natalia Tułasiewicz (zdjęcie) pełnomocniczka Rządu Londyńskiego, świecki apostoł w ramach Wydziału Duszpasterskiego konspiracyjnej organizacji „Zachód”, błogosławiona Kościoła Katolickiego. Po półrocznym pobycie w więzieniu w Hanowerze trafiła do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, gdzie 31 marca 1945 roku w wieku 39 lat została zabita w komorze gazowej.
Tak pisała w swoim pamiętniku:
"Wspiera mnie Bóg-Nim moja przeciętna, ludzka dobroć może dać się dobrocią wzniosłą, świętą, dobrocią Bożą. To ogromne, zasadnicze pocieszenie, bo nawet błędy popełniane ciągle, są przy takim nastawieniu duszy momentami zwrotnymi. Nie walą z nóg. Uczą pokory miłującej i pogodnej".
Boguś

Kon-Tiki

28 kwietnia 1947 roku z Callao w Peru wypłynęła niezwykła wyprawa dowodzona przez norweskiego etnograf i podróżnika Thora Heyerdahla. Naukowiec ów postawił sobie za cel dotarcie wraz z piątką towarzyszy do wysp Polinezji na zbudowanej z drzewa balsa tratwie Kon-Tiki. Celem było udowodnienie, że mieszkańcy Polinezji mogli przybyć z Ameryki Południowej, a właśnie w takie ich pochodzenie wierzył Heyerdahl.
7 sierpnia, po 101 dniach żeglugi i przebyciu ok. 6980 km, Kon-Tiki rozbiła się na rafie koralowej atolu Raroia we Francuskiej Polinezji. Tym samym Heyerdahl osiągnął swój cel - udowodnił, że możliwe było przebycie Pacyfiku na tratwach, jakie budowali prekolumbijscy mieszkańcy Peru. Mimo to wśród naukowców zdecydowanie dominuje dziś pogląd, że Polinezyjczycy przybyli na swoje wyspy z południowo-wschodniej Azji.
Na ilustracji Kon-Tiki na norweskiej pocztówce z 1947 roku (fot. ze zbiorów norweskiej Biblioteki Narodowej (Nasjonalbiblioteket), sygn. blds_05860, CC BY 2.0).

Bitwa pod Łopusznem: wojska polsko-litewskie rozbijają Tatarów

Jedną z największych plag południowo-wschodnich kresów późnośredniowiecznej i wczesnonowożytnej Polski i Litwy (a później Rzeczpospolitej Obojga Narodów) były permanentne najazdy tatarskie, pustoszące Ruś, Podole i Naddnieprze. Oddziałom polsko-litewskim nie raz udało się jednak rozgromić nieproszonych intruzów. Jednym z większych sukcesów początków XVI w. była bitwa pod Łopusznem.


Wykrystalizowanie się w pierwszej połowie XIV w. niezależnego chanatu Tatarów Krymskich w zasadniczo sposób zmieniło nie tylko geopolitykę regionu (chanat od 1475 r. był wasalem Imperium Osmańskiego), ale także warunki funkcjonowania ludności Polski i Litwy zamieszkujących Ruś Czerwoną (wokół Lwowa), Podole, Wołyń oraz Bracławszczyznę i Kijowszczyznę. Podstawą funkcjonowania „gospodarki” państwa chanów była organizacja ciągłych wypraw łupieżczych na terytorium sąsiadów, zmierzających do ściągania dużej ilości jeńców (jasyru) i dóbr oraz niszczenia osadnictwa na kresach obydwu państw. Najczęstsze wypady organizowały małe oddziały tatarskie (czambuły), nie raz jednak na ziemie Polski i Litwy ruszyły całe siły ordy pod wodzą chana.


Mapa Ukrainy sporządzona przez francuskiego inżyniera wojskowego w służbie polskiej Wilhelma de Beauplana za panowania Władysława IV.

Obrona pogranicza nastręczała wiele trudności. Najważniejsza z nich spowodowała była geografią – granica Polski i Litwy z ziemiami zamieszkanymi przez Tatarów była bardzo długa i nie opierała się o żadne przeszkody terenowe (np. rzeki). Trudno było więc bronić jej w sposób ciągły. Drugi problem miał charakter organizacyjny – możliwości skarbu koronnego pozwalały na wystawienie tylko niewielkich oddziałów tzw. obrony potocznej, dowodzonej przez hetmana polnego. Średnio liczyła ona ok. 2-3 tys. żołnierzy, zdarzały się też jednak lata, gdy pod broń udało się powołać tylko kilkuset żołnierzy. Siły te mogły być uzupełniane przez oddziały samoobrony mieszkańców bądź prywatne formacje miejscowych możnowładców. Wielkie Księstwo Litewskie nie posiadało w ogóle stałych oddziałów wojskowych, organizując je ad hoc na wypadek najazdów. Oczywiście, strona polsko-litewska posiadała pewne doświadczenie w działaniach obronnych, stworzono system rozpoznania granicy i likwidacji najazdów. Odnoszono też pewne sukcesy, takie jak starcie pod Kleckiem z 5 sierpnia 1506 r., gdy wojska kniazia Michała Glińskiego rozbiły dużą wyprawę tatarską.


Bitwa pod Kleckiem 6 sierpnia 1506 r. (obraz z epoki).

Na przełomie marca i kwietnia orda krymska, którą dowodził chan Mengli I Girej, wkroczyła tzw. szlakiem czarnym (przez Ukrainę Naddnieprzańską) na terytorium Litwy. 7 kwietnia założyła obóz (tzw. kosz) pod Buskiem, 50 km na wschód od Lwowa. Obrona potoczna miała w tym momencie do dyspozycji ok. 600 żołnierzy. Dowództwo nad nimi powierzono hetmanowi wielkiemu koronnemu Mikołajowi Kamienieckiemu, z ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego szły też oddziały prowadzone przez hetmana wielkiego litewskiego Konstantego Ostrogskiego. Tatarzy z obozu pod Buskiem rozesłali czambuły w kierunku północnym (na Krasnystaw), zachodni (na Lwów i Przemyśl) i południowy (na Halicz i Kołomyje). Zanim strona polsko-litewska zdołała zebrać odpowiednie siły gotowe do odparcia wyprawy, najeźdźcy zwinęli kosz i obciążeni jasyrem ruszyli w drogę powrotną.


Hetman wielki koronny Mikołaj Kamieniecki (1460-1515), zwycięzca spod Łopuszna (obraz z epoki, fot. Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0).

27 kwietnia pod Wiśniowcem oddziały polsko-litewskie połączyły się i kontynuowały pościg za Tatarami. Wojska Kamienieckiego i Ostrogskiego liczyły ok. 5 tys., kawalerzystów, pewną ilość piechoty zaciężnej i dwa działa. Następnego dnia udało się im dogonić ordę pod Łopusznem. Chan, mając przewagę liczebną, postanowił wydać im bitwę, starając się za wszelką cenę obronić jasyr. Kamieniecki oparł skrzydła swojej armii o lasy, co uniemożliwiło Tatarom manewr oskrzydlający. Ordyńcy zażarcie atakowali linie polsko-litewskie, rzucając do walki wszystkie swoje siły. Wtedy polski hetman kontratakował pozostawionym przez siebie odwodem, zadając wojskom chana dotkliwą klęskę. Uwolniono większość jeńców i łupów, same oddziały tatarskie zbiegły jednak na Krym.


Artur Grottger, Tatarzy w ucieczce.

Tak dotkliwa klęska nie przerwała jednak łupieżczej działalności tatarskich czambułów. Najazdy na południowo-wschodnie kresy Rzeczpospolitej trwały w zasadzie do końca XVII w.


Piekło ponad dwustu tysięcy więźniów Dachau

W obozie przeprowadzano zbrodnicze pseudomedyczne eksperymenty na więźniach. Był on również pewnego rodzaju "placówką szkoleniową" dla esesmanów.Kapitant Alfred de Grazia w wyzwolonym przez Amerykanów Dachau. Maj 1945
Kapitant Alfred de Grazia w wyzwolonym przez Amerykanów Dachau. Maj 1945Foto: Wikipedia
29 kwietnia 1945, oswobodzony został niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Dachau. Dziś obchodzony jest Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego 
Według dokumentów obozowych, przez Dachau przeszło ponad 206 tysięcy więźniów, z których zmarło ponad 31 tysięcy. Jedną trzecią stanowili Polacy. Według innych szacunków, liczba więźniów sięgnęła 250 tysięcy, a ofiar było - 148 tysięcy. Obóz w Dachau przeżyli między innymi: Tadeusz Borowski, Stanisław Grzesiuk, Gustaw Morcinek, a także zmarli w ostatnich latach: ojciec Marian Żelazek, arcybiskup Kazimierz Majdański, kardynał Adam Kozłowiecki i kardynał Ignacy Jeż. Kardynał Jeż był trzy lata więziony w Dachau. W 2006 roku, jeszcze jako biskup, wspominając dzień wyzwolenia, przypomniał, że według rozkazu Himmlera, żaden z więźniów obozu, nie mógł dostać się żywy w ręce aliantów.
Męczennicy z Dachau
Przez obóz w Dachau przeszło wielu duchownych różnych wyznań. Wśród tych, którzy zginęli, byli późniejsi beatyfikowani: biskup Michał Kozalksiądz Stefan Frelichowski oraz wielu innych, wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II, w gronie stu ośmiu męczenników drugiej wojny światowej.
Od ponad 60 lat, w rocznicę wyzwolenia Dachau, księża - więźniowie którzy przeżyli obóz, odbywają pielgrzymkę do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, jako wyraz wdzięczności za ocalenie życia. Tego dnia jest obchodzony, ustanowiony przez Episkopat, Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w okresie II wojny światowej. Jednym z uczestników pielgrzymki do kaliskiej bazyliki w 2004 roku był znany misjonarz z Indii, nieżyjący już ojciec Marian Żelazek. Do Dachau trafił jako młody kleryk. Był tam więziony przez 5 lat. Podczas dziękczynnej pielgrzymki, wspominał wyzwolenie obozu.
German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny
Miejsce eksperymentówW Dachau, nazywanym "obozem odosobnienia", więźniowie byli zmuszani do wyniszczającej pracy na torfowiskach i w piaskarniach. W obozie przeprowadzano zbrodnicze pseudomedyczne eksperymenty na więźniach. Był on również pewnego rodzaju "placówką szkoleniową" dla esesmanów. Więzień nr 37196, kardynał Ignacy Jeż, mówił, że mimo nieludzkich warunków i okrucieństwa esesmanów, niektórzy z jego współtowarzyszy stali się świadkami nadziei.
Posłuchaj i zobacz rozmowę portalu PolskieRadio24.pl z 2018 roku z dr Anną Jagodzińską o obozie w Dachau.
29 kwietnia 2007, w 62. rocznicę wyzwolenia obozu, zmarł arcybiskup Kazimierz Majdański, na którym w Dachau dokonywano pseudomedycznych eksperymentów. Dziełem jego życia był Instytut Studiów nad Rodziną, założony w Łomiankach pod Warszawą. Oficjalne pozwolenie komunistycznych władz na rozpoczęcie działalności tej placówki, nosi datę 29 kwietnia 1975, czyli w 30. rocznicę wyzwolenia Dachau. 70 lat temu, w oswobodzonym obozie koncentracyjnym w Dachau zostało uratowanych około 67. tysięcy więźniów.
(pd)

Polana Strążyska

NaszeTatry.pl z: Janina Klonowska.
A tak prezentowała się dziś Polana Strążyska ❤️❤️❤️
Fot.Klaudia Kociołek Fotografia

Podbój Hiszpanii

https://www.facebook.com/groups/HistoriaNaKazdyDzien/permalink/2729772957091544/

Tadeusz Borowski

https://www.facebook.com/1514102375481795/posts/3216646791894003/

Potomkowie UPA

https://twitter.com/KSokolowska123/status/1255229919262584839?s=19

Mikołaj Firlej

https://www.facebook.com/groups/HistoriaNaKazdyDzien/permalink/2729750503760456/

wtorek, 28 kwietnia 2020

Badanie na 323.247 dzieciach pokazuje, że dzieci nieszczepione są zdrows...

Flota turecka została rozgromiona


Bitwa pod Lepanto - największa bitwa morska renesansu.

Ekspansja Turcji doby XVI w:

Z naszej historycznej perspektywy Turcja kojarzy się przede wszystkim z potężną i zagrażającą Rzeczpospolitej i reszcie Europy armią lądową. Tak faktycznie było w XVII w. Natomiast w XVI w. Turcja, choć prowadziła zwycięskie wojny na lądzie, opanowując m.in. Bałkany i w 1526 r. po raz pierwszy zagrażając Wiedniowi, była przede wszystkim potęgą morską, a jej głównym obszarem zainteresowania było Morze Śródziemne, Afryka Północna i Bliski Wschód – z Polską Wielka Porta utrzymywała wtedy b. przyjazne stosunki.

Do połowy XVI w. potęga Turcji znalazła się w apogeum. Pod jej okupacją, bądź zależnością znalazła się Grecja, państwa Bałkańskie (Bośnia, Serbia), znaczna część Węgier, Afryka Północna, Syria, Irak, Palestyna, Afganistan… Potężna flota turecka panowała we wschodniej części Morza Śródziemnego, a także operowała w jego części zachodniej, dokonując wypady nawet na wybrzeże Hiszpanii. Imperium Osmańskie było wtedy drugim państwem europejskim pod względem terytorium i pierwszym pod względem liczby ludności. Poza podbojami Turcja stała się potęgą handlową i wysoko rozwiniętym i silnie scentralizowanym jak na ówczesne warunki państwem.

Parokrotnie w historii państwa basenu Morza Śródziemnego próbowały przeciwstawić się Turcji, jednak z dość ograniczonym skutkiem. Państwa Italii były zbyt małe i skłócone, jedynie wenecka Republika św. Marka była liczącą się siłą na morzu, lecz w pojedynkę była zbyt słaba. Podejmowane przez Papiestwo próby powołania Ligi Świętej z udziałem państw chrześcijańskich dawało jedynie krótkotrwałe efekty ze względu na wzajemne antagonizmy. Punktem zwrotnym stało się natomiast zjednoczenie królestwa Hiszpanii w 1516 r. – to właśnie to państwo wkrótce stało się główną osią antytureckiej koalicji, przechodząc do kontrofensywy w Afryce północno-zachodniej i na morzu.

W 1565 r. flota turecka uderzyła na Maltę, siedzibę zakonu Joannitów (Kawalerów Maltańskich), wyrzuconych przez Turków w 1522 r. z wyspy Rodos. Zaciekła kilkutygodniowa obrona zakończyła się krwawym odparciem sił ottomańskich, w czym upatrywano Boskiej interwencji i zwrotu w walkach z Turkami. W tej sytuacji uwaga sułtana i jego doradców została skierowana po raz kolejny na ostatnie, nieliczne już posiadłości Republiki Wenecji we wschodniej części Morza Śródziemnego, a w szczególności na Cypr, stanowiący doskonałą bazę morską i handlową.

Turcja i Wenecja stoczyły od XV do XVIII w. łącznie 8 wojen, zarówno pojedynczo jak i w składzie różnych sojuszy. Ich przebieg do II połowy XVI w. był przeważnie niekorzystny dla Wenecjan, którzy stopniowo utracili swoje posiadłości w Grecji i na Bałkanach, choć zachowali prawa do handlu na terenie Imperium Osmańskiego.

Wojna Turcji z Ligą Świętą:

W 1570 r. Turcja zażądała od Wenecji przekazania Cypru. Wenecjanie zignorowali groźbę turecką. W rezultacie Cypr został najechany przez wojska ottomańskie. Po upadku Nikozji papież Pius V zorganizował dla obrony Famagusty (maj 1571) wśród państw chrześcijańskich Ligę Świętą, w której główne role odgrywały Hiszpania i Wenecja.

Były to czasy flot wiosłowych. Ówczesne okręty wojenne – od małych aż do dużych – były napędzane przede wszystkim siłą ludzkich mięśni, co nam dzisiaj kojarzy się przede wszystkim z galernikami – ludźmi skazanymi za różne przestępstwa na pełnienie roli wioślarzy. Obraz ten nie jest do końca słuszny, choć faktycznie do roli „siły napędowej” okrętów niejednokrotnie kierowano skazańców bądź jeńców (przede wszystkim w Turcji). Żagle, choć obecne na pokładach okrętów i statków, pełniły jedynie rolę pomocniczą.

Podstawowym sposobem walki okrętów wojennych pozostawały taran i abordaż, czyli wejście własnej załogi na pokład jednostki wroga w celu jej przejęcia lub zatopienia. Sztuką było takie manewrowanie własnym okrętem, by w walce połamać wiosła przeciwnika zachowując przy tym własne. W XVI w. coraz większą rolę odgrywała broń palna, jednak konstrukcja ówczesnych okrętów wiosłowych uniemożliwiała instalację na nich dużej ilości dział.

Ostatnia wielka bitwa flot wiosłowych:

Flota Ligi skoncentrowała się w lecie 1571 r. w Neapolu, stanowiącym wówczas posiadłość hiszpańską. Liczyła łącznie 212 okrętów wiosłowo-żaglowych, w większości galer, 6 jednostek stanowiły potężne galeasy, z tego 106 galer i 6 galeasów stanowiło własność Wenecji, 56 okrętów pochodziło z Hiszpanii i księstw jej podporządkowanych, 7 z Państwa Kościelnego, 27 z Genui i kilka innych z pomniejszych krajów. Na pokładach znajdowało się ok. 40 tys. marynarzy, 28,5 tys. żołnierzy i ok 1800 dział. Po długich dyskusjach dowództwo nad połączonymi siłami objął książę Don Juan de Austria, nieślubny przyrodni brat cesarza Karola VI Habsburga.

Flota turecka, zgromadzona do osłony własnych wojsk na Cyprze i odparcia ataku Ligi liczyła łącznie 251 okrętów z 13 tys. marynarzy, 28 tys. żołnierzy i ok. 750 dział na pokładzie. Dowódcą był Ali Pasza. Flota turecka dysponowała przewagą manewrową nad okrętami państw Ligi, znacznie im jednak ustępowała siłą ognia i ilością posiadanej amunicji. Dotyczyło to także żołnierzy – zdecydowana większość oddziałów abordażowych na okrętach Ligi została wyposażona w rusznice i arkebuzy, podczas gdy żołnierze tureccy w większości uzbrojeni byli w łuki.

1 sierpnia 1571 r. padła Famagusta, ostatnia twierdza Wenecjan na Cyprze, oblegana od początku roku przez ogromny korpus wojsk tureckich (ok. 250 tys. żołnierzy). Turecki dowódca, Lala Kara Mustafa Pasza, który podczas krwawego oblężenia utracił ok. 50 tys. żołnierzy, nakazał bestialsko wymordować obrońców twierdzy, pomimo podpisanej wcześniej honorowej kapitulacji. Pomimo upadku Cypru flota Ligi wyszła z baz w celu uderzenia na Turków. Nie było to specjalnie trudne, bo turecki dowódca popłynął na północ w podobnym celu – po pokonaniu floty Ligi następnym celem Turków miała być Kreta.

Obie floty spotkały się 7 października w Zatoce Korynckiej i przyjęły szyk „półksiężyca”. Starcie rozpoczęła flota turecka, wykorzystując korzystny dla niej wiatr i próbując oskrzydlić flotę chrześcijan, i dokonać abordaży. Pomimo strat poniesionych w ogniu armat Chrześcijan, Turcy niemal rozbili prawe (południowe) skrzydło, składające się głównie z okrętów genueńskich. Sytuację uratowały znajdujące się tam potężne galeasy weneckie, które zostały omyłkowo wzięte przez Turków za okręty transportowe i zaatakowane. Okręty te miały wielką przewagę ogniową, dzięki której w krótkim czasie „rozstrzelały” ok. 70 osmańskich galer. Na północnym skrzydle i w centrum sytuacja początkowo była ciężka dla okrętów Ligi, w pewnym momencie Turcy próbowali nawet abordażować okręt flagowy Don Juana. W trakcie walki doszło jednak do zmiany kierunku wiatru, dzięki której okręty Ligi odzyskały swobodę operacyjną. W odróżnieniu od jednostek tureckich, które dążyły do szybkiego abordażu przeciwnika, okręty Ligi prowadziły walkę manewrowo-artyleryjską na różnych dystansach, zadając przeciwnikowi znaczne straty przed ostatecznym atakiem.

Niepowodzenie ataków spowodowało popłoch w tureckich szeregach, żołnierze i marynarze ottomańscy nie byli bowiem przyzwyczajeni do tak silnego ognia. W przełomowym momencie bitwy Uluç Ali, dowódca tureckiego północnego skrzydła, wycofał się ze swoimi 40 okrętami, oraz zdobytym flagowym okrętem Kawalerów Maltańskich. W tym czasie w centrum turecki okręt admiralski „Sułtan” został zaatakowany przez trzy jednostki hiszpańskie. Walka była zażarta i załoga „Sułtana” trzykrotnie odparła atak hiszpańskich żołnierzy, zanim ci ostatecznie opanowali okręt. Schwytany admirał Ali Pasza został natychmiast ścięty (pomimo nakazu księcia Don Juana, aby go schwytać żywcem), a widok jego głowy zatkniętej na długiej pice spowodował panikę po stronie tureckiej.

Wprowadzenie po stronie Ligi do akcji rezerwowej grupy okrętów (31 jednostek hiszpańskich, weneckich, papieskich i genueńskich) umożliwiło oskrzydlenie floty tureckiej, na tym etapie zbitej w jeden chaotyczny „kocioł”. Część załóg, w szczególności janczarzy, walczyła do samego końca, masakrowana ogniem dział i arkebuzów i rąbana przez grupy abordażowe. Pozostali skakali do morza, próbując dopłynąć do nieodległego brzegu, co jednak udało się tylko nielicznym.

Bitwa zakończyła się ok. godziny 4 po południu. Flota turecka została rozgromiona, tracąc ok. 210 okrętów, z czego 117 galer i kilka mniejszych jednostek zostało zdobytych przez Chrześcijan. Po stronie Ligi utracono 20 galer, 30 innych jednostek odniosło poważne uszkodzenia. Turcy stracili też prawie 19 tys. żołnierzy i marynarzy, z czego 3,5 tys. znalazło się w niewoli (większość z nich została wioślarzami-niewolnikami na galerach państw Ligi). Straty Ligi to ok. 7,5 tys. żołnierzy i marynarzy, ale jednocześnie na okrętach tureckich uwolniono ok. 7 tys. własnych jeńców (w większości przykutych łańcuchami do wioseł na galerach).

Znaczenie zwycięstwa:

Zwycięstwo sił chrześcijańskich podniosło morale w Europie, jednak nie zostało wykorzystane militarnie. Niedługo później Liga Święta rozpadła się, Cypr pozostał w rękach tureckich, a w 1574 r. Hiszpania musiała opuścić Tunis.

Historycy do dziś spierają się na temat znaczenia bitwy pod Lepanto. Nie ulega wątpliwości, że była to ogromna i bolesna klęska ottomańskiej Turcji. Jednak wspaniałe zwycięstwo, jak się początkowo wydawało, nie poprawiło sytuacji militarnej państw chrześcijańskich. Sułtan Selim II miał powiedzieć po bitwie „Pod Lepanto chrześcijanie mnie ogolili. Na Cyprze ja odciąłem im ramię. Moja broda odrośnie…”. W istocie, w sensie liczebnym flota turecka została szybko odbudowana. Jednak pod Lepanto Turcy stracili znaczną ilość wyszkolonych i doświadczonych marynarzy i żołnierzy, których nie było kim zastąpić. Od tej pory Turcja straciła znaczenie jako potęga morska, a państwo ottomańskie skierowało swoją uwagę na działania na lądzie, opanowując niemal całe południowe wybrzeże Morza Śródziemnego. W dalszej kolejności Imperium skierowało swoją uwagę na północ – w kierunku Węgier, Rzeczpospolitej, Austrii…

Zwycięstwo Ligi Świętej w bitwie pod Lepanto papież Pius V przypisał wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny i w 1572 dzień 7 października ogłosił świętem Matki Boskiej Zwycięskiej, zmienionym w 1573 r. przez jego następcę, papieża Grzegorza XIII, na święto Matki Boskiej Różańcowej.

Bitwa była „łabędzim śpiewem” flot wiosłowych. Choć okrętów napędzanych wiosłami używano jeszcze długo (np. na Morzu Bałtyckim aż do XVIII w.), to wkrótce zaczęły one być zastępowane przez żaglowce, wyposażone w burtowe baterie artyleryjskie. Od tej pory, choć w walkach na morzu nadal stosowano abordaż, głównym sposobem walki stał się ostrzał armatni.