ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 31 marca 2021

Mannerheim

https://www.facebook.com/groups/HistoriaNaKazdyDzien/permalink/3786612381407591/

Edykt z Alhambry

 #wydarzenie #historyczne

31.03.1492 r.
Monarchowie Kastylii i Aragonii Izabela I Katolicka i Ferdynand II Katolicki nakazali Żydom przejście na katolicyzm pod groźbą wydalenia z kraju.
Żydzi w Hiszpanii na przestrzeni wieków - kultura, historia i dzisiejsi hiszpańscy Żydzi:
Zagłębiając się w historię pięknego kraju jakim jest Hiszpania, na pewno zauważycie, że historia tego kraju często krzyżowała się z historią narodu Żydowskiego, wywierała duży wpływ na jej losy, przebieg historii oraz kulturę i sztukę, tworząc w pewnym momencie jednolitą całość.
Początki:
Żydzi mieszkający na Półwyspie Iberyjskim określani byli i są do dzisiaj jako Sefardyjczycy, Żydzi Sefardyjscy, ponieważ Sefarad po hebrajsku oznacza Hiszpanię. Obecność narodu Żydowskiego w Hiszpanii szacuje się na okres panowania Cesarstwa Rzymskiego na Półwyspie Iberyjskim.
Zdaniem niektórych historyków, Żydzi Sefardyjscy dotarli na Półwysep Iberyjski około VI wieku przed naszą erą, po wyburzeniu Pierwszej Świątyni, przez Nabudonozora, który wkroczył do oblężonej Jerozolimy. Inni natomiast uważają, że ich przybycie miało miejsce nieco później, bo około 70 roku naszej Ery, po wyburzeniu Drugiej Świątyni, przez żołnierzy Rzymskich pod przywództwem Tytusa.
Ugodowa społeczność:
W okresie między VIII a XV wiekiem, podczas gdy następowało powolne przejmowanie półwyspu przez władców chrześcijańskich, czyli rekonkwista, Żydzi zamieszkujący tereny dzisiejszej Hiszpanii nigdy nie przeciwstawiali się panującym królestwom i byli lojalni wobec tych władców, którzy aktualnie władali terenami, które zamieszkiwali.
Trzeba przyznać, że traktowanie Żydów nie zawsze było analogiczne do ich lojalności i podporządkowania się konkretnej władzy.
W Kastylii i León, a także w Aragonii ich traktowanie zależało od aktualnie panującego władcy. Często zapewniano im liczne przywileje, czasem też je zabierano i nakazywano noszenie żółtych oznaczeń, żeby z góry było wiadomo, że ma się do czynienia z ludnością żydowską. Często zakazywano mieszkania razem z chrześcijanami, czy też spożywania posiłków pod jednym dachem z chrześcijanami. Władcy często mimo wszystko zezwalali Żydom na zajmowanie stanowisk urzędniczych, czy też trudnienie się handlem i rzemiosłem.
Półwysep Iberyjski opanowany przez Maurów:
Do VIII wieku Żydzi na Półwyspie Iberyjskim żyli raczej w ukryciu, po zdobyciu większości terytorium półwyspu przez Muzułmanów, Żydzi mogli wyjść z ukrycia i z radością przyjęli nową władzę. W 755 roku, kiedy Abd-ar-Raman I ustanowił królestwo Omajadów, którego stolica mieściła się w Kordobie, zaczęły na tych terenach panować bardzo dobre warunki ekonomiczne, co miało również wpływ na jakość życia i poprawę sytuacji Żydów zamieszkujących tereny Hiszpanii.
Wówczas, razem w kulturą muzułmańską na Półwyspie Iberyjskim, równocześnie rozkwitała kultura żydowska, Kordoba stała się ośrodkiem życia kulturalnego nie tylko Maurów, ale również Żydów. Kiedy Kordoba zaczęła podupadać, skończyły się wówczas rządy królestwa Omajadów, jednak nie oznaczało to końca kultury żydowskiej na tutejszych terenach.
Niespokojne drugie tysiąclecie:
Żydzi Sefardyjscy pełnili role sprzedawców, urzędników, ale również finansistów, poetów, pisarzy, czy też naukowców. Nie wszyscy jednak akceptowali taki stan rzeczy i nie zawsze Żydom na ziemiach opanowanych przez Maurów żyło się dobrze. W 1066 roku Maurowie zaatakowali żydowską społeczność Grenady i próbowali siłą nawracać Żydów. W 1146 roku podbój Półwyspu Iberyjskiego z powodzeniem rozpoczęła dynastia Almohadów, co przyniosło kres rozwojowi kultury żydowskiej w większej części terenów obecnej Hiszpanii, w tym w Andaluzji. Zamknięto wówczas liczne szkoły i uczelnie żydowskie, zakazano zgłębiania kultury i sztuki żydowskiej i praktykowania judaizmu. Wielu Żydów było zmuszanych wręcz siłą do konwersji na islam.
W XI wieku na podbój terenów Półwyspu Iberyjskiego udali się władcy chrześcijańscy. Śmiało można powiedzieć, że w połowie XIII wieku większość terenów dzisiejszej Hiszpanii zajęte było przez władców chrześcijańskich i jedynie Granada pozostała pod władaniem Maurów. Podczas zajmowania kolejnych terenów przez chrześcijan, pozwalano Żydom zostać tam gdzie mieszkali, praktykować judaizm i często oddawano w ich ręce istotne funkcje urzędnicze. Szacuje się, że w XII wieku większość Żydów, dotychczas rozproszonych po całym świecie, zamieszkiwało właśnie Półwysep Iberyjski. Sprawdź informacje o Toledo - gdzie zachowało się najwięcej żydowskich synagog w Hiszpanii i dzielnica żydowska.
Dobra sytuacja nie trwała jednak długo. Do władzy zaczęli dochodzić przedstawiciele radykalnego Kościoła Katolickiego, którzy najchętniej zabroniliby zajmowania przez Żydów ważnych funkcji państwowych. Nałożono wówczas ograniczenia na ich działalność gospodarczą, zabroniono im wówczas również zatrudniania jako pomoce domowe, czy do własnych działalności gospodarczych chrześcijan. Muzułmanie natomiast dostali zakaz przechodzenia na judaizm, Żydów zaś nakłaniano do katolickiego chrztu.
Pogorszenie stosunków:
W 1215 roku papież Innocenty III wydał dekret o specjalnych ubiorach dla Żydów. W 1250 roku w Saragossie pojawiło się pierwsze oskarżenie o mord rytualny, natomiast w 1263 roku odbyła się słynna debata w Barcelonie pomiędzy Żydem, który przyjął wiarę chrześcijańską – Pablem Christiani, a Nachmanidesem, najważniejszym i najwybitniejszym rabinem w Hiszpanii w tamtym okresie. Sama debata nie miała złego wydźwięku, jednak pociągnęła za sobą inne, bardziej znaczące wydarzenia.
Klemens IV wydał papieska bullę Turbato Conde, w której pozwolił inkwizycji ingerować w sprawy Żydów, ponieważ Ci rzekomo mieli zły wpływ na chrześcijan. Powróciła niechęć do Żydów Sefardyjskich, którzy stawali się coraz mniej użyteczni dla chrześcijańskich władz i społeczeństwa, co prawda znaczne dochody z podatków płaconych przez Żydów chwilowo miały wydać się złudną nadzieją na bezpieczeństwo.
W atmosferze narastającego niebezpieczeństwa nastąpił rozkwit kabały wśród Żydów. W różnych regionach kraju sytuacja Żydów ulega pogorszeniu. W Aragonii władcy byli bardziej przychylni Żydom niż w Kastylii, gdzie doszło to antyżydowskich manifestacji i przemocy.
Pod koniec XIV wieku sytuacja Żydów w Hiszpanii diametralnie się pogorszyła, 3 czerwca 1391 roku nastąpił pogrom Żydów w Sewilli. W dotychczas żydowskich dzielnicach osiedlano chrześcijan, synagogi zamieniano w kościoły. Społeczność żydowska została zdziesiątkowana nie tylko przez panującą w połowie XIV wieku „czarną śmierć”, czyli dżumę, ale również przez kolejne wybuchy antyżydowskiej przemocy, podsycanej często przez władze kościelne. Wielu Żydów sprzedawano muzułmanom do niewolniczej pracy.
Kolejne miesiące i lata nie przyniosły niestety poprawy Żydów Sefardyjskich w Hiszpanii, 9 lipca nastąpił pogrom Żydów w Walencji, 5 sierpnia natomiast masakra w Barcelonie. Król Jan I Aragoński ze spokojem oczekiwał na koniec tej eskalacji przemocy i dopiero kiedy ta miała się już ku końcowi interweniował, głównie ze względu na liczny pozostawiony majątek po zamordowanych.
W Aragonii sytuacja Żydów do 1412 roku miała się nieco lepiej, jednak kiedy tron objął Ferdynand I, wspierany przez katolickiego misjonarza Vincente Ferrera, głoszącego płomienne antyżydowskie kazania, nakazano przekazanie wszystkich egzemplarzy Talmudu do cenzury, aby cenzura mogła usunąć z niego wątki antychrześcijańskie. Władza ustanawiała coraz to nowsze prawa i dekrety zabierające wszelkie prawa i przywileje Żydom.
Rządy króla Jana II w Aragonii, a także Alfonsa V w Kastylii przyniosły chwilowy, symboliczny oddech społeczności żydowskiej. Oddano wszystkie egzemplarze Talmudu, oraz większość synagog. Z roku na rok jednak narastał problem Żydów, którzy siłą zostali przechrzczeni. Nie mogli oni wrócić do judaizmu, bo było do zakazane, a nie byli traktowani jako prawdziwi chrześcijanie. Często byli oni podejrzewani o działanie pod przykrywką i o niecne cele. Po połączeniu królestwa Kastylii i Aragonii w 1479 roku, miała nastąpić ostateczna zagłada społeczności Żydowskiej na terenach dzisiejszej Hiszpanii.
Działania inkwizycji:
Nowi władcy uznawali conversos, czyli przechrzczonych Żydów, za zagrożenie dla królestwa, jednak początkowo nie dawali tego bezpośrednio i wprost do zrozumienia niechcianym mieszkańcom. Katoliccy monarchowie zaprosili do królestwa inkwizycję. Po 1480 roku wykonano pierwsze wyroki śmierci pierwszych Żydów, którzy przyjęli wiarę katolicką. Między 1481 a 1488 rokiem spalono na stosach ponad 700 Żydów, a dziesięciokrotnie więcej było torturowanych. Sprawdź także w rozdziale hiszpańska inkwizycja Pod koniec 1482 roku pod władanie władców chrześcijańskich dostała się dotychczas muzułmańska Granada. Spowiednik Królowej Izabeli, Tomas de Torquemada, został głównym inkwizytorem. Niósł terror wśród Żydów, skazując na śmierć ponad 13 tysięcy, rzekomo potajemnie praktykujących judaizm ludzi. 31 marca 1492 roku podpisano edykt nakazujący Żydom opuścić Granadę, a w 1483 roku wypędzono Żydów z Andaluzji.
Edykt z Alhambry:
Edykt nosił nazwę Edyktu z Alhambry, wydany został przez Królów Katolickich Hiszpanii Izabelę I Kastylijską i Ferdynanda II Aragońskiego i nakazywał on wypędzenie Żydów z Królestwa Hiszpanii do 31 lipca 1492 roku. Do tego czasu pozwolono ludności Żydowskiej na sprzedaż lub wymianę wszelkiej własności, jednak nie pozwolono im ze sobą zabrać pieniędzy ani wielu rzeczy wpisanych na listę zakazaną. Edykt zabraniał również powrotu do królestwa po wypędzeniu z niego, pod groźbą stracenia i konfiskaty majątku. Za udzielenie pomocy Żydom ustanowiono również karę konfiskaty i pozbawienia wszelkich przywilejów.
Dzisiaj, szacuje się, że na skutek wprowadzonego dekretu z Hiszpanii wypędzono od 40 do 200 tysięcy Żydów. Uciekli oni do Afryki Północnej, a także do Europy południowo – wschodniej, gdzie zagwarantowano im bezpieczeństwo. Wyprzedaż majątków żydowskich znacznie obniżyła ich wartość, a samo wygnanie sprawiło, że wielu Żydów zginęło po drodze.
Osiedlając się w Afryce i wschodniej Europie utworzyli oni dziesiątki mniejszych i większych wspólnot lokalnych, prężnie rozwijających się, między innymi w Salonikach, Sarajewie czy Stambule. Wielu Żydów uciekło również do Portugalii, gdzie odetchnęli zaledwie chwilę, gdyż wypędzono ich stąd w latach 1496 – 1497. Tymi działaniami położono kres istnienia kultury żydowskiej rozwijającej się na Półwyspie Iberyjskim przez wieki.
Edykt z Alhambry oficjalnie odwołano dopiero 16 grudnia 1968 roku. Rząd Hiszpanii przedstawił projekt ustawy, która miała pozwolić na powrót potomkom Żydów wypędzonym przez króla Ferdynanda i królową Izabelę w 1492 roku. Ustawa przewidywała możliwość nadania podwójnego obywatelstwa. Od samego początku projekt ustawy cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród ludności żydowskiej rozproszonej po całym świecie, Hiszpańskie konsulaty w Tel Awiwie zostały wręcz zalane prośbami o więcej informacji w sprawie oferty rządu Hiszpanii.
Osoby zainteresowane powrotem do Hiszpanii i uzyskaniem podwójnego obywatelstwa musiałyby jednak udowodnić swoje sefardyjskie korzenie i uzyskać odpowiednie zaświadczenie z federacji gmin żydowskich w Hiszpanii. Propozycja rządu Hiszpanii spotkała się z wielkim zainteresowaniem ludności o korzeniach żydowskich, jednak oburzyła społeczności muzułmańskie.
Muzułmanie zostali również wypędzeni w 1492 na skutek długotrwałej rekonkwisty w Hiszpanii, jednak mimo licznych prób i zabiegów, nigdy nie przyjęto prawa, które dawało by możliwość powrotu potomkom wypędzonych muzułmanów i nadawania im podwójnych obywatelstw.

Pochodząca z greckiej wyspy Sifnos wielkanocna melopita to kwintesencja greckiego podejścia do kuchni.

 https://lente-magazyn.com/melopita-miodowe-ciasto-na-swieta/?fbclid=IwAR3mfSlR5PYKpOpzAstDPiK-VGuIj1qOKvgmOOvZIFONzx0lS156SGwiEp4

Tak wygląda "przyzwyczajanie" czytelnika, przez wplątywanie do tego Polaków.

 "Gie"... w swym żywiole, jak zwykle. Niby to fragment książki, ale rzecz miała być o Waffen SS, tymczasem takiej polskiej formacji nie było!

Policji żydowskiej było kilkakrotnie więcej niż "polskiej" i nie da się jej w żaden sposób wybronić. A co się stało z Romami w gettach? Niemcy nie tworzyli dla nich odrębnych gett, zsyłali ich do gett żydowskich, również w Warszawie. Na ogół nie zdążyli się z nimi rozprawić. Zginęli tam z głodu, całkowicie odizolowani, ich racje żywnościowe "ktoś" zagarnął. Nie przeżyli, więc nie zostawili wspomnień, nie ma ich relacji... Ale wiedza o tym, jak zostali potraktowani w gettach - jest i pochodzi od... Żydów.
Jednak zwykle, to my odpowiadamy za wszystko.

Generał S. Maczek


31 marca...1892 r.
... W Szczercu pod Lwowem urodził się Stanisław Maczek, dowódca 1. Polskiej Dywizji Pancernej, wsławionej m.in. walkami pod Falaise podczas inwazji sił alianckich w Normandii w 1944 r. i wyzwoleniem holenderskiej Bredy. Na zdjęciu: Generał S. Maczek (po lewej) w rozmowie z generałem D. Eisenhowerem i oficerem 1 DP, 1943 r., MWB/D/3464/11
/mkoz/
Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, mundur wojskowy i na świeżym powietrzu

Każda moneta wybita w Potosi kosztowała życia dziesięciu Indian, którzy umierali w otchłaniach kopalni

 O pieniądzu kruszcowym i jego deficycie w Europie, holokauście Inków w trujących szybach góry Cerro Rico i upadku Hiszpanii na skutek "choroby surowcowej".

🟥 Europejski głód pieniądza
W średniowieczu podaż pieniądza w Europie była niższa niż i tak powolny rozwój gospodarki. W obiegu były srebrne monety z czasów imperium rzymskiego – przetrwały one dłużej niż samo imperium. Warto zaznaczyć, że wówczas również złota było bardzo mało w obiegu. Europejski system monetarny bazował na złocie zebranym w ciągu ostatnich 3000 lat. Gdyby wtedy (pod koniec średniowiecza) zebrać całe złoto w sześcian, miałby on bok o długości jedynie 2 m.
Większość ludzi płaciła wówczas monetami srebrnymi. Ceny dóbr spadały. Od 1400 do 1500 roku ceny dóbr podstawowych w całej Europie zmniejszyły się o 40-50%. Deflacja nie była zjawiskiem wyjątkowym w średniowieczu. Miała miejsca również dużo wcześniej niż w XV wieku. Na przykład w VIII wieku Europa cierpiała na chroniczny brak srebra, które odpływało do lepiej rozwiniętego handlowo imperium islamskiego. Jako pieniądza coraz częściej używano pieprzu czy zwierzęcych skór. Wskazuje się, ze motywem krucjat była chęć nawracania niewiernych, ale i również konieczność pozyskania pieniądza przez jego niedostatek w Europie.
Ważną rolę wówczas odgrywali bracia Fuggerowie (katoliccy bankierzy) zajmujący się wydobyciem kruszców z europejskich kopalni. Ich zaangażowanie (lata 80 XV wieku) było idealnie usytuowane w czasie, tuż przed „wielkim głodem metali szlachetnych”. Podaż pieniądza wyła niższa niż rozrost gospodarki. Rodzina Fuggerów przez 50 lat (1480-1530) angażowała się w przemysł wydobywczy. Najpierw były to kopalne srebra w Tyrolu, a później miedź w Tyrolu i srebro na Węgrzech. Cesarz Karol V określał kopalnie darem od Boga.
🟥 Głód kruszców a odkrycie Ameryki
Kolumb z 116 śmiałkami dopłynął do Nowego Świata w 3 miesiące. Ruszył na trzech statkach 3 sierpnia 1492 roku. Poza pomidorami, ziemniakami, kakao, tytoniem i syfilis, śmiałkowie znaleźli też złoto i srebro. Kolonizacja Ameryki Łacińskiej rozpoczęła się na dobre. Na początku roku 1516 hiszpański żeglarz Juan Diaz de Solis wpłynął do estuarium na wschodnim wybrzeżu Ameryki Południowej, a po zejściu na ląd, ziemie te ogłosił hiszpańskimi.
Hiszpański podbój i kolonizacja Ameryki na dobre rozpoczęły się od najazdu na Meksyk Hermana Cortesa w roku 1519. W ciągu następnego stulecia Hiszpanie skolonizowali większość centrum, zachodu i południa Ameryki Południowej, natomiast Portugalczycy zajęli Brazylię. Na nowym kontynencie znaleziono, tyle złota i srebra, że zdołano zaspokoić zapotrzebowanie na pieniądz nie tylko w Europie. Tubylcy jednak ponieśli za to najwyższą cenę.
🟥 Inkowie i ich holokaust
Pięćset lat temu Inkowie, najbardziej rozwinięta cywilizacja Ameryki Południowej, doceniała piękno rzadkich metali, mimo że nie znali jeszcze pieniądza. Złoto nazywali „potem Słońca”, srebro „łzami Księżyca”. W 1532 roku imperium zostało podbite przez człowieka, który kruszce traktował jak bóstwo.
Francisco Pizarro wyruszył w 1502 roku w celu poszukiwania sławy i bogactwa. Po latach walk i wypraw w końcu dotarli do celu podróży. W 1532 roku ekspedycja hiszpańska spotkała się z Atahuapą, jednym z dwóch synów niedawno zmarłego władcy Inków – Huayna Capac.
Atahuapą odrzucił nakaz Hiszpanów podporządkowania się ich prawu i z pogardą rzucił podaną mu Biblię na ziemię. W następstwie tego wydarzenia rozpętała się wojna, Atahuapą oglądał jak Hiszpanie miażdżą jego wystraszoną końmi armię – Inkom nawet podobne zwierzęta nie były znane.
Atahuapą został uwięziony. Zrozumiał, że najeźdźcy przyjechali po złoto i srebro. Zatem rozkazał swoim ludziom wypełnić całe pomieszczenie, w którym był przetrzymywany złotem (jednokrotnie) oraz srebrem (dwukrotnie). W ciągu kolejnych miesięcy Inkowie zgromadzili ponad 6 ton 22-karatowego złota i prawie 12 ton czystego srebra. Jednak Pizarro postanowił zabić swojego więźnia, który został publicznie uduszony w sierpniu 1533 roku. Po upadku miasta Cuzco imperium stało się miejscem dzikich grabieży i gwałtów dokonywanych przez Hiszpanów. Imperium Inków formalnie przestało istnieć w 1572 roku.
🟥 Przeklęta góra
Pewien Indianin nazwiskiem Diego Gualpa odkrył w 1545 roku pięć potężnych złóż srebra w górze Cerro Rico, zmieniając gospodarczą historię świata. Była to dosłownie góra pełna złota, licząca 4 824 metry wysokości. Inkowie nie potrafili zrozumieć niepohamowanej rządzy kruszców u Europejczyków. Manco Inca skarżył się: „gdyby cały śnieg Andów zmienił się w złoto, wiąż jeszcze byłoby im mało”.
W celu eksploatacji złóż początkowo Hiszpanie płacili pracownikom z okolicznych wiosek. Warunki pracy były tak ciężkie, że w XVI wieku wprowadzono system pracy przymusowej. Mężczyźni między 18 a 50 rokiem życia mieli obowiązek pracy w kopalni siedemnaście tygodni w roku. Śmiertelność górników była zastraszająca, przez nieustający kontakt z oparami rtęci, które powstawały podczas rafinacji srebra. Powietrze w szybach było (i pozostaje do dziś!) trujące.
Górnicy schodzili 700 stóp pod ziemię po prymitywnych schodach, a po pracy wspinali się po nich wykończeni całodzienną harówką, wdychając trujące opary i niosąc na plecach całe worki wypełnione rudą. Obrywające się skały zabiły i okaleczyły setki Indian. Potosi, czyli miasto powstałe na skutek gorączki srebra, było, jak pisał Domingo de Santos Tomas „wrotami piekieł, przez które każdego roku przechodzi wielka masa ludzka, składana przez Hiszpanów w ofierze ich bogu.”
Rodrigo de Loasa nazwał tamtejsze kopalnie „czeluściami piekielnymi” i zauważał, że „jeśli dwudziestu zdrowych Indian zstąpi w nie w poniedziałek, w sobotę połowa z nich wyjdzie na powierzchnie okaleczona.” Augustianin pisał w 1638 roku: „Każda moneta wybita w Potosi kosztowała życia dziesięciu Indian, którzy umierali w otchłaniach kopalni”. Gdy zaczęło brakować miejscowej siły roboczej, zaczęto sprowadzając niewolników z Afryki. Do dziś w dusznych szybach i korytarzach Cerro Rico jest coś infernalnego.
Z 18 mln Inków żyjących w 1530 roku, pod koniec XVI wieku żyło tylko milion. Eksterminowano 95% populacji przez morderstwa i katorżniczą pracę w kopalniach.
W latach 1556-1783 wydobyto z wnętrza „Bogatej Góry” 45 ton czystego srebra, które po przetopieniu na monety i sztabki płynęło statkami do Sewilii.
🟥 Koniec deficytu kruszców i upadek Hiszpanii
Konwoje statków przewoziły przez Atlantyk nawet 170 ton srebra rocznie, cumując w portach Sewilli, nasycały tamtejszy rynek cennych kruszcem. Rozrzutne gospodarowanie srebrem i złotem, oraz wojny, sprawiły że podaż pieniądza rozlała się do Europie. Tym samym pieniądz zaczął szybko tracić na wartości. Począwszy od lat 40 XVI wieku ceny w Europie zaczęły rosnąc. Było to relatywnie nowe zjawisko dla naszego kontynentu. W Anglii (tu dysponujemy najlepszymi danymi) w ciągu 100 lat koszty utrzymania się wzrosły 7-krotnie.
Dla Hiszpanii obfitość kruszcu stałą się klasyczną klątwą surowcową – zasoby zostały przeznaczone na podboje i gospodarka utraciła konkurencyjność. Hiszpanie nie potrafili zrozumieć, dlaczego kruszec traci na wartości.
Hiszpania przez obfitość srebra „przespała” rewolucję w finansach. Nie prowadzono tam własnego systemu bankowego, zamiast tego możni hiszpańscy korzystali z usług kupców z Antwerpii, którzy udzielali krótkoterminowych pożyczek na poczet przyszłych dostaw srebra – kruszce dopiero ruszały z ameryki łacińskiej, a pieniądze były już wydawane. Korona hiszpańska przez te pożyczki okazywała się niewypłacalna co najmniej 14 razy między rokiem 1557 a 1696. Jak to określił N. Ferguson: W nowoczesnym świecie rządzili już bankierzy, nie bankruci. Imperium hiszpańskie systematycznie traciło swoje wpływy.
Opracowano na podstawie:
◾️ N. Ferguson – The Ascent of Money
◾️ Acemoglu D. Robinson J. - Dlaczego narody przegrywają
◾️ M. Jones - Jałowy Pieniądz, Tom I
Obraz: Cerro Rico, autor: Gaspar Miguel De Berrio.
✅ Podobał Ci się wpis? Polub ten profil, żeby nie przegapić podobnych. Co więcej, znajdziesz tu wiele wartościowych treści dotyczących ekonomii i inwestycji oraz co niedzielę - gospodarcze podsumowanie tygodnia 🙂
Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Upadek Masady

 #kampania #starcie #bitwa #smaczek

Oblężenie Masady.
Masada była twierdzą zbudowaną przez Heroda Wielkiego na 400-metrowym klifie wznoszącym się nad Morzem Martwym. Miała dostęp do wody oraz spore zapasy zboża i oliwy, a wiodły do niej dwie strome drogi, co czyniło fortyfikację łatwą do obrony. Dzisiaj składają tu przysięgę wierności nowi oficerowie armii izraelskiej, uczy się o niej dzieci w szkołach, a liczni Żydzi przychodzą do niej jak do świętego miejsca historii Izraela. Tutaj bowiem bronili się w 73 r. n.e. ostatni powstańcy walczący z dominacją Rzymu, a kiedy dalsza obrona stała się niemożliwa – popełnili zbiorowe samobójstwo, pozbawiając wcześniej życia swoje kobiety i dzieci. Woleli śmierć niż niewolę.
Powstanie wybuchło w 66 r. n.e. po wydarzeniach w Cezarei oraz w Jerozolimie. W pierwszym z miast Żydów sprowokowali Grecy sprzedający ptaki przed miejscową synagogą, a w drugim – sami Rzymianie, którzy nie pierwszy raz zresztą pogwałcili sacrum, wkraczając do świątyni i rabując (na poczet zaległych ich zdaniem podatków) zgromadzone tam złoto. Na Rzymian rzucili się zeloci, od lat stanowiący zbrojną partyzantkę przeciw okupantom, a zwłaszcza najbardziej radykalni sykariusze, miejscy nożownicy. Do nich dołączyły tysiące Izraelitów, szczególnie z najuboższych warstw, cierpiących ucisk zarówno ze strony Rzymian, jak i bogatej arystokracji kapłanów żydowskich, którzy zachowali wprawdzie uprzywilejowaną pozycję społeczną, ale także przecież tęsknili do czasów niezależnego, wyznaniowego państwa żydowskiego.
Na bunt złożyły się bowiem różne rzeczy. Suwerenność państwową Żydzi stracili 130 lat wcześniej po podbojach Pompejusza Wielkiego. Z początku Rzymianie – jak to na ogół czynili w ujarzmionych krajach – utrzymywali dotychczasową dynastię królewską, potem osadzili na tronie wiernego im Heroda Wielkiego. Panował on aż 34 lata, a po jego śmierci (4 r. p.n.e.) podzielonym państwem władali jego potomkowie, aż wreszcie w latach 40. nowej ery cesarz Klaudiusz przyłączył Judeę do prowincji Syrii, a rządy sprawowali bezpośrednio rzymscy prokuratorzy. Stało się to zarzewiem konfliktu, gdyż – tak jak wszędzie – odznaczali się oni przekupnością i zachłannością.
Rzymianie zdawali sobie sprawę z wyjątkowości religii żydowskiej na tle ówczesnego świata. Toteż Żydom udawało się unikać stawiania posągów cesarzy w świątyni (nawet za Kaliguli!), a ofiary składali nie tyle im, ile za ich pomyślność. Cieszyli się w Imperium Rzymskim specjalnym statusem, tworząc autonomiczne wspólnoty w różnych częściach imperium. Nie powoływano ich do wojska ani nie wzywano w sprawach urzędowych podczas szabatu. A jednak do naruszania tak ważnych dla Żydów uczuć religijnych dochodziło i kiedy prokurator Florus wtargnął do świątyni w 66 r., został skutecznie zaatakowany przez grupę buntowników, których prowadził Eleazar i do której tłumnie przyłączyli się mieszkańcy Jerozolimy.
Kronikarz wojny rzymsko-żydowskiej Józef Flawiusz pisał: „Udało się także w świątyni ówczesnemu jej dowódcy Eleazarowi, synowi Ananiasza, młodzieńcowi nader zuchwałemu, przekonać pełniących służbę Bożą, aby nie przyjmowali od nikogo obcego żadnego daru lub ofiary. Takim sposobem stworzono istotny powód do wojny z Rzymianami, gdyż odrzucono ofiarę składaną za nich i za Cezara. I choć arcykapłani i przedniejsi Żydzi gorąco ich nakłaniali, aby nie zaniechali tradycyjnych ofiar za swoich władców, kapłani ci trwali w uporze. Pewni bowiem byli swojej liczebnej przewagi, gdyż stała za nimi najbardziej zagorzała część buntowników, ale przede wszystkim brali wzór z dowódcy świątyni Eleazara”.
Sytuację w Jerozolimie komplikowały podziały nie tylko wśród kapłanów, ale także wśród buntowników. Szczególnie radykalni okazali się sykariusze pod wodzą Menachema, którzy zabili nawet arcykapłana Ananiasza, ojca Eleazara (zresztą krewniaka Menachema). Opanowali także z zaskoczenia Masadę, wycinając załogę rzymską. Część Jerozolimy opanowały elity wspierane przez Heroda Agryppę II – prawnuka Heroda Wielkiego, nominalnie panującego nad północną częścią Galilei i południowym Libanem, a także sprawującego opiekę nad świątynią. W końcu stronnictwo kapłańskie Eleazara opanowało sytuację, a Menachema pojmano i stracono. Agryppa wycofał się w ślad za Rzymianami.
Stracenie radykalnych sykariuszy nie okiełznało bynajmniej fali buntu, która rozlała się na wszystkie ziemie żydowskie. Przeciwko Żydom wysłano z Syrii XII Legion, został on jednak otoczony, pokonany i zmuszony do odwrotu. W walkach Rzymianie stracili 6 tys. żołnierzy i złotego orła legionu. Eleazar stał się siłą rzeczy przywódcą narodowego powstania – największego do czasu zrywu Bar Kochby w następnym stuleciu.
Latem 67 r. n.e. do Palestyny dotarły z Egiptu liczniejsze oddziały rzymskie, którymi dowodzili Wespazjan oraz jego syn Tytus. Improwizowane wojska żydowskie przegrywały wszystkie starcia w polu, pierzchały pod żelaznym naporem rzymskich kohort, toteż pozostała im obrona ufortyfikowanych miejscowości. Szczególnie zaciekle bronili się w Galilei.
Półtora miesiąca trwała obrona Jotapaty, którą dowodził właśnie Józef Flawiusz. Schronił się on z ostatnimi 40 towarzyszami w głębokiej cysternie. Po odkryciu miejsca kryjówki przez Rzymian wybrali śmierć. Aby nie popełniać nagannego samobójstwa, zgodnie z radą Józefa zabijali się wzajemnie, wedle ustalonej przez niego kolejności. Tak to obliczył, że na koniec został sam, poddał się Rzymianom, pochlebił Wespazjanowi proroctwem o jego przyszłym panowaniu nad Rzymem i poszedł na służbę u zwycięzców.
V Legion trybuna Cerealisa otoczył siły powstańców w Samarii, na górze Gerizim, gdzie zginęło 11 tys. Żydów. X Legion opanował Tyberiadę, Tarycheę i Joppe, gdzie trafiło do niewoli 10 tys. mieszkańców. W Gamali poza mieszkańcami broniło się przez miesiąc 9 tys. zelotów. Tam samobójstwo popełniło 5 tys. z nich, aby uniknąć natychmiastowego mordu bądź niewoli. Ona też kończyła się śmiercią, gdyż buntowników rozszarpywały zwierzęta na arenach cyrków, gdzie zwykle trafiali. Wymordowano wszystkich obrońców twierdzy na górze Tabor i twierdzy Gischala.
Do końca 67 r. n.e. cała północna Palestyna dostała się w ręce Rzymian. Wydawało się, że następnego roku padną ostatnie punkty oporu, m.in. w Jerozolimie i w Masadzie. Jednak w 68 r. całe imperium ogarnęły protesty przeciw rządom Nerona, który niesławnie zakończył życie po ucieczce z Rzymu, a jego miejsce zajął Galba – wódz legionów z Hiszpanii. W następnym roku obalił go Othon, jego z kolei Witeliusz popierany przez wojsko w Germanii, Witeliusza zaś na koniec... Wespazjan, któremu zapowiedział to zdrajca Żydów. Wespazjan utrzymał się na tronie i zdołał zapoczątkować nową dynastię Flawiuszów.
W ciągu dwóch lat, jakie Opatrzność dała wtedy Żydom, nie potrafili oni wyszkolić armii pod jednym dowództwem ani wzmocnić pozostałych w ich ręku twierdz. Przeciwnie, dotychczasowe i nowe ugrupowania walczyły między sobą o władzę, zdesperowany lud się radykalizował i w efekcie nie zdołano ani stawić czoła Rzymianom, ani rozwiązać z nimi sporu na drodze układów. Jerozolima, bez dobrej organizacji oraz zapasów żywności, oblegana przez Tytusa, broniła się wprawdzie długo, ale w końcu padła 11 września 70 r. Rzymianie wdarli się do świątyni, ograbili ją i spalili. W gruzach miasta zginęło zapewne kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców (według Tacyta – 600 tys.). Później poddały się twierdze Herodion i Machaerus, gdzie Rzymianie wymordowali 1,7 tys. mężczyzn, a wszystkie kobiety i dzieci sprzedali w niewolę. Uciekających z pogromu zelotów otoczyli i zabili nad Jordanem.
Tytus powrócił do Rzymu i święcił triumf, podczas którego ukazano dowody zwycięstwa: tłumy niewolników i skarby świątynne.
Legion X Fretensis stacjonował w Aleksandrii przed planowaną jeszcze przez Nerona wyprawą etiopską. To żołnierze tego właśnie legionu zdobywali w 70 r. n.e. Jerozolimę. Ich katapulty zwane dzikimi osłami miotały kamienne kule o wadze 25 kg na odległość ponad 400 metrów. Skorpiony zaś – czyli ogromne kusze z systemem bloków, dźwigni i sznurów – wystrzeliwały metrowej długości oszczepy z siłą pozwalającą podobno przebić na wylot słonia. Potem oddziały X Legionu oblegały Masadę.
Zbroje segmentowe, składające się z napierśników, napleczników i naramienników, chroniły korpus rzymskiego legionisty. Głowę osłaniał żelazny hełm – najczęściej „cesarsko-galijski” – z nakarczkiem i masywnymi policzkami mającymi wycięcia na oczy i usta. Żołnierz mógł skryć się cały za charakterystyczną, prostokątną tarczą sklejoną z warstw drewnianych listew, obitą żelazem, pozwalającą – przez nakrycie się również od góry – przyjąć rzymskiemu oddziałowi szyk tzw. żółwia. Podstawową broń stanowiły krótki miecz (gladius), dłuższa włócznia (hasta) bądź dwumetrowy oszczep z długim żeleźcem (pilum) służący do miotania. Siła rzymskiego legionu, oparta na uzbrojeniu, umiejętnościach i karności żołnierzy, a także na wspaniałej organizacji, dowodzeniu i taktyce, dawała mu niezrównaną w ówczesnym świecie moc.
Nazwa sykariusze (sicarii) ma łaciński źródłosłów i pochodzi od słowa „sica”, oznaczającego zakrzywiony sztylet. Mianem „sicarii” określano skrytobójców – dla Rzymian po prostu bandytów. Józef Flawiusz pisał: „Mordowali ludzi w biały dzień i w samym sercu miasta. Mieszali się z tłumem szczególnie w czasie świąt i nosząc ukryte pod szatami małe sztylety, żgali nimi swoich przeciwników. Kiedy ci padali martwi, zabójcy przyłączali się do pomstującego tłumu i stając się w ten sposób wolnymi od podejrzenia, w ogóle nie dawali się wykryć”.
W latach 66–73 byli jednak najwaleczniejszą grupą powstańców. Ich uzbrojenie stanowiło zapewne wszystko, co wpadło im w ręce, a przede wszystkim oręż zdobyty od Rzymianach i rotów utrzymywanych przez żydowskich namiestników oraz kapłanów. Stosunkowo najłatwiej było im wytworzyć łuki, którymi też powszechnie się posługiwali. Brak wyszkolenia w walce oraz w taktyce grupowej wyrównywali zapałem i pogardą dla śmierci, podobnie jak mężowie i ojcowie rodzin, które schroniły się w Masadzie.
Tytus Flawiusz był typowym Rzymianinem arystokratycznego pochodzenia, starannie wykształconym, wcześnie rozpoczynającym służbę wojskową – będącą wstępem do kariery publicznej. Miał 18 lat, kiedy zaciągnął się do legionów nad Renem, a w 20. roku życia został tam trybunem. Dobiegał dopiero 30 lat, kiedy przystąpił do tłumienia powstania żydowskiego, a cztery lata później odniósł triumf po zdobyciu Jerozolimy, której oblężenie prowadził nader fachowo i skutecznie. Ani on, ani jego cesarski ojciec nie przyjęli tytułu „Idaicus”, aby dodatkowo nie drażnić pokonanych – co świadczy o mądrości politycznej – choć z winnymi wybuchu powstania rozprawili się, jak to Rzymianie, zdecydowanie i okrutnie. Z kolei nietypowa dla Tytusa, kiedy już został cesarzem, była wyjątkowa – jak na zwyczaje rzymskie, a zwłaszcza wyczyny poprzedników – łagodność. Ten zdobywca, który jawił się jerozolimczykom we krwi i płomieniach, nie pozwalał... na dobijanie rannych gladiatorów. Niespotykane: Rzymianin, który nie cierpiał rozlewu krwi! Nie tropił maniakalnie spisków wśród senatorów, dzięki czemu historyk Swetoniusz nazwał go umiłowaniem i rozkoszą rodzaju ludzkiego (amor et deliciae generis humani).
Wielce możliwe, że Eleazar ben Jair nieujarzmiony duch buntu odziedziczył po dziadku Judzie Galilejczyku. Tenże podburzył w swoim czasie rodaków, aby sprzeciwili się spisowi powszechnemu, który miał pomóc Rzymowi w ustaleniu liczby mieszkańców i ściągnięciu podatków. Wnuka uraziło zabranie na poczet należnego podatku 17 talentów złota (czyli niemal 600 kg!). Młody przywódca jest przedstawiany przez Józefa Flawiusza zarówno jako budzący niechęć sykariusz (a więc skrytobójca), jak i bohater niemal biblijny, który potrafi nie tylko wzniecić zryw narodu i stanąć na jego czele, ale także walczyć mężnie i rozsądnie oraz heroicznie oddać życie. Józef wkłada mu w usta słowa: „Bóg dał nam tę łaskę, żebyśmy mogli umrzeć piękną śmiercią i jako ludzie wolni, co nie było dane innym, którzy musieli ulec wbrew swej nadziei. Lecz my wiemy z całą pewnością, że twierdza padnie, skoro dzień zaświta, ale możemy swobodnie wybrać szlachetną śmierć dla siebie i naszych najbliższych”.
Przyszedł czas, kiedy ostał się tylko tysiąc obrońców Masady. Józef Flawiusz napisał: „Otóż wódz rzymski [Lucjusz Flawiusz Silwa – przyp. red.] na czele swoich zastępów ruszył na Eleazara i sykariuszów, którzy wraz z nim zajmowali Masadę. Szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Całą twierdzę otoczył murem, aby nikomu z oblężonych nie było łatwo zbiec, i powyznaczał ludzi do pełnienia straży”.
Aby dostać się do twierdzy, Rzymianie – wykorzystując sojuszników oraz spędzoną do pomocy ludność żydowską – usypali ogromny ziemny wał, „aby – wedle Józefa – mógł stanowić podstawę dla osadzenia machin. Dlatego położono jeszcze na nim warstwę dobrze dopasowanych głazów, pięćdziesiąt łokci [około 20 metrów – przyp. red.] na długość i tyleż samo na wysokość. Wzniesiono także wieżę wysoką na sześćdziesiąt łokci i dookoła opancerzoną żelazem. Rzymianie miotali stąd pociski z licznych skorpionów i balist i szybko przepędzali obrońców z muru, a nawet nie pozwolili im wychylić głowy. Jednocześnie Silwa, ustawiwszy potężny taran, kazał nieustannie bić nim w mur i gdy w końcu z trudem udało się część jego skruszyć, obrócił go w gruzy”.
Nadszedł dzień szturmu Rzymian. Józef pisał: „Skoro świt stanęli w gotowości bojowej i uczyniwszy przy pomocy drabin pomost do wyjścia z wałów, ruszyli do ataku. Nie widząc jednak po stronie nieprzyjaciół, ale wszędzie znajdując przerażającą pustkę, płomień buchający wewnątrz i milczenie, zupełnie nie mogli pojąć, co się stało. W końcu podnieśli okrzyk wojenny, jakby na znak rozpoczęcia miotania pocisków, sądząc, że wywabią kogoś ze środka. Krzyk ten doszedł do uszu niewiast, które wyszły z podziemia i odsłoniły przed Rzymianami cały przebieg wydarzeń”.
Tymi wydarzeniami było zbiorowe samobójstwo wszystkich obrońców, którzy wcześniej zgładzili swe rodziny. „Tymczasem przystąpili do gaszenia ognia i utorowawszy sobie szybko drogę przez płomienie, dotarli do wnętrza pałacu. Kiedy natrafili na mnóstwo pomordowanych, nie radowali się, że taki los spotkał ich wrogów, lecz zdumiewali się nad szlachetnością ich postanowienia i podziwiali pogardę śmierci, którą okazało tylu ludzi, nieugięcie wprowadzając ją w czyn”.
Upadek Masady oznaczał ostateczny kres żydowskiego powstania. Szacuje się dziś, że zginęło w nim niemal 100 tys. Żydów (starożytni historycy podawali astronomiczne liczby sięgające nawet miliona), a drugie tyle dostało się do niewoli. Wespazjan ogłosił Judeę swoją własnością prywatną, którą nakazał spieniężyć. Zamiast podatku na świątynię cesarz kazał Żydom płacić na świątynię Jowisza Kapitolińskiego. Rabin Johanan ben Zakkai uznał ten podatek za bożą karę za grzechy Żydów.
Smaczki:
Rampa oblężnicza Rzymian - co ciekawe rampa zachowała się do naszych czasów (zdjęcie) Rzymscy inżynierowie wybrali zachodnią stronę wzgórza o najmniejszym nachyleniu w celu umożliwienia budowy rampy i podprowadzenia machin oblężniczych.
Rzymskie obozy - kolejne piękne dzieło które przetrwało do naszych czasów. Zlokalizowano 4 obozy: główny oraz 3 pomocnicze dla oddziałów auxilia z czego zachowały się 2.