Zajrzałem głębiej i jestem w szoku. Władzom UWr nie tylko NIE PRZESZKADZA postawa pogardy i wrogości Fryderyka wobec Polski, ale też nie przeszkadzają... niemieckie pieniądze 

A to dopiero początek
Za „rekonstrukcją historyczną” kryje się coś znacznie poważniejszego:
Z kwot darczyńców znikały pieniądze – uczelnia milczy.
„Gazeta Polska" odkryła finansowy labirynt Uniwersytetu Wrocławskiego.
O tym, że w Fundacji dla Uniwersytetu Wrocławskiego (która finansowała m.in. remont i „króla Fryderyka), są wałki na grube kwoty
, władze uczelni wiedziały od dawna.
Dotarliśmy do protokołów z posiedzeń senatu UWr, gdzie omawiano metody zatuszowania sprawy 
Już tylko ironią losu jest, że gdy chodzi o serwilizm wobec Niemiec, niemieckie pieniądze i skandal finansowy, to pojawia się także (a jakże!) prof. Krzysztof Ruchniewicz, który naciskał na władze unwiersyteckie, by przygotowano się na zainteresowanie mediów.
Znamy przypadek darczyńcy, który wpłacił 50 tys.
, ale POŁOWA tej kwoty zniknęła. W innym wypadku rektor wypłacił brakujące fundusze z innych środków. Dokumenty z ok. 5 lat działalności Fundacji „zniknęły". I to doprawdy nie koniec - na razie jednak proszę o podanie dalej:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz