ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 26 września 2020

Akropol

 #wydarzenie #historyczne

26.09.1687 r.
VII wojna wenecko-turecka: Wenecka armia ostrzelała ateński Akropol, powodując eksplozję zgromadzonego tam prochu i zniszczenie wielu budowli.
W pejzaż stolicy Grecji nierozerwalnie wpisany jest Akropol - dominujący nad miastem od prawie 2500 lat. Z leżącego w samym środku miasta, wysokiego wapiennego wzgórza spoglądają na mieszkańców metropolii i gości ruiny najwspanialszych budowli starożytnej Grecji: Partenonu, Erechtejonu, świątyni Nike Apteros czy monumentalnych Propylejów.
Wiele starożytnych miast greckich miało swój akropol - część miasta położoną na wzgórzu. Pełnił on początkowo funkcje obronne i był siedzibą władcy (Mykeny), by w późniejszych wiekach przekształcić się w centrum kulturalne i religijne miasta. Jednak to czego udało się dokonać Ateńczykom stanowi niekwestionowane świadectwo geniuszu jego twórców - kilku najznamienitszych architektów i rzeźbiarzy oraz tysięcy bezimiennych artystów. Do dziś szokuje również szybkość prac. Zakładano, że budowa całości będzie wymagać wysiłku kilku pokoleń. Tymczasem wszystkie budowle powstały w ciągu zaledwie kilkunastu lat - za rządów jednego demagoga - Peryklesa.
Mimo wojen, przemian religijnych, grabieży i niszczącego działania kwaśnych deszczów przetrwały do naszych czasów pokaźne fragmenty budowli i rzeźby, pozwalające ocenić wspaniałość Akropolu, uważanego przez wielu za największe architektoniczne dzieło europejskiej cywilizacji.
Odbudowa Akropolu po wojnach perskich:
Początkowo zastanawiano się w Atenach czy nie pozostawić zgliszczy Akropolu, aby następne pokolenia oglądały barbarzyństwo Persów. Później jednak zdecydowano się odbudować bogom ich domy i to okazalsze niż były. Po 449 r. p.n.e. przystąpiono do odbudowy, według planów nakreślonych przez demagoga Peryklesa. Początkowo Zgromadzenie odrzuciło plany Peryklesa, obawiając się wielkich kosztów. Jednak gdy Perykles zagroził, że sam sfinansuje budowę i nada monumentowi własne imię, opozycja uległa. O pieniądze z resztą nie było trudno. Na skutek dominacji Aten w Związku Morskim zdecydowano się w 454r. p.n.e. na przeniesienie kasy związkowej z Delos do Aten. Dzięki temu większość składek członkowskich państw Związku Morskiego pozostawała w rękach Aten i dużą ich część przeznaczono na odbudowę zrujnowanych budowli Akropolu i budowę Pireusu. Zgodnie z przewidywaniami Peryklesa budowa Akropolu dała zatrudnienie tysiącom ludzi (wolnych i niewolników), przyczyniając się do ożywienia gospodarki i rozwoju rzemiosła w całej Attyce.
Cel Peryklesa był prosty: uczynić z Aten polityczną i kulturalna stolicę całego świata greckiego. Wynajął trójkę najwspanialszych artystów: architektów - Kallikratesa i Iktinosa oraz rzeźbiarza Fidiasza. Razem stworzyli plan kompleksu świątyń i budowli publicznych wzniesionych zgodnie z zasadami klasycznymi, ale pod względem skali i doskonałości przewyższających wszystko co do tej pory powstało. Każdy szczegół Akropolu - konstrukcja, rzeźby czy freski miały być szczytem doskonałości. W projekcie całości, jak i poszczególnych budowli bardzo mocno opierano się na zasadach geometrii (m in. złoty podział odcinka), wprowadzając sztuczne krzywizny niwelujące zniekształcenia perspektywy, tak aby budowle widziane z poziomu ziemi wydawały się być idealnie "proste". Cały kompleks wybudowano z białego marmuru, uzyskanego z kamieniołomu w górach Pentelikon, leżących 23 km od miasta. Przywieziono stamtąd ponad 180 tysięcy ton kamienia. Powierzchowna obróbka odbywała się już w kamieniołomach, a dopracowanie kamiennych bloków wykonywane było na placu budowy. Precyzyjnie obrobione bloki marmuru łączone były bez użycia zaprawy czy cementu. Zamiast tego używano żelaznych klamer, zabezpieczonych przed korozją warstwą ołowiu (o czym nie wiedzieli archeolodzy rekonstruujący budowle na początku XXw). Marmur pentelicki zawiera w sobie drobiny żelaza, które nadają mu delikatny żółtawy odcień, szczególnie widoczny w promieniach zachodzącego słońca. Oprócz marmuru do budowy i zdobienia Akropolu wykorzystywano miedź, złoto, kość słoniową, heban czy drewno cyprysowe.
Postęp prac:
Do dziś szokuje szybkość prac budowlanych i dekoratorskich. Początkowo zakładano, że budowa całego kompleksu będzie wymagać wysiłku kilku pokoleń. Tymczasem najważniejsze budowle powstały w ciągu zaledwie kilkunastu lat - za rządów jednego demagoga. Pierwszym dziełem, które powstało na zgliszczach pozostawionych przez Persów, była olbrzymi brązowy posąg Ateny Promachos (Przodowniczki boju), wykonany przez Fidiasza. Prawie 12-metrowej wysokości statua (według niektórych źródeł nawet 16-metrowa), stojąca na otwartym terenie (przed później zbudowanym Partenonem) przedstawiająca boginię w hełmie na głowie, z tarczą i włócznią widoczna była ze statków zbliżających się do portu. Z budowli jako pierwszy powstał Partenon - świątynia Ateny Partenos (Dziewicy) - w latach 447-432 p.n.e. Jego architektami byli Iktinos i Kallikrates. W 438r. p.n.e umieszczono we wnętrzu Partenonu chryzelefantynowy (pokryty złotem "chrysos" i kością słoniową "elephas") drugi wielki posąg Ateny - o wysokości prawie 12 metrów. Również dzieło Fidiasza. Marmurowa kopia posągu (w mniejszej skali) znajduje się obecnie w Narodowym Muzeum Archeologicznym. Prawie równocześnie z budową Partenonu zaczęto wznosić Odeon - czworoboczny, zadaszony budynek przeznaczony wyłącznie do występów muzycznych (wokalnych i instrumentalnych). W miejsce starych Propylejów, w latach 437-432 p.n.e. zbudowano nowe. Pracami kierował wybitny architekt grecki Mnesikles. Budynek ten jednak nie został w pełni ukończony (nie otrzymał dekoracji rzeźbiarskiej). Niewykończone bloki u podstawy Propylejów ukazują moment, w którym budowa została przerwana. Wojna ze Spartą w 434r. p.n.e. sprawiła, że rozbudowa Akropolu przestała być priorytetem. Zwłaszcza po śmierci Peryklesa w 429r. p.n.e. tempo prac uległo spowolnieniu. W latach 427-424 p.n.e. zbudowano nad schodami Propylejów małą świątynię Ateny Nike Apteros - w miejscu starej kaplicy, również poświęconej tej bogini. U schyłku "złotej ery", w latach 421-405 p.n.e., powstał jeszcze Erechtejon - miejsca kultu bóstw związanych z tradycją Aten, z charakterystycznym gankiem, w którym kolumnami były posągi kobiet - kariatydy.
Nieprzyjaciele Peryklesa, nie mogąc zemścić się na strategu, uknuli spisek przeciwko Fidiaszowi, jego przyjacielowi. Oskarżyli Fidiasza o sprzeniewierzenie mienia publicznego (złota i kości słoniowej użytych przy posągu Ateny) i bluźnierstwo (portrety Peryklesa i Fidiasza na tarczy Ateny). Fidiasz został skazany na wygnanie, przeniósł się do Olimpii, gdzie kontynuował działalnoś artystyczną.
Dalsze losy Akropolu:
W roku 404 p.n.e. Ateny uległy armii Sparty. "Złota era" dobiegła końca, a wraz z nią krótka eksplozja demokracji. Ateny już nigdy nie miały odzyskać swej dominującej pozycji. Kiedy Grecja stała się prowincją Imperium Rzymskiego, Akropol uznano za symbol wspaniałości greckich możliwości. Z chwilą nadejścia Chrześcijaństwa Partenon i Erechtejon zamieniono na kościoły. Wiele rzeźb uszkodzono, aby zatrzeć wspomnienia o jego pogańskiej przeszłości. Po jakimś czasie miasto weszło w skład Imperium Otomańskiego, chrześcijański kościół w Partenonie zmieniono na meczet, niszcząc przy tym kolejne rzeźby. Uszkodzono nawet twarze kariatyd z Erechtejonu mimo, że sułtan urządził tam swój harem. A jednak pomimo tysiąca lat usankcjonowanego prawem wandalizmu, Akropol w zasadzie pozostał nietknięty, aż do roku 1687, kiedy bronione przez Turków otomańskich Ateny oblegli Wenecjanie. Otomański dowódca uczynił z Partenonu, wtedy meczetu, magazyn prochu. 24 września wenecki generał Francesco Morosini skierował na starą świątynię swoje armaty. Podczas trwającego od południa do zmroku ostrzału na Partenon spadło 800 kul. Jedna z nich przebiła dach i zapaliła proch. W przeciągu sekundy Partenon został nieodwracalnie zniszczony - runął dach i 14 kolumn. Zniszczenia dokonanego przez weneckie działa dopełniły trwające dwa wieki grabieże. Część marmuru skruszono nawet na wapno i cement.
Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i na zewnątrz

Brak komentarzy: