9 VII 1942 r. Polski Rząd w Londynie zorganizował konferencję prasową na temat :
"Masowego unicestwiania Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce".
Świat się dowiedział i...NIC nie powiedział !
TYLKO w Warszawie we wszystkie formy pomocowe Żydom, zaangażowanych było ok. 100 000 Polaków.
Minęło 70 lat...i gwiazda mainstreamowych mediów, może BEZKARNIE twierdzić
prof. Jan Grabowski :
"Nowe badania - w tym moje - pokazują znaczący bezpośredni udział Polaków w mordowaniu Żydów nie tylko w 1941 r., ale także w 1942, 1943 i 1944 r. Przez całą okupację".
Dzięki Bogu...jest jeszcze Pani od historii i jej Archiwum
Śp. Hanna Wehr, która przeżyła w Warszawie dzięki pomocy wielu Polaków :
„Każdy, kto uważa, że pomoc Żydom była w tamtych czasach rzeczywistością, obowiązkiem i niczym więcej, powinien dobrze się zastanowić, jak sam zachowałby się w takiej sytuacji. Przyznaję, że nie jestem pewna, czy w warunkach szalejącego nazistowskiego terroru zdobyłabym się na odwagę”.
Śp. Janka Altman, ocalała z obozu koncentracyjnego Janowska we Lwowie, która schroniła się między innymi w sierocińcu w Poroninie koło Zakopanego, wraz z kilkorgiem żydowskich dzieci, napisała w 1978 roku : „Dziś, z perspektywy czasu, jestem pełna podziwu dla odwagi i poświęcenia…wszystkich Polaków, którzy w tamtych czasach, dzień w dzień, narażali życie. Nie wiem, czy my, Żydzi, w obliczu tragedii innego narodu, bylibyśmy równie zdolni do takiego poświęcenia”.
Śp. Samuel Golfard :
"Nieustannie piszę o męczeństwie Żydów. Ale wiem, że nie tylko my cierpimy.
W obozach ginie kwiat narodu polskiego. Miliony Polaków w Niemczech wykonują pracę niewolników. Dziesiątki tysięcy zginęło w obozach. Cierpienie i choroby, cały naród krwawi. Trzynastoletnie dziewczynki wykonują najcięższe prace jako pomoc w niemieckich gospodarstwach rolnych. Naród Polski w niewoli dźwiga ciężkie jarzmo. Ale nawet przez chwilę nie traci nadziei że wolność i ojczyzna zostaną przywrócone. Żydom odebrano tę nadzieję i dlatego ich los jest tak tragiczny. Żywią do Polaków urazę za to, że nie są współcierpiącymi w nędzy i braćmi w nieszczęściu. Zapominają, że Naród Polski jest BEZBRONNY. Życie każdego Polaka jest zagrożone. A jeśli w chwili wielkiego niebezpieczeństwa ktoś jest w stanie uratować życie innej osobie, często nie może tego zrobić, będąc w strasznym strachu o własne życie. Są jednak ludzie, którzy narażając własne życie, ukrywają i ratują Żydów".
Mateusz Radziwilower :
"Nigdy nie miałem skłonności do nacjonalizmu. Jestem głęboko oddany moim żydowskim braciom i jestem dumny ze swojego dziedzictwa, ale kochałem również kraj mojego urodzenia, Polskę. Kochałem moich sąsiadów, Polaków, z którymi dorastałem i zawsze żyłem w miłości i pokoju. Nigdy nie zarzucałem im, że nie pomogli nam, ponieważ sami byli w śmiertelnym niebezpieczeństwie . Setki tysięcy z nich zostało zamordowanych lub deportowanych do obozów koncentracyjnych. Oni również zapłacili najwyższą cenę za nazizm. Hitler zamierzał wytępić wszystkich Polaków po tym, jak skończy z Żydami".
Źródło :
"Hanna Wehr; Event place: Polish-Jewish Heritage Foundation of Canada; Year of publication : 2001.
Marek Arczyński, Wiesław Balcerak - "Kryptonim "Żegota". Z dziejów pomocy żydom w Polsce 1939-1945".
Wendy Lower - "The Diary of Samuel Golfard and the Holocaust in Galicia".
Mateusz Radziwilower - "Now or Never: A Time For Survival".
Jestem już WYKOŃCZONA tą notoryczną Pracą u Podstaw. Nie wiem czy chłop pańszczyźniany nie tyrał lżej w XVIII w. na polu u dziedzica
. A gdyby komuś przyszły do głowy DEBILNE pytania to PRZYPOMINAM, że, : IPN ma 2 500 pracowników...czyli dokładnie 2049 więcej niż pracuje w naszej Szkole. Nie ma za co ! Dobranoc. buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz