13 VII 1919 r. brawurowa szarża 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich dowodzonych przez Śp. mjr. Konstantego Plisowskiego, zakończyła Legendarną, zwycięską 3 dniową Bitwę pod Jazłowcem przeciwko Ukraińcom.
Śp. gen. Antoni Grudziński :
„Zawrzało. Biją z całego frontu przed nami. Trzeszczą cekaemy i tną powietrze. Rwą się pociski. Wszystko zlane w łomocie galopu. W oku urywki. Ten leci z siodła, tam wali się z koniem. Chrapliwy, przerywany galopem dźwięk trąbek «marsz, marsz». Cwał. Ryknęły szeregi przeraźliwym «HUR-R-A-A». Konie położyły uszy. Zewsząd dochodzi niemilknący krzyk.
Wściekłość zakipiała, by dopaść, by rąbać, kłuć, stratować - tych tam, co do nas biją. Przebłysk pouczeń wiarusów szwadronu, że piechura najlepiej «abisyńskim» od dołu, bo od cięcia z góry osłoni się karabinem. Gdy lancą - to z podchwytu i od góry, bo spod pachy i wprost to w tłoku nieporęcznie, a jeżeli równocześnie pchnięciem w lewo konia nie odprowadzisz sam z siodła możesz wylecieć. Szable mieliśmy dobre - rosyjskie, przeważnie «kubanki», w ręku dobrze leżące. Dopadliśmy i «rąbka». Teraz już każdy dla siebie".
Zdobyliśmy 51 dział, 129 karabinów maszynowych, 16 samochodów, 2 samochody pancerne, 65 lokomotyw, 1735 wagonów i 92 wagony amunicji. Do niewoli Polacy wzięli prawie 10 tys. jeńców.
Wieczna Chwała Bohaterom !
To nie Wołyń...Panie Budanov
Gdzie mordowaliście ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM bezbronnych Polaków. Pod Jazłowcem dostaliście w skórę aż miło
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz