Dzień dobry
Czy dr Piotr Gontarczyk pracuje w Biurze Badań Historycznych (BBH) IPN, w Wydziale Historii Polski w latach 1945–1990
Jeżeli tak to o której godzinie wydacie Państwo Oświadczenie w sprawie jego wypowiedzi

Według waszego kolegi, "Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko walka o niepodległość Ukrainy". 

A tak przy okazji dokonała na Polakach, klasycznego Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM
W głowie się nie mieści
1. W wypadku danych z Wołynia niemal identyczna liczba zabitych osób płci męskiej i kobiet. Wskazuje to na brak obrony i działań ofensywnych, w których z reguły giną mężczyźni.
2. Bardzo niska liczba rannych w stosunku do zabitych. 3. Obecność wśród ofiar dzieci poniżej 12 lat i osób powyżej 70-ciu lat.
4. Ponad 80% ofiar ginęło razem z bliskimi.
5. Unicestwianie całych wsi i osad polskich z mieszkańcami, a we wsiach mieszanych zabijanie polskich mieszkańców i niszczenie ich domów po uprzednim ograbieniu.
6. Polowanie na polskie ofiary w różnych miejscach : przy pracach polowych, na drogach, uprowadzenia do lasów itp.
7. Zabijanie przez Ukraińców polskich współmałżonków i wspólnych dzieci.
prof. Grzegorz Motyka :
"Te okrucieństwa były w dużej mierze zaplanowane. W jednym z rozkazów nakazano za każdego zabitego Ukraińca zabijać dziesięciu Polaków, przy czym należało dokonać tego siekierami – mówi profesor. – Myślę, że jeśli ktoś idzie mordować innych już kolejny, trzeci, czwarty czy piąty raz, przestaje widzieć w tym zło. Jeśli masakruje ofiary, odcina im członki, to także po to, by je odczłowieczyć i przez to zdjąć z siebie poczucie winy. Ukraińcy porzucali zmasakrowane ciała-kadłubki na drodze na pokaz, żeby przerazić. Zazwyczaj, wchodząc do wsi, mieli mało czasu, akcję przeprowadzali jak najszybciej. Specjalnie napadali w niedzielę, by jak najwięcej osób było zgromadzonych w kościele. Po zabiciu wiernych kościoły podpalano".
Trzecia Konferencja OUN, luty 1943r. Jeden z przywódców UPA :
"Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską. Chyba że usuną się sami".
Wasyl Sydor "Szełest", dowódca UPA "Zachód", rozkaz z 10 VII 1944 r. :
"Ciągle uderzać w Polaków aż do wyniszczenia ich do ostatniego z tych ziem"
Raport AK z sierpnia 1943 r. :
„Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.) [...] odbyły się´ w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków.
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
30 VIII 1943r. Iwan Paciuk, sotnik UPA z rejonu wsi Sokół (gmina Zgorany), były gajowy, wraz z synem Wasylem, zamordowali rodzinę Matyszczuków : Jan Matyszczuk, lat 40 został zabity widłami, a następnie porżnięty na kawałki, jego żonę Janinę zadźgano widłami, a ich dzieci : Stefana, lat 16, Weronikę, lat 14 i Jana, lat 8 - zarąbano siekierami.
Danuta Konieczna :
"Miałam już prawie dziesięć lat, kiedy banderowcy napadli na polską wioskę Korościatyn. Tego dnia było jeszcze wcześnie i ludzie nie zdążyli się ukryć. Banda działała w trzech grupach. Pierwsza szła i mordowała. Drudzy kradli, co się dało. Ostatnia grupa to przeważnie wyrostki 12-14-Ietnie - zwalniali z łańcuchów bydło i podpalali domostwa. Słyszałam, jak w domu mówiono, że bandą tą dowodził młody ksiądz wyznania greckokatolickiego z naszych Monasterzysk, nazwiska jego nie pamiętam. Ludzie się bronili, ale zginęło wtedy 160 Polaków. Pamiętam, jak stałam z moimi rodzicami i innymi sąsiadami przed domem i patrzyliśmy na łunę. Rano ludzie saniami zaprzężonymi w konie podążali do Korościatyna. Ja też tam byłam. Pamiętam, jakby to było wczoraj. To, co tam zobaczyłam, było makabryczne. W zdewastowanych, spalonych domach, na podwórkach, w ogrodach, na stacji kolejowej - wszędzie leżeli zamordowani ludzie. Tego nie można opisać. Tego nie mogę zapomnieć. Widziałam ludzi pozabijanych siekierami i nożami. Mieli odrąbane ręce, nogi, rozłupane głowy, obcięte uszy i powyrywane języki, wydłubane oczy, rozprute brzuchy i rozwleczone jelita. Kobiety miały obcięte piersi. Nie oszczędzali nawet niemowląt. Widziałam maluśkie dziecko z roztrzaskaną o ścianę głową. Pamiętam, jak stara kobieta stała nad zmasakrowanym ciałem swojej córki, mówiła do niej, żeby wstała i włożyła płaszcz, który jej przyniosła, bo jest zimno i pora iść do domu"
Sprawy ORGANIZACYJNE
Rozumiem, że większość moich Uczniów zrobiła sobie wolne ? To chciałam przypomnieć, że wakacje NIE ZWALNIAJĄ ze wsparcia Pracy u Podstaw. Dlaczego ?
Bo przy takim marnym wsparciu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że po Waszym powrocie z wakacji nie będzie już pani od historii. A wtedy dowiecie się z mediów, że "UPA zajmowała się na Wołyniu ratowaniem Polaków". Dlatego bardzo proszę podejść do tej sprawy w sposób HONOROWY. buycoffee.to/kasjopea
Źródło :
prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje".
Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013.
Wołyń 1943 – Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r.
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
prof. Grzegorz Motyka - "Ukraińska partyzantka"
"Karta"- kwartalnik historyczny. Nr 8 Wrocław 1992r.
Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - (8 ,11,21)
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
„Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943–1944” pod redakcją Lucyny Kulińskiej i Adama Rolińskiego. Czesław Piotrowski - "Zniszczone i zapomniane osiedla Polskie oraz Kościoły na Wołyniu".
Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich - numer jednostki archiwalnej 16722/2. Karta 97.
Archiwum Historii Mówionej Domu Spotkań z Historią i Ośrodka KARTA, relacja Pani Ireny Krawczyk Sygnatura : AHM_3163.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz