Na śniadanie i kolację kawa bez cukru oraz kromka chleba. Na obiad rzadka zupa z brukwi, kapusty albo ziemniaków. Choroby, zimno i wycieńczenie były codziennością.
Dzieci. Pracujące ponad swoje siły. Niedożywione i głodzone. Zaniedbane i osierocone. Za ogrodzeniem z wysokiego płotu. W łódzkim obozie dla przebywały dzieci w wieku od 2 do 16 lat, choć zdarzały się też niemowlęta. Po skończeniu 16. roku życia, jeśli przeżyły, wyjeżdżały na roboty przymusowe.
To był niemiecki obóz dla polskich dzieci przy ulicy Przemysłowej w Łodzi.
Niemcy utworzyli go 1 grudnia 1942 roku. Oficjalnie nazywano go „obozem prewencyjnym” dla młodych Polaków. W rzeczywistości było to miejsce, gdzie okupant więził dzieci.
Pierwszy transport małych więźniów przybył 11 grudnia 1942 roku. Pierwsze dzieci, które tu przybyły to m.in Janek Balcerek, Władzio Bombiak, Jurek Dąbrowski i Włodek Jabłoński. Nie wiemy, jaki był ich los.
Trafiały tam dzieci osierocone, pozbawione opieki, schwytane na ulicach, ale także te, których rodzice zostali aresztowani przez Niemców, wywiezieni na roboty przymusowe albo straceni. Do obozu kierowano również dzieci rodzin zaangażowanych w działalność konspiracyjną.
Dzieci podzielono na grupy. Pracowały w warsztatach na terenie obozu oraz ich dziecięce siły wykorzystywano do prac związanych z rozbudową obozu.
Chłopcy pracowali między innymi przy wyrobie butów ze słomy, koszyków czy elementów wyposażenia wojskowego. Dziewczynki trafiały do pralni, kuchni, pracowni krawieckiej i ogrodu.
Za najmniejsze przewinienia groziły kary. Przede wszystkim karano brakiem jedzenia.
Dzieci były poniżane i zmuszane do pracy ponad siły.
Przez obóz przy ulicy Przemysłowej przeszło około 3 tysiące małych więźniów. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, ale wiadomo, że wiele dzieci zmarło z powodu głodu, chorób i nieludzkich warunków.
Obóz działał aż do stycznia 1945 roku.
Kiedy Niemcy uciekali z Łodzi, bramy zostały otwarte. Część dzieci wróciła do domów.
Część nie miała już dokąd wracać.
Dziś miejsce to przypomina o najmłodszych ofiarach niemieckiej okupacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz