Chciałbym wam szanowni państwo przypomnieć jak wygląda mydło. Mydło z ludzi.
To zrobili Niemcy.
Nasi sąsiedzi.
Nasi obecni uczący nas co to jest demokracja.
Demokracja mydlana.
Nie wiem czy to mydełko jest z Żyda, czy z Roma, czy z Polaka ? Chyba istotne jest kto to zrobił. NIEMCY.
Mamy wiele sprzecznych informacji co do tego czy poza kilkoma setkami sztuk wyprodukowanymi w laboratorium prowadzonym w Gdańsku w Instytucie Anatomii (obecnie część Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Dębinki 1) niemiecki lekarz, prof. Rudolf Spanner, prowadził tam w latach 1943–1944 eksperymenty, w wyniku których wyprodukowano mydło z tłuszczu pochodzącego z ludzkich zwłok, ciała pozyskiwano głównie z gdańskiego więzienia oraz szpitali psychiatrycznych (w tym z ośrodka w Kocborowie), i czy wprowadzono je do masowej produkcji, na pewno używano je m.in. do mycia rąk i stołów sekcyjnych, znane są informacje z frontu wschodniego o masowym wyrzucaniu przydziałowego mydła przez żołnierzy Wermachtu z powodu zapachu i słabemu mydleniu się, miały one napis RIF co tłumaczyli jako Rein jüdisches Fett (czysta żydowska treść/tłuszcz) ale to według badających tą sprawę było powodem braków tłuszczy zwierzęcych i roślinnych używanych tradycyjnie w produkcji w ciągu ostatniego dwudziestolecia, ktoś wydał masę pieniędzy na usunięcie tych wiadomości z publicznego obiegu, bo te braki uwiarygadniały te żołnierskie obawy. Jedno jest pewne - nawet jeśli to tylko te kilkaset sztuk to w Gdańsku popełniono kolejną zbrodnię przeciw ludzkości i zrobili to Niemcy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz