Sowieccy strażnicy graniczni byli przekonani, że zatrzymali starszego, nieszkodliwego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie mieli pojęcia, że przed nimi stoi polski generał dywizji i kawaler Virtuti Militari.
W grudniu 1939 roku gen. Władysław Jan Jung podjął ryzykowną próbę ucieczki ze Lwowa do Krakowa, chcąc ratować swój dom i majątek. Złapany w rejonie Rawy Ruskiej, wykazał się niezwykłym sprytem – nie został rozpoznany, bo podał się za emerytowanego wykładowcę. Fortel zadziałał na strażników, ale los okazał się bezlitosny. Generał był przetrzymywany w koszmarnych warunkach w nieogrzewanej szopie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz