Dość tego teatru!
Państwo ukraińskie od samego początku swojej niepodległości prowadzi politykę systematycznej, zaplanowanej z góry dyskryminacji Polaków na Kresach. Nie chodzi o jakieś przypadkowe incydenty – to jest polityka państwowa. Wierni nie mogą odzyskać swoich kościołów, polskie szkoły są likwidowane i ograniczane, a im bliżej granicy z Polską, tym represje są ostrzejsze.
A co robiły kolejne polskie rządy – PO, PiS i reszta establishmentu?
Milczały.
„W imię większego dobra”, „żeby nie psuć relacji z Kijowem”.
W praktyce oznaczało to:
- miliardy złotych i euro dla Ukrainy,
- miliony ukraińskich uchodźców przyjętych na koszt polskiego podatnika,
- bezwarunkowe wsparcie akcesji do UE,
- otwarcie rynku pracy.
A w zamian?
Polacy na Ukrainie tracą kościoły, tracą szkoły, są spychani na margines własnego kraju.
Im bliżej granicy z Polską, tym gorzej!
Żaden polski rząd nie postawił sprawy twardo. Żaden nie powiedział: Najpierw prawa naszych rodaków, potem wasze miliardy i wasza akcesja.
Tymczasem w Polsce?
Ukraińskie organizacje dostają publiczne pieniądze, ukraiński język wdziera się do szkół, a instytucje państwowe przymykają oko na ukraińskie reklamy i napisy – choć polskie prawo tego zakazuje.
To jest skandal! To jest zdrada interesu narodowego!
Konfederacja mówi jasno:
Najpierw Polska i Polacy!
Czas skończyć z polityką kolan i uniżenia. Upomnijmy się o Polaków na Kresach! Czas postawić sprawę twardo – nie będzie więcej pieniędzy, więcej otwarcia i więcej ustępstw, dopóki Polska mniejszość nie odzyska swoich praw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz