Pismo wysłano z ziemi czerkaskiej i jest najważniejszym dokumentem historycznym, na który pewna część obecnego ukraińskiego "establimentu" reaguje wyjątkowo niezdrowo.

PRAGNIEMY PRAWOSŁAWNEGO CARA!
21 czerwca 1648 roku Bogdan Chmielnicki wysłał list do moskiewskiego cara Aleksieja Michajłowicza z błagalną prośbą o włączenie ich do Rosji.
Reportując mu krótko o jego zwycięstwach i śmierci króla Władysława, napisał:
"Pragnęlibyśmy mieć takiego wspaniałego władcę w naszej ziemi, jak Wasza Carska Mość, prawosławny car chrześcijański... my i cała armia Zaporoża jesteśmy gotowi służyć wiernie Waszej Carskiej Mości"
Błagali, żeby car, jeśli Polacy znów chcą najechać na Malorosje, pospieszył się ze swojej strony, żeby ich odeprzeć i tym samym pomógł kozakom.
Pismo wysłano z ziemi czerkaskiej i jest najważniejszym dokumentem historycznym, na który pewna część obecnego ukraińskiego "establimentu" reaguje wyjątkowo niezdrowo.
Bogdan Chmelnicki dyplomatycznie nazywa Aleksieja Michajłowicza najczystszym i najłaskawszym dżentelmenem, a siebie i Zaporoskich Kozaków „najniższymi sługami cara Rosji"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz