Powraca sprawa bezcennych archiwów, starodruków oraz rękopisów Mickiewicza i Słowackiego, które od dziesięcioleci zalegają w ukraińskich magazynach.
Kijów nie chce Polsce zwrócić naszych skarbów narodowych.
Walczę o to od lat!
O powrót polskich bezcennych dzieł do kraju.
Piszę do kolejnych premierów i ministrów kultury!
Wszystko - psu na budę.
Nawet nie raczyli odpowiedzieć!
A wszystko rozbija się o to:
"Przedstawiciele ukraińskich instytucji kultury konsekwentnie powołują się na tzw. prawo terytorialne. Twierdzą, że skoro obiekty te fizycznie znajdują się na ich ziemi, stanowią własność państwa ukraińskiego – bez względu na to, kto je stworzył i do kogo należały przez stulecia."
Mówiąc krótko - wszędzie tam, gdzie - za przeproszeniem - nasrał Ukrainiec, zalicza się do ich ziem etnicznych.
Stąd pojawiają się mapy z "ukraińskim" Przemyślem i Chełmnem.
Aż strach pomyśleć, co będzie, gdy utożsamiający się z Kozakami Ukraińcy, przypomną sobie, że Kozacy, podczas rozbiorów Polski, srali w Warszawie...
Ukraińcy!
Naród ludobójców i złodziei!
wnet.fm/2026/06/29/pol
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz