**⚙️ Kobieta, która 37 razy oblała egzamin na głównego inżyniera – nie dlatego, że nie znała odpowiedzi, ale dlatego, że egzaminatorzy nie mogli zaakceptować kobiety na tym stanowisku. Podczas II wojny światowej uratowała statek spod bomb, a Wielka Brytania nigdy jej nie uznała**
Victoria Drummond urodziła się w 1894 roku w Szkocji. Nazwana na cześć królowej Wiktorii, swojej matki chrzestnej. Wychowana w zamku. Oczekiwano, że dobrze wyjdzie za mąż i będzie żyć spokojnie. Wybrała smar i silniki. Gdy ogłosiła, że chce być inżynierem morskim, jej ojciec uznał, że tydzień w warsztacie samochodowym wyleczy ją z tych nonsensów. Pracowała tam przez dwa lata. Potem przeniosła się do stoczni w Dundee – jedyna kobieta wśród 3000 mężczyzn.
Był rok 1916. Rok bitwy nad Sommą. Rok, w którym kobiety w większości zawodów były nadal uważane za nienaturalne. Victoria nie przejmowała się tym. Praktykowała, uczyła się wieczorami, pracowała ciężej niż ktokolwiek. W 1922 roku dostała swoją pierwszą posadę – dziesiąty inżynier na statku do Australii. W 1926 roku uzyskała dyplom drugiego inżyniera – pierwsza certyfikowana brytyjska kobieta-inżynier morski. Ale nikt nie chciał jej zatrudnić jako drugiego inżyniera. Pracowała jako piąty inżynier – trzy stopnie poniżej tego, co osiągnęła.
Następnie postanowiła zdobyć certyfikat głównego inżyniera. Przystąpiła do egzaminu w 1929 roku. Oblała. Przystąpiła ponownie. Oblała. I znowu. I znowu. Przystępowała do tego egzaminu 37 razy w ciągu następnej dekady. Za każdym razem Brytyjska Izba Handlowa uznawała ją za niezdaną. Nie dlatego, że jej odpowiedzi były błędne. Po prostu nie mogli znieść myśli o kobiecie kierującej maszynownią.
Do 1939 roku spędziła dekadę głównie na lądzie, pracując dorywczo. Potem wybuchła II wojna światowa. Statki potrzebowały inżynierów. Victoria próbowała się zaciągnąć. Wielka Brytania nadal mówiła nie. Podjęła więc pracę na obcym statku – SS Bonita, zarejestrowanym w Panamie.
Sierpień 1940. Środek Atlantyku. Niemiecki bombowiec dostrzegł statek. Atak nastąpił bez ostrzeżenia. Bomby spadały. Bliskie trafienia rozrywały rury w maszynowni. Woda zalewała kotły. Mężczyźni spanikowali. Victoria kazała im wyjść. Potem została. Sama w maszynowni wypełniającej się parą i wodą, z bombami eksplodującymi wokół statku, zrobiła to, czego – jak twierdziła Wielka Brytania – kobieta nigdy nie mogła zrobić. Otworzyła wtryskiwacze paliwa i przepustnicę pary. Przeciążyła silniki poza ich granice. SS Bonita nigdy nie osiągnęła prędkości większej niż 9 węzłów. Victoria osiągnęła 12,5 węzła. Ta dodatkowa prędkość pozwoliła kapitanowi lawirować między bombami. Ta dodatkowa prędkość uratowała życie każdego na pokładzie. Odmówiła opuszczenia stanowiska do czasu zakończenia ataku.
Za odwagę otrzymała MBE i Lloyd's War Medal for Bravery at Sea – pierwsza kobieta-inżynier, która je otrzymała.
Gdy wojna się skończyła, można by sądzić, że Wielka Brytania wreszcie doceni to, co udowodniła. Można by się mylić. Spróbowała jeszcze raz uzyskać brytyjski certyfikat głównego inżyniera. Izba Handlowa powiedziała jej, że musi ponownie przystąpić do egzaminu – po raz 38 – w wieku 51 lat. Odmówiła. Zamiast tego zdała panamski egzamin na głównego inżyniera – który był anonimowy, więc egzaminatorzy nie znali jej płci. Zdała za pierwszym podejściem.
Przez następne 17 lat pływała jako główny inżynier – głównie na zaniedbanych statkach pod obcymi banderami, ponieważ brytyjskie firmy żeglugowe nadal nie chciały jej w pełni zaakceptować. Jej ostatni rejs, w wieku 66 lat, odbyła na zardzewiałym statku z Hongkongu. To była kobieta, którą Wielka Brytania uznała za niewykwalifikowaną. Kobieta, której matką chrzestną była królowa Wiktoria. Kobieta, która utrzymała statek w ruchu pod niemieckimi bombami.
Przeszła na emeryturę w 1962 roku po 40 latach na morzu. Zmarła w Boże Narodzenie 1978 roku. Wielka Brytania ma teraz tablicę pamiątkową i salę wykładową nazwaną jej imieniem. Uznanie przyszło zbyt późno.
Ale to, co wydarzyło się w maszynowni SS Bonita, gdy bomby spadały wokół statku – jak Victoria czuła się, gdy została sama, co myślała, gdy otwierała przepustnicę, i co powiedziała kapitanowi, gdy atak się skończył – jest historią, którą trzeba usłyszeć w całości.
Ciąg dalszy tej niezwykłej opowieści o kobiecie, która nigdy się nie poddała, czeka na Ciebie w komentarzach. 👇
⚙️⛴️💪🇬🇧🌟
Wesprzyj nas, klikając LUBIĘ TO i UDOSTĘPNIAJĄC ten post, aby zmotywować nas do tworzenia jeszcze większej liczby wspaniałych i interesujących historii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz