jako pochodna określonego zbioru informacji w nie określonej rzeczywistości
ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.
niedziela, 19 sierpnia 2007
Niedzielny ranek
Pogodnie całkiem. W planach jest dzisiaj plenerowy koncert podczas którego będą wykonywane utwory M. K. Ogińskiego.
sobota, 18 sierpnia 2007
Po 23 godzinie

Coś napiszę przed snem. Nawet jak jest coś źle i się nie pogarsza to jest dobrze. To takie niby przemyślane zdanie, niby oczywiste i ale konieczne do przemyślenia bo jak nie to mam kłopoty ze spokojem wewnętrznym. Zachodzące słońce nad naszą uliczką,ogień i dramat jakiegoś letniego dnia który się kończy a my to podziwiamy jako piękne bo świat w wielu jego obrazach jest piękny. Świat całkiem odwrotny też jest możliwy i tak się dzieje, tylko jednak trzeba określonych działań w kierunku zła. Huragany tropikalne zaprzeczają jakby temu, też są piękne tylko dla tych których tam nie ma. Ci co huragan widzą od spodu widzą rodzaj piekła, spektakl sił żywiołu którego nie opanował człowiek, przy dobrych prognozach możliwa jest ucieczka do bezpiecznych stref. Kończę jestem śpiący, 38 minut brakuje do jutra.
piątek, 17 sierpnia 2007
Coś około zachodu
Słońca, herbatkuję sobie jeszcze przez chwilę, początek weekendu nie specjalnie mnie to fascynuje jednak taka jest rzeczywistość, od czasu do czasu mam poczucie uprawiania lenistwa mimo że ciągle jestem zajęty jakimiś czynnościami które w gruncie rzeczy mogą wyglądać na odpoczynek. Miewam okresy głębokich zastanowień, takich planowań i jednoczesnych ocen działań. Takie zjawiska są niezbędne, służą pewnego rodzaju higienie wewnętrznej. Całe moje działanie uważam za zbyt przemyślane i dlatego powolne to jest takie które przemyślnie "zabija" czas. Pewne moje plany trwają po kilka lat i nie są realizowane z braku odpowiednich sum pieniędzy, są takie które nie realizuję bo boję się ryzyka.
Miał padać i pada
Leki deszczyk, a ja robę za chwilę wypad z domu, mam także lekkie załatwianie pod dwoma adresami, nazwę to jednak dość pilne a ten deszczyk nie przeszkadza.
czwartek, 16 sierpnia 2007
Nie pamiętam
Czy dzisiaj coś napisałem. Kilka razy włączałem klawiaturę, zajmowałem się jakimiś informacjami, nawet nie pamiętam jakimi, pewnie zbędnymi. Ktoś powiedział że człowiek nie jest dostosowany do tak dużej ilości informacji i tak naprawdę gdybyśmy sobie sami zablokowali informacje z największych mediów to by nam dodatnio wpłynęło na zdrowie i równowagę psychologiczną.
środa, 15 sierpnia 2007
Święto
Pogodny ranek, trochę pooglądałem sprawy w swoim necie, wyrażę nastrój blogerski: jest ok. Przejrzę jeszcze kolejne serwisy, te drugiej kategorii ale zaraz wyskoczę do sklepu po lody bo jest na nie nastrój wspólny.
wtorek, 14 sierpnia 2007
Blisko zachód
Słońca, dzień zbliża się ku końcowi, jest w miarę pogodnie. Był to spokojny dzień rozpoczęty dość wcześnie rano i nawet lekko pracowity, lubię spokój kiedy niema wojny albo jakiegoś sporu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)