Kochani chciałam zapytać : czy jest coś o czym nie wiem
? Np. w Polsce ogłoszono stan wojenny ? Albo nastąpił jakiś inny kataklizm ??? Od wielu dni proszę i apeluję o większą aktywność w korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki, ponieważ ten miesiąc jest pod tym względem...delikatnie mówiąc : bardzo słaby.
Od wczoraj tysiące wyświetleń...i 3 osoby skorzystały z kawiarki
. Wydaje mi się, że większość z Was zapomniała jaki CIĘŻAR gatunkowy ma moja Praca u Podstaw. I jak NIEBEZPIECZNE jest wyzwanie które w imię PRAWDY i Waszego HONORU, samotnie rzuciłam Panom tego Świata.
Dlatego PRZYPOMINAM 
"- Ma pani poczucie winy ?
prof. Barbara Engelking :
- Jestem Polką i dlatego czuję się winna z powodu tego, jak moi rodacy zachowywali się w czasie wojny. Na tym polega poczucie przynależności narodowej".
Henryk Krischer :
„Córki mimo moich ostrzeżeń uciekły jednak z getta i zamieszkały początkowo przy ul. Dietlowskiej 34, a następnie za namową Juliana Appla zamieszkały przy
ul. Zyblikiewicza 11. Później dowiedziałem się, że córki w tym mieszkaniu zostały aresztowane. Po zakończeniu wojny dowiedziałem się, w jaki sposób to nastąpiło i wtedy od dozorcy tego domu, którego nazwiska nie pamiętam, dowiedziałem się, że w mieszkaniu tym została urządzona pułapka, do której Appel Julian i inni konfidenci, a to Stefania Brandstätter, Diamand i inni, których nazwisk nie znam, przyprowadzali znajomych Żydów, którzy ukryli się w Krakowie na dokumentach aryjskich, a Gestapo często do tego mieszkania przychodziło i osoby te zabierali. Od portiera Wodociągów Miejskich Nikodema Rydzika, który obecnie mieszka gdzieś na Zachodzie, dowiedziałem się, że córka Celina ukrywała się u nich i opowiadała im, w jaki sposób została aresztowana i kto to spowodował. Mówiła mu wtedy, że została zwabiona wraz z siostrą do mieszkania przy ul. Zyblikiewicza 11, że została tam aresztowana i że namawiało ją Gestapo, żeby została konfidentką, a gdy się nie zgodziły, zostały pobite i wywiezione na stracenie do Płaszowa, lecz w drodze wyskoczyły z auta, przy czym Paulina została zastrzelona”.
"Julian Kudasiewicz, przemysłowiec z Krakowa, zeznał
ponadto, że krakowskie Gestapo wysyłało Diamanta do Bochni w celu wyszukiwania Żydów przebywających tam na „aryjskich papierach”. Ofiarami konfidenta byli m. in Kuba i Sala Silbersteinowie, obywatele argentyńscy, którzy podczas wojny przekazali Kudasiewiczowi swoją firmę w zarządzanie. Diamant pod przykrywką pomocy w zorganizowaniu ucieczki na Węgry przewiózł ich do więzienia na Montelupich, skąd później trafili do KL Auschwitz Birkenau"
Kazimierz Dudzik :
"Pewnego razu, na jakieś kilka miesięcy przed mym aresztowaniem Julian Appel zauważył u mnie w warsztacie duże okulary przeciwsłoneczne i powiedział, że to są okulary lotnicze i że ja widocznie służyłem w lotnictwie. Ja zaprzeczyłem, mimo, że faktycznie przed wojną byłem instruktorem w lotnictwie. Ostanie słowa jakie usłyszałem z usta Appela przed wywiezieniem mnie do Płaszowa (Konzentrationslager Plaszow bei Krakau), brzmiały : >Widzisz, byłeś taki mądry, a teraz wyjdziesz na wolność, ale kominem !<"
Źródło :
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego
Sygnatura 303/XX/553,
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie
Sygnatura 502/3526
Wybór jest banalnie PROSTY 
Jeżeli chcecie w najbliższych miesiącach poznać wszystkich którzy pili szampana z Gestapo = wspieracie zbożną pracę pani od historii.
Jeżeli nie chcecie poznać to za wszystko przepraszacie i pokornie wspieracie Panią Basię
.
Król Lubelszczyzny, Śp. kpt. Zdzisław Broński "Uskok" :
"A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje
Niechaj sobie powróz ukręci na szyję
Niechaj swoją wolę na wieki okiełza
Pan jest niedaleko, niech do niego pełza..."
Miłego weekendu życzę
!
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz