ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 28 sierpnia 2026

Witam wszystkich moich Uczniów ❤️ i oficerów monitorujących 😉.

 

Kochani chciałam zapytać : czy jest coś o czym nie wiem 🤔 ? Np. w Polsce ogłoszono stan wojenny ? Albo nastąpił jakiś inny kataklizm ??? Od wielu dni proszę i apeluję o większą aktywność w korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki, ponieważ ten miesiąc jest pod tym względem...delikatnie mówiąc : bardzo słaby. Od wczoraj tysiące wyświetleń...i 3 osoby skorzystały z kawiarki 😳. Wydaje mi się, że większość z Was zapomniała jaki CIĘŻAR gatunkowy ma moja Praca u Podstaw. I jak NIEBEZPIECZNE jest wyzwanie które w imię PRAWDY i Waszego HONORU, samotnie rzuciłam Panom tego Świata. Dlatego PRZYPOMINAM ❗️⬇️ "- Ma pani poczucie winy ? prof. Barbara Engelking : - Jestem Polką i dlatego czuję się winna z powodu tego, jak moi rodacy zachowywali się w czasie wojny. Na tym polega poczucie przynależności narodowej". Henryk Krischer : „Córki mimo moich ostrzeżeń uciekły jednak z getta i zamiesz­kały początkowo przy ul. Dietlowskiej 34, a następnie za namową Juliana Appla zamieszkały przy ul. Zyblikiewicza 11. Później dowiedziałem się, że córki w tym mieszkaniu zostały aresz­towane. Po zakończeniu wojny dowiedziałem się, w jaki sposób to nastąpiło i wtedy od dozorcy tego domu, którego nazwiska nie pamiętam, dowiedziałem się, że w mieszkaniu tym została urządzona pułapka, do której Appel Julian i inni konfidenci, a to Stefania Brandstätter, Diamand i inni, których nazwisk nie znam, przyprowadzali znajomych Żydów, którzy ukryli się w Krakowie na dokumentach aryjskich, a Gestapo często do tego mieszkania przychodziło i osoby te zabierali. Od portiera Wodociągów Miejskich Nikodema Rydzika, który obecnie mieszka gdzieś na Zachodzie, dowiedziałem się, że córka Celina ukrywała się u nich i opowiadała im, w jaki sposób została aresztowana i kto to spowodował. Mówiła mu wtedy, że została zwabiona wraz z siostrą do mieszkania przy ul. Zyblikiewicza 11, że została tam aresztowana i że nama­wiało ją Gestapo, żeby została konfidentką, a gdy się nie zgodziły, zostały pobite i wywiezione na stracenie do Płaszowa, lecz w drodze wyskoczyły z auta, przy czym Paulina została zastrzelona”. "Julian Kudasiewicz, przemysłowiec z Krakowa, zeznał ponadto, że krakowskie Gestapo wysyłało Diamanta do Bochni w celu wyszukiwania Żydów przebywających tam na „aryjskich papierach”. Ofiarami konfidenta byli m. in Kuba i Sala Silbersteinowie, obywatele argentyńscy, którzy podczas wojny przekazali Kudasie­wiczowi swoją firmę w zarządzanie. Diamant pod przykrywką pomocy w zorganizowaniu ucieczki na Węgry przewiózł ich do więzienia na Montelupich, skąd później trafili do KL Auschwitz­ Birkenau" Kazimierz Dudzik : "Pewnego razu, na jakieś kilka miesięcy przed mym aresztowaniem Julian Appel zauważył u mnie w warsztacie duże okulary przeciwsłoneczne i powiedział, że to są okulary lotnicze i że ja widocznie służyłem w lotnictwie. Ja za­przeczyłem, mimo, że faktycznie przed wojną byłem instruktorem w lotnictwie. Ostanie słowa jakie usłyszałem z usta Appela przed wywiezieniem mnie do Płaszowa (Konzentrationslager Plaszow bei Krakau), brzmiały : >Widzisz, byłeś taki mądry, a teraz wyjdziesz na wolność, ale kominem !<" Źródło : Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego Sygnatura 303/XX/553, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie Sygnatura 502/3526 Wybór jest banalnie PROSTY ❗️⬇️ Jeżeli chcecie w najbliższych miesiącach poznać wszystkich którzy pili szampana z Gestapo = wspieracie zbożną pracę pani od historii. Jeżeli nie chcecie poznać to za wszystko przepraszacie i pokornie wspieracie Panią Basię ✌️. Król Lubelszczyzny, Śp. kpt. Zdzisław Broński "Uskok" : "A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje Niechaj sobie powróz ukręci na szyję Niechaj swoją wolę na wieki okiełza Pan jest niedaleko, niech do niego pełza..." Miłego weekendu życzę 😊 ! buycoffee.to/kasjopea

Brak komentarzy: